Wzrost przeciętnej płacy w dużych firmach utrzymał się na poziomie 7% rocznie, a zatrudnienie zanotowało wzrost o ponad 3% - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.


Wzrost wynagrodzeń był nieco wolniejszy od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się dynamiki rzędu 7,1%. To także rezultat niższy niż w kwietniu, gdy „średnia krajowa” zwiększyła się o 7,8%.
W ten sposób „przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw” w maju wyniosło 4696,59 złotych brutto i było o 3% niższe niż miesiąc wcześniej.
Za sprawą utrzymania się w maju nadspodziewanie niewysokiej inflacji CPI (tylko 1,7% rdr) realny wzrost płac w dużych firmach utrzymał się na dość wysokim poziomie 5,17% rdr. Co prawda to o jeden punkt procentowy mniej niż w kwietniu, ale należałoby wziąć poprawkę na fakt, że kwietniowa realna dynamika płac była drugim najwyższym wynikiem na przestrzeni ostatniej dekady.
W firmach zatrudniających ponad 9 osób pracowało 6210,2 tys. osób (w przeliczeniu na etaty). To o 2,1 tys. mniej niż w kwietniu, ale o 3,7% więcej niż w maju 2017 roku. Wzrost zatrudnienia okazał się zatem zgodny z oczekiwaniami ekonomistów.
Dane zaprezentowane dziś przez GUS dotyczą przedsiębiorstw, w których liczba pracujących przekracza 9 osób. Nie obejmują zatem ani najmniejszych firm, ani sektora publicznego. Według badań aktywności zawodowej (BAEL) w III kw. 2017 roku w Polsce pracowało 16,51 mln ludzi. Zatem dane z sektora przedsiębiorstw obejmują niespełna 37% pracowników.
Z kolei lepiej opisujący realia polskiego rynku pracy raport o medianie wynagrodzeń GUS publikuje tylko co 2 lata. Najnowsze dane zostały upublicznione pod koniec listopada i dotyczyły stanu na październik 2016 roku. Z tego opracowania wynika, że połowa zatrudnionych pracowników otrzymywała do 3510,67 zł brutto, czyli około 2512 zł netto (tzn. "na rękę").
KK
























































