REKLAMA

Pielęgniarki: Działania MZ dot. kształcenia pielęgniarek nie służą pacjentom

2016-10-19 16:42
publikacja
2016-10-19 16:42

Proponowane przez resort zdrowia zmiany w systemie kształcenia pielęgniarek nie są działaniem ani dla dobra pacjentów, ani tej grupy zawodowej; to forma przemocy politycznej - oceniają organizacje pielęgniarskie, sprzeciwiające się zmianom.

fot. Piotr Stasiuk / / FORUM

Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych we wspólnie przyjętym stanowisku stanowczo sprzeciwiają się zmianom w systemie kształcenia pielęgniarek. Ich zdaniem propozycja resortu zdrowia polega "na powrocie do koncepcji kształcenia z okresu powojennego, czyli przywrócenia modelu zawodu pielęgniarki jako pomocniczego, a nie samodzielnej profesji medycznej, funkcjonującej zgodnie ze standardami międzynarodowymi".

"Nie wyrażamy zgody na stosowanie przemocy politycznej w odniesieniu do jednej z kluczowych grup zawodowych w ochronie zdrowia, tj. ponad trzystutysięcznego środowiska pielęgniarek i położnych oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa pacjenta, jakie planowane zmiany mogą spowodować" - zaznaczono w przyjętym we wtorek stanowisku.

Organizacje zwracają uwagę, że już wcześniej przekazały ministerstwu wspólne stanowisko, w którym krytycznie oceniły plany zmian w kształceniu. Jednak mimo tego na początku października resort w piśmie do ministerstwa edukacji zwrócił się z prośbą o uwzględnienie w planowanej reformie zmian w kształceniu pielęgniarek.

MZ zaproponowało, by (oprócz obecnych licencjackich i magisterskich studiów pielęgniarskich) uruchomiona została "druga ścieżka kształcenia" w zawodzie pielęgniarki, prowadzonego w dwustopniowej szkole branżowej. Nauka ta kończyłaby się egzaminami: maturalnym i dyplomowym; ten drugi dawałby prawo do wykonywania zawodu pielęgniarki.

MZ chce, by kształcenie odbywało się w cyklu 3+3, tzn. że po 3 latach kształcenia absolwent szkoły otrzymywałby tytuł zawodowy asystentki pielęgniarskiej, a po kolejnych 3 - pielęgniarki dyplomowanej. Kształcenie takie można byłoby rozpocząć po ukończeniu 8-letniej szkoły podstawowej.

Zdaniem pielęgniarek propozycje resortu stanowią "jasne pogwałcenie" obowiązujących dyrektyw unijnych, które dotyczą wzajemnego uznawania kwalifikacji. W stanowisku podkreślono także, że badania naukowe "jednoznacznie pokazują, że istnieje ścisły związek między poziomem wykształcenia pielęgniarek a bezpieczeństwem pacjentów".

"Każdy dziesięcioprocentowy wzrost zatrudnienia pielęgniarek z tytułem licencjata w oddziale szpitalnym powoduje obniżenie prawdopodobieństwa wystąpienia zdarzeń niepożądanych o 7 proc. (...). Wyższy poziom kształcenia oraz coraz szersze kompetencje pielęgniarek gwarantują bezpieczeństwo pacjenta, co powinno być kluczowym kryterium w planowanych zmianach, które dotyczą kadr medycznych" - czytamy w stanowisku.

Z kolei resort zdrowia w piśmie do MEN informuje, że prowadzi konsultacje robocze z krajowym koordynatorem ds. uznawania kwalifikacji zawodowych celem "zapewnienia zgodności" proponowanego systemu kształcenia z prawem unijnym.

MZ wskazuje, że zaletą zaproponowanego modelu kształcenia jest "wsparcie zasobów kadrowych systemu ochrony zdrowia asystentkami pielęgniarskimi już po 3 latach, co pozytywnie wpłynie na dostępność do świadczeń opiekuńczo-pielęgnacyjnych". "Ponadto kształcenie zawodowe pielęgniarek na poziomie szkoły branżowej stworzy możliwość szybszego zaspokajania potrzeb rynku pracy w zakresie kadry pielęgniarskiej i ma głównie na celu zapewnienie opieki zdrowotnej dostosowanej do potrzeb społecznych oraz wyzwań demograficznych".

Pielęgniarki natomiast wskazują, że w celu rozwiązania problemu niedoboru personelu opiekuńczego i pielęgniarskiego potrzebne są m.in. wzmocnienie i promocja zawodu pielęgniarki oraz długofalowa strategia rozwoju zasobów ludzkich w ochronie zdrowia.

Obecnie w Centralnym Rejestrze Pielęgniarek i Położnych jest 312 tys. pielęgniarek i położnych, jednak spośród nich swój zawód wykonuje niespełna 250 tys. W Polsce przypada średnio 5,2 pielęgniarki na 1 tys. mieszkańców, podczas gdy średnia wszystkich krajów UE to 9,8 pielęgniarki.(PAP)

ozk/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~śnieżka
W Niemczech i Austrii (na te dwa kraje powołuje się minister zdrowia) kształcenie pielęgniarek odbywa się na poziomie średnim i mają ogromny deficyt. Ściągają pielęgniarki z z innych krajów UE. My nie mamy problemu ze znalezieniem chętnych na studia, ale z zatrudnieniem absolwentów - dyrektorzy i prezesi NIE ZATRUDNIAJĄ W Niemczech i Austrii (na te dwa kraje powołuje się minister zdrowia) kształcenie pielęgniarek odbywa się na poziomie średnim i mają ogromny deficyt. Ściągają pielęgniarki z z innych krajów UE. My nie mamy problemu ze znalezieniem chętnych na studia, ale z zatrudnieniem absolwentów - dyrektorzy i prezesi NIE ZATRUDNIAJĄ PIELĘGNIAREK!!!. To jest powód odchodzenia młodych z zawodu.
~zez
Zabawne są pielęgniarki, no bo jak można komuś w oczy powiedzieć, że pielęgniarka jest samodzielną profesją medyczną (w domyśle - na równi z lekarzami). Chodzi oczywiście o próbę utrudnienia dostępu do zawodu jak to wcześniej robili prawnicy, też w imię "najwyższych standarów i w trosce o Zabawne są pielęgniarki, no bo jak można komuś w oczy powiedzieć, że pielęgniarka jest samodzielną profesją medyczną (w domyśle - na równi z lekarzami). Chodzi oczywiście o próbę utrudnienia dostępu do zawodu jak to wcześniej robili prawnicy, też w imię "najwyższych standarów i w trosce o klienta"
~teresa
do zez .powala Twój tok myślenia i porównanie klanu prawników do pielęgniarek, nie znasz realiów, w szpitalach średnia wieku położnych i pielęgniarek to 55 lat, więc jakie blokowanie? Sprawdź ile jest chętnych do pracy w tym zawodzie zanim zabierzesz głos.
~zez odpowiada ~teresa
Sam sobie przeczysz i nawet tego nie zauważasz geniuszu intelektu - obniżenie wymagań dostępu do zawodu spowodu że chętnych będzie więcej, ale piguły się temu sprzeciwiają
~racjonalny odpowiada ~zez
A ty geniuszu nie zauważasz, że obniżenie wymagań automatycznie nie spowoduje wzrostu chętnych jeśli więcej na kasie w markecie można zarobić po 8 klasach podstawówki bez takiego stresu i obciążenia pracą.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki