REKLAMA

Polacy zapłacą kaucję za plastikowe butelki i puszki. "Minimum 50 groszy"

2021-03-08 16:00
publikacja
2021-03-08 16:00
fot. Gigira / Shutterstock

Szykują się spore zmiany. Wkrótce klienci zapłacą kaucję za plastikowe butelki i puszki po napojach. Pieniądze będzie można odzyskać, wyrzucając puste opakowanie do specjalnych butelkomatów. "Minimum 50 groszy" – mówił Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Wojna z plastikiem trwa już od dobrych kilku lat, a nowych pomysłów nie brakuje. W zeszłym roku McDonald's zdecydował, że a ciągu najbliższych 2-3 lat z zestawów Happy Meal znikną plastikowe zabawki. Na tym nie koniec, wiele marketów decyduje się na zminimalizowanie zużycia plastikowych opakowań, m.in. Carrefour zaprasza klientów ze słoikami, Lidl sprzedaje torby wielokrotnego użytku, natomiast CCC całkowicie wycofało foliówki.

Za falą wojny z plastikiem podąża również Polska. Już w 2019 r. w stolicy stanęły pierwsze recyklomaty. Warszawiacy mogli otrzymać zniżki oraz kupony za opakowania po napojach wrzucone do maszyn. Na podobne rozwiązania zdecydowały się również inne miasta, m.in. Poznań oraz Białystok.

Kaucja za plastikową butelkę

Teraz mamy wykonać kolejny krok w stronę ochrony środowiska. "Powstanie w Polsce systemu depozytowego na opakowania jednorazowe jest w zasadzie przesądzone" – mówił Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska podczas rozmowy z serwisem money.pl. Wiceminister nie podaje, jakiej wysokości miałaby być kaucja, być może kwota będzie zróżnicowana w zależności od rodzaju odpadów. 

U naszych zachodnich sąsiadów butelkomaty stanowią normę. Niemcy są do nich przyzwyczajeni od wielu lat. Funkcjonuje tam tak zwany system producencki, w którym producenci odpowiadają za jego wdrożenie i funkcjonowanie. Według słów Ozdoby w Polsce system depozytowy plastikowych opakowań miałby funkcjonować w podobny sposób. Klienci będą mogli oddawać butelki i puszki bez konieczności posiadania paragonu.

"Minimum 50 groszy kaucji"

Wedle wyliczeń organizacji kaucja powinna wynosić minimum 50 groszy. Ale wszystko i tak jest uzależnione od powszechności systemu – mówił Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ).

"Wspomniane przynajmniej 50 groszy to koszt, który jednocześnie będzie opłacalny dla producentów i akceptowalny dla konsumenta. Problem wysokości kaucji budzi sporo kontrowersji, bo będzie na początku oznaczał dodatkowe wydatki dla gospodarstw domowych. Czyli im wyższa opłata, tym gorzej. Z drugiej strony system ma zapewniać odpowiednio wysoki poziom zbiórki opakowań. A więc im wyższa kaucja, tym większa motywacja do oddania puszki czy butelki" – czytamy w stanowisku (PFPŻ).

DF

Źródło:
Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (55)

dodaj komentarz
bonaducci
Rozumiem, że w tym przypadku spadną opłaty za wywóz odpadów, skoro ludzie będą zmuszeni do targania śmieci do automatów. Przecież to by było bez sensu, gdybyśmy musieli jednocześnie płacić za wywóz odpadów i wywozić je na własny koszt.
chlopekroztropek
Świetnie. Już nasi rodacy nie będą musieli jechać do Niemiec i naklejać wydrukowane kody kreskowe na butelki po ketchupie żeby zarobić 50gr.
bortalshribe
Są problemy żeby oddać butelki po piwie, gdzie to jest opakowanie wielorazowego użytku. Więc jakoś tego nie widzę.
marqra
No i nikt nie wspomnial, że jak zabierze się najcenniejsze surowce, które i tak w największym stopniu są odzyskiwane firmom komunalnym, to Kowalski za śmieci zaplaci więcej. Nie dość że obywatel pkryje kilkadziesiąt miliardów kosztów działania systemu rocznie, to jeszcze zaplaci znowu więcej za śmieci. Opakowania No i nikt nie wspomnial, że jak zabierze się najcenniejsze surowce, które i tak w największym stopniu są odzyskiwane firmom komunalnym, to Kowalski za śmieci zaplaci więcej. Nie dość że obywatel pkryje kilkadziesiąt miliardów kosztów działania systemu rocznie, to jeszcze zaplaci znowu więcej za śmieci. Opakowania napojów to promil wszystkich odpadów. Na inne rodzaje odpadów dużo bardziej problematyczne funduszy nie ma a potencjał tysiące razy większy z punktu widzenia ochrony środowiska.
lorelie
nie ma co chronić środowiska Polski . tu zdaniem Niemców i członków platformy obywatelskiej ma być śmietnisko Europy...
killgore
Dobrze, że w pis jest wielu prawdziwych obrońców środowiska. Był Szyszko na przykład:)))
dr_zweig
Kolejny poroniony pomysł. Powstanie jakaś niewielka liczba butelkomatów, które będą ciągle zepsute albo zapchane. Już widze, że jak powstaje sieć butelkomatów podobna do sieci paczkomatów, gdzie codziennie taki butelkomat jest opróżniany. Bo o takiej skali przedsięwzięcia tu rozmawiamy - dziesiątkach czy setkach Kolejny poroniony pomysł. Powstanie jakaś niewielka liczba butelkomatów, które będą ciągle zepsute albo zapchane. Już widze, że jak powstaje sieć butelkomatów podobna do sieci paczkomatów, gdzie codziennie taki butelkomat jest opróżniany. Bo o takiej skali przedsięwzięcia tu rozmawiamy - dziesiątkach czy setkach tysięcy ton butelek.
Natomiast jest pewne, że powstanie urząd, który będzie dzielnie walczył z zapchanymi butelkomatami wysyłając odpowiednie pisma. Jak to szło z tym socjalizmem
A wystarczy wolny rynek, w każdej mieścinie jest skup metali, pozwolić im na skup butelek PET, które odsprzedadzą spalarniom i cementowniom. Zaręczam, że każda butelka zniknie z rowu i lasu, ładnie posortowana trafi do spalarni. Tylko trzeba dać ludziom zarabiać a nie tworzyć socjalistyczne potworki gdzie ludzi sie zmusza kaucjami a zarobić mogą tylko znajomi królika
pedro123
wyborca PO - jak czytam takich ludzi od razu wiem, ze to ten typ
habielski
Dokładnie, tym bardziej że spalanie w cementowniach takich odpadów jest raz że bezemisyjne a dwa że się odzyskuję energię do produkcji cementu. Same plusy.

Powiązane: Wojna z plastikiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki