REKLAMA
HIPOTEKI

Podium Justyny Kowalczyk!

2010-11-27 12:54
publikacja
2010-11-27 12:54

Marit Bjoergen w ostatniej chwili wydarła zwycięstwo Justynie Kowalczyk - Polka długo miała najlepszy czas, jednak na finałowych dwóch kilometrach Norweżka była szybsza.

I znowu Marit Bjoergen. Norweżka na początku sezonu jest w wielkiej formie i pozostaje niepokonana. W sobotnie przedpołudnie wygrała o 2,1 sekundy bieg na 5 kilometrów stylem klasycznym. Wspaniale pobiegła również Justyna Kowalczyk, która jeszcze na półmetku miała najlepszy czas, ale w końcówce Bjoergen zdołała odrobić różnicę.

Tak jak można było się spodziewać sobotni bieg na pięć kilometrów stylem klasycznym był pojedynkiem Justyny Kowalczyk i Marit Bjoergen. Polka to specjalistka od tego dystansu i tego stylu, Norweżka ma zaś wyjątkową formę na początku sezonu. Emocje zapowiadały się wielkie i rzeczywiście ich nie zabrakło.

Nasza zawodniczka ruszyła bardzo dynamicznie, od razu narzuciła sobie wysokie tempo, jak gdyby od pierwszych metrów chciała udowodnić, że błąd jaki popełniła na trasie piątkowego sprintu był tylko wypadkiem przy pracy. Efekt był taki, że już na pierwszym punkcie pomiaru czasu Kowalczyk objęła prowadzenie z przewagą 4,5 sekundy nad Bjoergen, która jako jedyna wytrzymywała tempo naszej biegaczki. Po pokonaniu 3,1 kilometra, tuż po najdłuższym i najtrudniejszym podbiegu, różnica między Polką i Norweżką utrzymywała się niezmieniona, jednak do końca pozostawało wciąż jeszcze 1900 metrów.

I tam Bjoergen jednak okazała się mocniejsza. Kowalczyk do końca utrzymała wysokie tempo, zyskała nawet kolejne sekundy nad następnymi rywalkami, lecz na Norweżkę nawet taka dyspozycja nie wystarczyła. W samej końcówce Bjoergen przyspieszyła na tyle, że nie tylko że odrobiła całą stratę do Polki, ale jeszcze uzyskała nad nią nieco ponad dwie sekundy przewagi. Nic więc dziwnego, że na twarzy Kowalczyk w momencie gdy jej rywalka przekraczała linię mety malowało się przez chwilę autentyczne rozczarowanie, co wychwycił realizator transmisji telewizyjnej. Na podium Polka już się uśmiechała - w końcu po raz pierwszy w rozpoczętym przed tygodniem sezonie stanęła na podium zawodów pucharowych.

Tymczasem Bjoergen w trzecim starcie w Pucharze Świata odniosła trzecie zwycięstwo. Co ważne, Norweżka nie tylko prowadzi w klasyfikacji generalnej z kompletem dwustu punktów, ale i jest liderką mini Touru "Ruka Triple", w którym jest już o krok od zwycięstwa - przed ostatnim etapem, zaplanowanym na niedzielę biegiem na dystansie dziesięciu kilometrów stylem dowolnym na dochodzenie, jej przewaga nad drugą w klasyfikacji Petrą Majdić, która w sobotę była trzecia, wynosi już dwadzieścia sześć sekund, co stawia Norweżkę w komfortowej sytuacji – od Słowenki "łyżwą" biega lepiej, a poza tym jest w takiej formie, że tylko wyjątkowy pech mógłby jej odebrać wygraną.

Justyna Kowalczyk w klasyfikacji łącznej jest w Kuusamo trzecia, a do Bjoergen traci niespełna trzydzieści pięć sekund. Tym większa więc szkoda, że w piątek sprint skończył się dla niej karą ze strony jury, gdyż w przeciwnym wypadku różnica między Polką i Norweżką byłaby zapewne minimalna, a to zapowiadałoby w niedzielę wielkie emocje. W tej chwili Kowalczyk pozostaje raczej już tylko walka o drugą pozycję, którą stoczy z Majdić oraz z Charlotte Kallą.

autor: Daniel Ludwiński

Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki