Pallad po tysiąc dolarów za uncję

Po raz pierwszy od 2001 roku cena palladu przekroczyła okrągły poziom tysiąca dolarów za uncję. Biały metal jest gwiazdą w sektorze metali szlachetnych, ale jego tegoroczny rajd wydaje się być już szalenie ryzykowny.

(fot. Ilya Naymushin / FORUM)

W poniedziałek rano za uncję palladu płacono nawet 1.004,60 dolarów – najwięcej od ponad 16 lat. Do południa notowania metalu obniżyły się do 1.000,38 USD/oz., co jednak wciąż oznacza wzrost o prawie 1,5 proc. względem piątkowego zamknięcia.

Kliknij, aby przejść do notowań.
Kliknij, aby przejść do notowań. (Bankier.pl)

Pallad jest w 2017 roku niekwestionowanym liderem w segmencie metali szlachetnych. Od początku roku jego cena (liczona w USD) wzrosła o 47 proc. Dla porównania, złoto zyskało „tylko” 13,5 proc., srebro 9,25 proc., a platyna zaledwie 4,7 proc. W rezultacie we wrześniu pallad po raz pierwszy od 16 lat i dopiero po raz drugi w ciągu ostatnich 40 lat stał się droższy od platyny.

Palladowa hossa napędzana jest zmianami na europejskim rynku motoryzacyjnym, gdzie auta z silnikiem diesla tracą udział w rynku na rzecz samochodów benzynowych. To podnosi popyt na pallad stosowany w katalizatorach spalin z silników benzynowych. Z kolej głównym zastosowaniem platyny są katalizatory spalin z diesli.

Po rynku krążą spekulacje, że trend ten utrzyma się w następnych latach prowadząc do dalszego wzrostu zapotrzebowania na pallad, co może skutkować pogłębieniem się niedoboru tego metalu. Analitycy Citigroup prognozują, że w przyszłym roku globalny deficyt palladu sięgnie ponad miliona uncji, podczas gdy zapotrzebowanie na platynę może obniżyć się o 300-600 tys. uncji w ciągu następnych 10 lat.

Niemniej jednak sytuacja na rynku platynowców jest niezwyczajna. Pallad, który przez dekady był zwykle kilkukrotnie tańszy od platyny, dziś jest od niej droższy, co zwiększa presję na poszukiwanie substytutów. Ponadto napędzana tanim kredytem z EBC sprzedaż samochodów w Europie bije historyczne rekordy i nikt nie da gwarancji, że będzie rosła przez kolejne lata.

Warto też mieć w pamięci sytuację z początku wieku. W styczniu 2001 roku cena palladu osiągnęła do dziś (jeszcze?) niepobity szczyt na wysokości 1.090 USD/oz. Zaledwie 9 miesięcy później notowania białego metalu spadły do 315 dolarów za uncję, czyli aż o 71 proc.! Dwa lata później kurs palladu spadł o kolejne 50 proc. i aż do roku 2008 utrzymywał się poniżej 400 USD/oz.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 14 oko1

Nie długo za stał bedzie się więcej płacić jak za złoto tak potrafią manipulować ceną Au że już sami się w tym wszystkim gubią i stąd wychodzą takie cyrki jak w tej chwili z tym palladem

! Odpowiedz
PLATYNA -0,38% 812,05
2019-05-21 10:27:00
ZŁOTO -0,18% 1 275,15
2019-05-21 10:27:00
MIEDŹ 0,10% 6 040,00
2019-05-21 10:27:00
ROPA -0,04% 72,06
2019-05-21 10:27:00
SREBRO -0,42% 14,39
2019-05-21 10:26:00

Znajdź profil