Polacy rezygnują z Bałtyku na rzecz Mazur i gór

2020-07-11 07:02
publikacja
2020-07-11 07:02
fot. Krzysztof Gach / Shutterstock

Wakacje w pełni. Polacy tłumnie wypoczywają nad mazurskimi jeziorami, coraz liczniej przybywają w góry. Mniejszy ruch turystyczny może być w ten weekend w Zachodniopomorskiem nad Bałtykiem.

Na Mazurach turyści są od początku wakacji - tłoczno jest na głównych deptakach w Mikołajkach i Giżycku. Szczególnie w tych miejscowościach trudno znaleźć wolne miejsce parkingowe. Właściciele firm czarterowych przyznają, że rezerwacje na łodzie mają zapewnione do końca sezonu.

"W związku z epidemią goście proszą o domki lub pokoje z oddzielnymi wejściami, dopytują o liczbę gości i dystans między pomieszczeniami. Jednak, gdy się rozgoszczą, integrują się i jak w poprzednich latach, dystans społeczny absolutnie zanika" - powiedział PAP menager gospody "Pod Czarnym Łabędziem" w Rydzewie Jarosław Śnieżawski.

W regionie najpopularniejsza jest turystyka weekendowa - w soboty i niedzielę liczba turystów zwiększa się dwu-, trzykrotnie. Są tacy, którzy by nie stać w korkach i nie pokonywać krętych mazurskich dróg, wybierają podróż awionetkami. W weekendy w mazurskich kurortach trudno o wolne kajaki lub rowery wodne. W smażalniach ryb i restauracjach trzeba czasami dłuższy czas czekać na posiłek.

W stolicy Tatr, Zakopanem, z dnia na dzień przybywa turystów, choć sam początek letniego wypoczynku był dość trudny dla tatrzańskich hotelarzy.

"Gości jest zdecydowanie mniej w porównaniu z początkiem wakacji w ubiegłych latach, a to wszystko przez pandemię, chociaż wydaje się, że turystyka zaczyna odżywać. Widać to po rezerwacjach, które wzrastają od drugiego tygodnia lipca" – oceniła Agata Wojtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Hotelarze spod Tatr zdecydowanie odczuli brak grup zorganizowanych, które zazwyczaj były obecne w lipcu w Zakopanem. Teraz dominują turyści indywidualni, rodziny.

Wielu właścicieli kwater, a nawet gestorów hoteli o wysokim standardzie, zdecydowało się na obniżenie cen. Niektórzy ceny pobytów pod Giewontem obniżyli nawet o 30 proc. Na obrzeżach Zakopanego można wynająć pokój nawet od 35 zł za osobę, a w dobrych hotelach pokoje dwuosobowe ze śniadaniem można wynająć już od 300 zł.

Nadal obowiązują obostrzenia sanitarne, wielu turystów zapomina jednak o obowiązku noszenia maseczek i o dystansie społecznym, co widać na przykład na zatłoczonych zakopiańskich Krupówkach.

W ocenie specjalistów z branży turystycznej w weekend może być mniej wczasowiczów nad Bałtykiem niż zwykle, np. w Zachodniopomorskiem. "Obecnie w Świnoujściu obłożenie sięga od 60 do 70 proc." - powiedział PAP prezes Świnoujskiej Organizacji Turystycznej Piotr Piwowarczyk. "Można zakładać, że w weekend wyborczy będzie mniej gości o około 10 proc." – dodał.

"Pokoje mam puste, lepiej wynajmują się domki, ale tam też obłożenie sięga ok. 30-40 proc. Większość rezerwacji dokonanych przed pandemią, właśnie ze względu na nią zostało odwołanych. Turyści powoli wracają, ale w porównaniu z ubiegłym sezonem jest ich bardzo mało" – podkreśliła Sylwia Zarzycka, właścicielka kwater i domków na wynajem w nadmorskim Mielenku (Zachodniopomorskie).

"Pokutuje też błędna opinia, rozpowszechniana przez niektóre media, o drożyźnie nad Bałtykiem i negatywnym nastawieniu do turystów ze Śląska. Nie znam nikogo z prowadzących działalność sezonową, kto podniósłby ubiegłoroczne ceny lub odmawiał noclegu Ślązakom" – zaznaczyła Zarzycka. Na niską turystyczną frekwencję w ten weekend wpływ ma, jej zdaniem, np. kiepska pogoda, a nie termin wyborów.

Autorzy: Joanna Kiewisz-Wojciechowska, Szymon Bafia, Kacper Reszczyński, Inga Domurat

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (13)

dodaj komentarz
fred_
No to w trojmiescie zacznie sie ladny zjazd na cenach nieruchomosci. Zadno z miast nie bedzie mialo tekiej korekty jak 3miasto.
eagleeye
Powiem tak jak chce się na weekend (pn,so,nd) wynająć domek to 500 zyla za dwie noce. Aż tak mnie nie ciągnie ale jak słyszę przez telefon kręcenie nosem bo tylko dwie doby no to sorry nic na siłę.

sammler
Ja najczęściej wyjeżdżam na 3-4 dni (2-3 noclegi), bo zwyczajnie nudzę się dłużej w jednym miejscu. Właśnie wróciłem z Trójmiasta, nocleg rezerwowałem przez B*****g.com. Nie kręcili nosem - choć przez telefon i na tzw. kwaterze prywatnej pewnie by kręcili.

PS Domków też było trochę wolnych - jest nawet
Ja najczęściej wyjeżdżam na 3-4 dni (2-3 noclegi), bo zwyczajnie nudzę się dłużej w jednym miejscu. Właśnie wróciłem z Trójmiasta, nocleg rezerwowałem przez B*****g.com. Nie kręcili nosem - choć przez telefon i na tzw. kwaterze prywatnej pewnie by kręcili.

PS Domków też było trochę wolnych - jest nawet specjalny filtr do ich wyszukiwania.
eagleeye odpowiada sammler
Ja też wyjeżdzam na dwie trzy doby bo tak lubię wypoczywać. Tydzień nad morzem to można było spędzać za dziecka na koloniach a nie teraz gdzie można się przemieszczać w ciągu paru godzin z punktu A do punktu B
enthe
Prymitywne naganianie na Mazury, za te same pieniądze lepiej wyjechać za granicę. Taniej, i pogoda bardziej pewna.
enthe
I piszę to mieszkając na stałe na Mazurach. Zwykły człowiek z ulicy nie dojdzie do jeziora, bo brzegi kilometrami pogrodzone. Jeziora studnie bez ryb, to czego nie przetrzebili rybacy, wytłukli kłusownicy.
and-owc
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Byłem tam i siam. Na Mazurach piłem mleko prosto od krowy (również dzieci) - częstowała (biedna) baba z pola. Na Bałtyku przesiedziałem 2 lata (wojsko) i mam dojść (nie tęsknię), było dobrze i humornie. Do "gór" mam blizej jak dalej (pod nosem). i też nie korzystam z czystego Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Byłem tam i siam. Na Mazurach piłem mleko prosto od krowy (również dzieci) - częstowała (biedna) baba z pola. Na Bałtyku przesiedziałem 2 lata (wojsko) i mam dojść (nie tęsknię), było dobrze i humornie. Do "gór" mam blizej jak dalej (pod nosem). i też nie korzystam z czystego powietrza. Interesowałem się starą techniką i dobrym piwem.
jes
Kogo to interesuje? Napisz pamiętnik i obwoź po wioskach.
and-owc odpowiada jes
Dziękuję za poradę, napisz za mnie. Nie pytany nie odpowiada (dosrówa). Piszę co mi ślina na język przyniesie. Nie czytaj moich głupot (dobra rada).
samsza
"Polacy tłumnie wypoczywają" vs "Gości jest zdecydowanie mniej" ?
Pozorna sprzeczność, zamiast morza i jezior najpopularniejsze oczko wodne...

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki