Prezes PZU: Nie narzucamy Pekao i Aliorowi formy współpracy

To zarządy banków Pekao i Alior Bank zdecydowały o przeanalizowaniu możliwości rozwoju; PZU nie narzuciło bankom formy współpracy - mówi PAP prezes PZU Paweł Surówka. Dodał, że nie wyklucza żadnych scenariuszy; liczy, że zarządy szybko przedstawią potencjalne propozycje.

(fot. Marek Wiśniewski / FORUM)

W ubiegłym tygodniu Pekao i Alior Bank poinformowały, że przeanalizują możliwości współpracy. W tym celu banki podpisały list intencyjny dotyczący wstępnych analiz wykonalności ich potencjalnej współpracy lub połączenia obu podmiotów. Największym akcjonariuszem obu banków jest PZU.

PAP: W ostatni piątek agencja ratingowa S&P ogłosiła, iż postanowiła podwyższyć perspektywę ratingu grupy PZU z negatywnej na stabilną, potwierdzając tym samym oceny spółki długoterminowo na A-. Co oznacza ta zmiana perspektywy ratingowej S&P dla PZU?

P.S.: Podniesienie perspektywy ratingu PZU z negatywnej do stabilnej potwierdza wiarygodność finansową Grupy PZU w Polsce i na świecie, a także, że nasza strategia w sektorze bankowym jest słuszna. Analitycy S&P dokładnie zbadali nasze dotychczasowe działania, a my jako zarząd spółki poświeciliśmy wiele czasu na to, aby wytłumaczyć agencji naszą wizję oraz rolę, jaką banki z naszej Grupy będę w niej odgrywały. Podwyższenie perspektywy, po niemal dwuletnim okresie negatywnej oceny, biorę więc za potwierdzenie, że nasza wizja jest przekonywującą.

PAP: Czy PZU miało swój udział w wydaniu komunikatu przez Pekao i Alior Bank na temat podjęcia współpracy?

P.S.: To jest inicjatywa zarządów banków. Nie było od PZU jakiegokolwiek odgórnego sygnału, że powinny zająć się tym tematem. Ale równocześnie nie narzuciliśmy im tego, że mają nie nawiązać współpracy. Zarządy obu firm podjęły samodzielnie decyzję, że chcą rozpatrzyć, jak ze sobą współpracować, rozpatrując przy tym różne modele rozwoju. W pewnym sensie byłoby dziwne, gdyby banki, funkcjonujące w ramach jednej grupy kapitałowej, nie zbadały, czy są obszary, w których mogą ze sobą współpracować.

PAP: Czy upublicznienie tej informacji jest zgodne z unijną dyrektywą Market Abuse Regulation, która dokładnie określa, w jaki sposób są raportowane informacje przez spółki publiczne?

P.S.: Moim zdaniem właśnie ta dyrektywa zmusiła banki do upublicznienia informacji o rozpoczęciu analizy na tak wczesnym etapie z uwagi na jej cenotwórczy charakter, a podpisanie listu intencyjnego konkretyzowało ten proces. Czytając niektóre komentarze, odniosłem wrażenie, że nie wszyscy mają tego świadomość.

Unijna dyrektywa Market Abuse Regulation istotnie zmieniła reguły gry, jeśli chodzi o komunikację spółek giełdowych z rynkiem. Dyrektywa, ale także i nasz nadzorca wymagają, żeby emitenci ograniczali asymetrię informacyjną między osobami z wewnątrz spółki, a rynkiem do minimum. W takiej optyce, już samo rozpoczęcie analiz pewnych scenariuszy, które może mieć cenotwórcze znaczenie dla akcjonariuszy, wymusza komunikację z rynkiem. Jeszcze nie tak dawno, prawdopodobnie polityka informacyjna banków w podobnym przypadku byłaby inna. Informowanie rynku na początku procesu przeprowadzania analiz ma ten plus, iż jest on bardzo transparentny, natomiast ma tę wadę, że nie można udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi na naturalnie nasuwające się w tym przypadku pytania, gdyż analizy dopiero się rozpoczęły. Ważne jednak jest, że wszyscy aktualni akcjonariusze i potencjalni inwestorzy mają równy dostęp do informacji.

Z punktu widzenia PZU, tak wczesna komunikacja przez banki była odpowiednia, zapewniła bowiem, że wszyscy akcjonariusze posiadają ten sam stan wiedzy. Nie byłoby korzystnym wrażenie, że PZU jako największy akcjonariusz, jest w uprzywilejowanej pozycji w kontekście przeprowadzanych analiz.

PAP: Po ujawnieniu komunikatu akcje banków odnotowały spadki na Giełdzie Papierów Wartościowych. Czy to oznacza, że zarządy obu banków zachowały się odpowiedzialnie?

P.S.: Uważam, że zarządy banków podejmując decyzję o komunikowaniu podjęcia analizy na jej początku, a nie na końcu, zachowały się odpowiedzialnie. Prawdopodobnie byłoby znacznie wygodniej dla nich komunikować się z rynkiem mając już konkretny scenariusz i ustalony model współpracy, który przedstawiłyby do aprobaty. Niestety z powodu wymogów dyrektywy MAR nie jest to możliwe. Z tego co wiem, również nasz nadzorca aprobuje przyjęte przez banki podejście.

PAP: Jeszcze w czerwcu zapewniał Pan, że nie ma planów łączenia banków. Co się zmieniło od tego czasu?

P.S.: Fakt, iż banki komunikują dziś rozpoczęcie takich analiz pokazuje, że nie było wcześniej żadnych prac. Również po stronie PZU żadne prace nie były dotychczas prowadzone w tym kierunku. W zależności od tego, jakie rekomendacje zostaną przygotowane przez banki, będziemy je analizować i oceniać.

PAP: Jaki powinien być kolejny krok obu banków?

P.S.: Czekamy teraz na to, jakie wyniki swoich analiz przedstawią nam oba zarządy banków. Czy będą chciały, a jeśli tak - to w jaki sposób ze sobą współpracować. W odpowiednim momencie odniesiemy się do ostatecznych rekomendacji.

PAP: Nie wyklucza Pan fuzji?

P.S.: Nie zamykamy się na żaden scenariusz, ale też nie jest tak, żeby jakiś wariant współpracy był z góry przez nas narzucany. Uważam, że zarządy banków są odpowiedzialne i przedstawią nam konkretne propozycje, które będą korzystne dla obu spółek, a także dla ich akcjonariuszy. Jeśli chodzi o pytanie o fuzję, to nie jest dla mnie kwestia binarna - tak, czy nie. Nie wyobrażam sobie przeprowadzenia fuzji dla fuzji. Jeśli taki wariant ma być rozważany, muszą za nim stać konkretne korzyści - technologiczne, kosztowe, przychodowe czy strategiczne. Jest również wiele możliwych wariantów współpracy. Banki mogą np. podjąć decyzję, że chcą pozostać niezależnymi firmami, ale współpracować bliżej w niektórych obszarach np. IT czy inwestycjach. Będziemy to wszystko analizować i oceniać przez pryzmat korzyści i kosztów.

PAP: Jak długo PZU będzie czekało na ostateczne analizy?

P.S.: Im dłużej analizy trwają, tym bardziej przedłuża się czas niepewności dla inwestorów, co negatywnie wpływa na kurs akcji. Sądzę więc, że banki nie będą zbytnio przedłużały tego czasu.

PAP: Czy w zaktualizowanej strategii PZU znajdzie się wątek analizy współpracy obu banków? I kiedy ją poznamy?

P.S.: Tak, i ważne jest by podkreślić, że nasza strategia wobec obszaru bankowego będzie koncentrować się na korzyściach, jakie osiągnie Grupa PZU oraz nasi klienci np. w zakresie bancassurance czy w inwestycjach, niezależne od tego jaki wariant współpracy zostanie przez banki przyjęty.

Model współpracy między PZU a bankami jest niezależny od modelu współpracy między samymi bankami, jeśli chodzi o aspekty biznesowe. Nie chcielibyśmy natomiast zaburzać komunikacji banków z rynkiem. Chcemy dać pierwszeństwo Pekao w ogłoszeniu własnej strategii, po to, aby strategia PZU była pewną klamrą, która obejmie wszystkie aspekty Grupy. Jest to kwestia najbliższych tygodni, kiedy będziemy chcieli tę strategię upublicznić. Stanie się to albo przed końcem tego roku albo najpóźniej w pierwszej połowie stycznia 2018 r.

PZU wraz z PZU Życie oraz TFI PZU mają łącznie 31,65 proc. akcji Alior Banku. W przypadku Pekao 20 proc. akcji należy do PZU, a 12,8 proc. do Polskiego Funduszu Rozwoju. Wcześniej przedstawiciele PZU i PFR informowali, że PZU nie ma planów łączenia Pekao i Aliora. (PAP)

Rozmawiała Aneta Oksiuta

edytor: Dorota Skrobisz

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 pjb

Łączenie Pekao z Alorem to tak jakby łączyć autobus z autem sportowym zakładając że wyjdzie z tego SUV. Jak już to made in ZSRR, bo to komunistyczny sposób rozumowania. Rozumiem, że PZU chce wydrenować Pekao z gotówki, taki skok na kasę skoro sam wybuliłem za dużo za Aliora. Mechanizm w Polsce dość znany, nie raz przecież tak robił Kulczyk kupując dobra spółkę a potem wyjmując z niej kasę za cos co już miał w portfelu. Tylko z połączenia tych banków nic dobrego nie wyjdzie, dynamiczny zawansowany technologicznie Alior stanie w miejscu gdy kolos Pekao będzie wdrażał rozwiązania IT Aliora, to potrwa kilka lat. Rynek nie czeka i po tej operacji reszta banków będzie już daleko, daleko w przodzie, a Alior nie będzie już w awangardzie rynku. Pekao trzeba zmieniać od środka zwiększając inwestycje w technologie możliwe do szybkiego zaadaptowania, ewolucyjnie nie rewolucyjnie skokowo. Co najwyżej można wykorzystać synergię sieci Pekao i PZU ograniczając istotnie koszty dla obu instytucji. Fakt dobrego pomysłu na Pekao nie ma ale tak to już jest z inwestycjami politycznie motywowanymi, biznesowo są takie sobie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 10 brokat12

kolega prezes nie ma nic do gadania, jest marionetka. zarzadza tym calym balaganem prees z z pkosa a nie pzu.

! Odpowiedz
1 6 jarekzbyszek

Eldorado kumpli Ziobry miało przestrzegać ustawy kominowej. Dopiero dwa miesiące temu ograniczono pensje w PZU do 64 tysiące zł ( tyle dostała, pracująca za darmo wg TVP, Sadurska). Takie samo ograniczenie miało dotyczyć Krupińskiego w Pekao, ale wymyślono połączenie, aby przeciągnąć w czasie wprowadzenie ustawy kominowej. Nikt nie wiele ile doją kumple Ziobry, ale jest to nie mało skoro poprzedni prezes Pekao brał rocznie 12 mln złotych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 7 niewierzacyateusz

właśnie czytam na portalu defence24.pl o zapalniku do amunicji działka 25 mm dla F-35 opracowanym w Dezamecie ,no i jestem pod wrażeniem , zapalnik będzie też stosowany do amunicji dla działek 27 mm używanych w Eurofighterach i JAS-39 Gripen , Wielkie brawa dla inżynierów z Dezametu

! Odpowiedz
2 10 an26

PZU niech zacznie wypłacać uczciwe odszkodowanie, a nie zaniżone o 70%. Miałem 2 razy nieprzyjemność ubiegać się o odszkodowanie z tytułu PZU i za każdym razem nawet u Edzia na warsztacie nie starczyło by naprawić pojazd. Podobnie mają moi znajomi, którzy mieli styczność z tą bandą. Tylko sprawa do sądu kończy się dla nas korzystnie. I przestańcie pisać na FB, że zwiększyliście stawki na OC bo wypłacacie większe odszkodowanie. BZDURA! KNF powinna wam nakładać karę co pół roku! Może wtedy byście nauczyli się traktować ludzi normalnie!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 niewierzacyateusz

ja oddaje graciki do autoryzowanych serwisów :) serwis wysyła fakturki do PZU i zero problemów , spróbuj na przyszłość w ten sposób :)

! Odpowiedz
0 2 konra74

Dobrze, dobrze, trzeba ciąć koszty, każda wypłata odszkodowania to dla ubezpieczyciela ujma na zyskach. Dobra polityka. PZU, tak trzymać!

! Odpowiedz
0 11 jendreka

Po co PZU dwa banki?, a może 5!, ten komentarz powinien rozwiać wątpliwości.

! Odpowiedz
0 16 azkanel

Dziewczyna pracuje w centrali pzu i tam słychać na korytarzu że to pzu naciska na połączenie pekao i aliora...

! Odpowiedz
0 1 konra74

i znowu służba plotkuje :)

! Odpowiedz
PZU 0,44% 43,85
2017-12-14 10:30:16
WIG 0,50% 62 857,72
2017-12-14 10:26:00
WIG20 0,70% 2 426,41
2017-12-14 10:41:45
WIG30 0,46% 2 787,10
2017-12-14 10:41:00
MWIG40 -0,25% 4 754,59
2017-12-14 10:26:00
DAX -0,27% 13 093,50
2017-12-14 10:35:00
NASDAQ 0,20% 6 875,80
2017-12-13 22:02:00
SP500 -0,03% 2 663,42
2017-12-13 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl