Rzeczywistość roku 2020 znacznie odbiega od wizji przedstawianej w popularnym niegdyś systemie role-playing CyberPunk 2020. Krótko mówiąc, nie sprawdziła się większość przepowiedni sprzed dziesięciu lat.
Nie żyjemy w gigantycznych miastach. Nanotechnologia to dziedzina wiedzy, która nadal się rozwija, a swoje najlepsze lata stanowczo ma jeszcze przed sobą. Wszczepianie sobie zmodyfikowanych organów, wyostrzanie wzroku za pomocą wmontowanych w głowę specjalistycznych czipów, zanurzanie się ciałem i duszą w bezkres cyberprzestrzeni pozostało urokliwą fantazją czołowych twórców literatury science-fiction. Wprawdzie „Neuromancer” i „Diamentowy wiek” to pozycje cieszące się niesłabnącym powodzeniem, ale spośród wielu barwnych wizji autorów akurat fantazje na temat rozwoju technologicznego nie sprawdziły się. Oddając twórcom co cesarskie trzeba przyznać, iż zarówno Gibson, jak i Stephenson trafnie przepowiedzieli radykalny wzrost znaczenia międzynarodowych korporacji. O rosnącej potędze gigantycznych przedsiębiorstw mogliśmy się przekonać już na przełomie XX i XXI wieku, kiedy to kilka ogólnoświatowych firm dysponowało większym budżetem niż realnie istniejące państwa.
Nanotechnologia: sprawdzam
Wiele gadżetów, do których przyzwyczaiły nas fantastyczne filmy i książki, mocno spowszedniało. Kilka nadal czeka na realizację, jednak nie są to odległe wizje. Wszechobecne łączenie form biologicznych z technologią, robotyka – to wszystko już jest i skutecznie działa. Wielkim, niespełnionym marzeniem fascynatów cyberpunka pozostaje nanotechnologia, przynajmniej w takim kształcie, o jakim czytaliśmy w końcu XX w. Zupełnie autonomiczne urządzenia atomowej wielkości to wciąż mrzonka, natomiast nadal trwają prace nad możliwościami wykorzystania nanopowierzchni. Zespoły mikromechanicznych układów pozwalających na kontrolowaną zmianę właściwości fizycznych powierzchni sprawdzają się w przemyśle motoryzacyjnym, zarówno w przypadku karoserii (zmiana współczynnika oporu powietrza, pozwalająca m.in. na szybsze wyhamowanie pojazdu) jak i w przypadku opon (w zależności od potrzeby, jedna i ta sama opona może wykazywać właściwości charakterystyczne dla opony zimowej lub letniej). Pierwsze wiadomości na temat "peleryny niewidki", kolejnego gadżetu rodem z filmów fantastycznych, pojawiły się kilkanaście lat temu. Prace nad stworzeniem ubioru perfekcyjnie zlewającego się z otoczeniem nie dobiegły jeszcze końca, ale można się domyśleć, iż najbardziej zainteresowani tymi badaniami są przedstawiciele armii.
| Andrzej Pilipiuk, jeden z najpopularniejszych polskich autorów fantastyki: | |
| Polska 2020 będzie podobna do dzisiejszej, tylko jeszcze gorsza. Zarobki nadal będą grubo poniżej średniej unijnej, zatem nie grozi nam najazd muzułmanów. Przybędzie kolejne 150 kilometrów autostrad, a na trasie Moskwa-Berlin będzie jeździła szybka kolej. Jeśli ładnie poprosimy, może nawet będzie się zatrzymywała na dworcu Warszawa Centralna. Laptopy będzie się kupowało w kioskach. Palenie tytoniu będzie karane długoletnim więzieniem, podobnie jak używanie samochodów z silnikami benzynowymi i tradycyjnych żarówek. Ekobojówki będą podpalały masarnie i sklepy mięsne. |
Jeśli nie chcesz mojej zguby, androida kup mi luby
Wizjonerzy z końca XX wieku wiele miejsca poświęcali robotom. Z perspektywy czasu można powiedzieć, iż przepowiednie dotyczące robotów użytkowych en masse były trafne. To, co koncerny zbrojeniowe pokazały na największym poligonie doświadczalnym na świecie – mowa naturalnie o Afganistanie – zdecydowanie dokonało przełomu technologicznego. Już pierwsza dekada XXI wieku przyniosła takie zjawiska, jak kroczący BigDog, pajęcze roboty wspinające się po ścianach czy bezzałogowe pojazdy latające, które mogą unosić się w powietrzu miesiącami (ściślej – mogłyby, gdyby protesty ekologów nie utrudniały stosowania wystarczająco trwałych siłowni jądrowych).
Mniej więcej dziesięć lat temu pojawiły się też pierwsze roboty mające udawać ludzi lub zwierzęta domowe. Naturalnie na pomysł ich stworzenia jako pierwsi wpadli inżynierowie Kraju Kwitnącej Wiśni. Za prekursora zjawiska uznać można prymitywne tamagotchi, które podbiło świat ćwierć wieku temu. Obecnie pupil z wmontowanym układem scalonym dostępny jest dla przedstawiciela każdej klasy społecznej, przy czym stopień technologicznego zaawansowania urządzenia uzależniony jest od możliwości finansowych nabywcy. Na luksus posiadania prawdziwego zwierzęcia mogą sobie w dużych miastach pozwolić wyłącznie najbogatsi, a to z uwagi na uchwaloną nowelizację do Karty Praw Zwierząt, określającą minimalne wymagania dotyczące przestrzeni życiowej czworonogów. Już Philip K. Dick w jednym ze swych najgłośniejszych dzieł „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” nader przenikliwie naszkicował realia, jakie stały się naszym udziałem.

Trudno wyobrazić sobie obecnie życie bez zrobotyzowanych urządzeń wyręczających ludzi w codziennych czynnościach: jedne koszą trawniki, egzoszkielety wspomagają cięższą pracę, a inteligentne systemy kierujące zaprowadzają samochód do warsztatu na okresowy przegląd czy wymianę opon (oczywiście dotyczy to szczęśliwców mieszkających w miastach z wbudowanymi pasami ruchu dla samochodów poruszających się bez kierowcy). I jakkolwiek prognozy mówiące o tym, że rynek robotów użytkowych osiągnie do 2015 roku połowę wartości rynku samochodowego, okazały się nieco przesadzone, to pod koniec obecnej dekady przepowiednia ta się spełnia.
Włókna nerwowe z elektrodami układów mikroelektronicznych udało się po raz pierwszy połączyć na początku naszego stulecia. W ostatnich latach MEMS (Micro Electro-Mechanical Systems) stał się jedną z najprężniej rozwijających się dziedzin wiedzy. Dzięki precyzyjniejszej technologii łączenia nerwów z wytworami ludzkiej technologii najzamożniejsi mogą już dziś korzystać ze zrobotyzowanych protez kończyn, uszu i oczu. Wprawdzie do pełnowartościowych protez oczu droga wciąż jest dość daleka, jednakże obecne dokonania pozwalają sądzić, że w przeciągu dziesięciu lat tego typu udogodnienia staną się osiągalne dla przeciętnego Polaka.
Dom wyręczy nas w myśleniu
Kolejnym klasycznym motywem rodem z powieści i filmów SF jest dom inteligentnie zarządzany przez komputer. Idea, w większości przypadków zaprezentowana w sposób dość naiwny, okazała się słusznym tropem. Lodówka na bieżąco monitorująca stan zaopatrzenia, kuchenka odcinająca dopływ prądu, klimatyzacja precyzyjnie dobierająca poziom ciepła i wilgotności w powietrzu to od kilku lat standard.
| Łukasz Mendyk, OSS Product Manager, Sektor Telekomunikacja, Comarch: | |
| Już dziś coraz więcej przedmiotów codziennego użytku, ma wbudowany procesor, a nawet opcję komunikacji bezprzewodowej. Idea inteligentnego środowiska zakłada, że dzięki oprogramowaniu i zdolności komunikacji pomiędzy urządzeniami nasze życie stanie się łatwiejsze. Takim sztandarowym przykładem obrazującym ten kierunek jest inteligentna lodówka, która będzie potrafiła wykryć fakt, iż została nam już ostatnia butelka mleka. W takim wypadku lodówka będzie w stanie nas wyręczyć i zamówić zakupy przez internet. ... więcej |
Nie bez znaczenia jest także niezwykły postęp, jaki dokonał się w dziedzinie zasilania urządzeń elektronicznych–. Upowszechnienie się w 2018 roku urządzeń pobierających energię elektryczną z otoczenia spowodowało lawinowy wysyp drobnych urządzeń i gadżetów, dla których zasilanie bateryjne było poważnym ograniczeniem. Od autonomicznych stacji meteorologicznych po kolorowe wyświetlacze wszyte w części ubioru – zakres wykorzystywania urządzeń korzystających z takiego czy innego rodzaju wolnej energii wciąż rośnie, ograniczany jedynie poprzez wyobraźnię producentów.
Komputer zawsze pod ręką
Z punktu widzenia osoby żyjącej na przełomie XX i XXI wieku ogromna rewolucja dokonała się w dziedzinie komputerów. Do lamusa odeszły desktopowe urządzenia, dominujące w biurach i domach jeszcze przed dwudziestu laty. Funkcję komputerów przejęły niemal w pełni telefony komórkowe, przy czym zjawisku temu sprzyjało masowe przenoszenie się z tradycyjnych etatów na telepracę. Smartfony pozwalają na stały kontakt z internetem, a poprzez podłączenie do globalnej sieci – z rodziną i ze znajomymi. Ujednolicenie wtyczek zasilających telefony rozwiązało jeden z poważniejszych problemów użytkowników smartfonów, a intensywny rozwój technologii alternatywnego pozyskiwania energii (wspomnieć tu należy o wydajnych ekranach solarnych oraz o wykorzystywaniu energii kinetycznej do ładowania akumulatorów) przyczynił się do jeszcze większego rozpowszechnienia tych urządzeń. Miejsce laptopów zajęły zaawansowane technologicznie tablety, fanatycy gier komputerowych zaś przenieśli się na specjalistyczne konsole. Przyczynił się do tego ogromny sukces microsoftowego Kinecta, który oprócz kariery w branży gier komputerowych zrewolucjonizował gospodarstwa domowe, pozwalając na sterowanie wybranymi urządzeniami za pomocą gestu.
W przemyśle motoryzacyjnym spełniły się czarne sny wielbicieli muscle-carów oraz sportowych aut. Ekologiczne samochody produkują obecnie tak renomowane marki, jak Ferrari, Lamborghini czy Rolls-Royce. Wprawdzie dla najbogatszych klientów nadal przewidziano auta z tradycyjnym układem silnikowym, jednakże presja wywierana przez proekologicznie nastawione społeczeństwo sprawia, że niewielu właścicieli tych aut wyrusza na drogi publiczne. Liczne petycje kierowane do producentów samochodów sportowych przyczyniły się do powszechnego montowania urządzeń imitujących ryk dwunastocylindrowego silnika, jednakże, jak podnoszą ortodoksyjni wielbiciele motoryzacji, montowanie ekosilników w Bugatti to profanacja ducha motoryzacji.
Przeczytaj także:
Witamy w wirtualnej rzeczywistości!
Globalna społeczność Pięknych Ludzi
Stylowy dźwięk
Joanna Witek
Bankier.pl




























































