REKLAMA
HIPOTEKI

Premierowi wszystko jedno

2010-05-09 17:58
publikacja
2010-05-09 17:58
Donald Tusk nie zamierza pomagać Bronisławowi Komorowskiego w kampanii wyborczej - pisze "Newsweek". Zdaniem tygodnika, od prawyborów w Platformie relacje między Tuskiem a Komorowskim są chłodne.

"Newsweek" przypomina, że Tusk i Komorowski nie występowali ostatnio wspólnie poza uroczystościami żałobnymi. Tygodnik pisze też o incydencie z ubiegłego tygodnia. W czwartek Donald Tusk i Bronisław Komorowski mieli wspólnie wystąpić przed wizytą marszałka w Moskwie. Tak się nie stało, a mównicę premiera tuż przed konferencją wyniesiono. Chwilę później Tusk zorganizował własną konferencję.

Według "Newsweeka", marszałek Sejmu ma do premiera pretensję o to, że nie wspiera jego starań o prezydenturę. Cytowany w tekście polityk PO mówi, że premier nie wspiera Komorowskiego, bo obawia się konkurencji politycznej z jego strony.

Tygodnik podkreśla też, że w kampanii Komorowskiego uczestniczą wyrzuceni przez Tuska ministrowie - Rafał Grupiński i Grzegorz Schetyna. Według informatorów "Newsweeka", premier obawia się, że utworzą oni nową frakcję w PO.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Newsweek"/to/łp
Źródło:IAR
Tematy
Darmowe konto firmowe na stałe? Sprawdzamy najlepsze oferty
Darmowe konto firmowe na stałe? Sprawdzamy najlepsze oferty

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Wiktoria
Mam nadzieję, że te plotki nie mają uzasadnienia. Inaczej czarno widzę przed Polską, jeśli to wszystko to jest tylko takie zasmarkaństwo. Pozostają nawiedzeni, zdziadziali nienawistnicy, unurzani w historii po czubki głów, bez perspektyw na cokolwiek sensownego.Jeśli Tusiu tak się boi konkurencji, to po co podszedł do polityki? To Mam nadzieję, że te plotki nie mają uzasadnienia. Inaczej czarno widzę przed Polską, jeśli to wszystko to jest tylko takie zasmarkaństwo. Pozostają nawiedzeni, zdziadziali nienawistnicy, unurzani w historii po czubki głów, bez perspektyw na cokolwiek sensownego.Jeśli Tusiu tak się boi konkurencji, to po co podszedł do polityki? To jednak !!! gra zespołowa. Trzeba mieć politycznych przyjaciół, a nie polityczne sługi. Jeśli tego nie rozumie, to naprawdę nie nadaje się na przywódcę stada. Zobaczymy.
~onepisecho@gmail.com
Mam nadzieje.....Klakierzy bla....bla....bla.....! A Platformabul...bul...bul....bul....!!!!
~ja
Bronisław uważaj, bo podzielisz los Lecha.

Powiązane: Wybory prezydenckie 2010

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki