REKLAMA

Koordynator służb specjalnych o dywersji w Polsce: Tego nie odpuścimy, tego nie darujemy

2025-11-18 19:55, akt.2025-11-18 21:02
publikacja
2025-11-18 19:55
aktualizacja
2025-11-18 21:02

Uszkodzenie toru i próba wykolejenia pociągu pod Garwolinem to kolejne w cyklu dywersyjnych zdarzeń; w dywersji przeciw Polsce została przekroczona kolejna granica – ocenił w rozmowie z PAP rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Koordynator służb specjalnych o dywersji w Polsce: Tego nie odpuścimy, tego nie darujemy
Koordynator służb specjalnych o dywersji w Polsce: Tego nie odpuścimy, tego nie darujemy
fot. Daniel Mroz / / FORUM

We wtorek premier Donald Tusk przedstawił w Sejmie informację o wysadzeniu toru przy stacji Mika między Warszawą a Lublinem, czego, jak podał, miało dopuścić się w sobotę wieczorem dwóch obywateli Ukrainy, którzy przyjechali do Polski przez Białoruś i tam zbiegli.

W tej dywersji przeciw naszemu krajowi najpierw była akcja na granicy z Białorusią – przerzucanie specjalnie sprowadzonych migrantów, potem próby przepychania na siłę, w odpowiedzi na to – budowanie zapory, najpierw nieudolne, bo zapora była nieszczelna. Teraz doszliśmy do prawie stuprocentowej szczelności i zamknięcia tej przepychanki migracyjnej na granicy wschodniej – powiedział PAP Dobrzyński.

Potem zaczęły się nalepki – antyukraińskie, antynatowskie, antyunijne – to był Wrocław, a później pisanie po murach, czy np. na pomniku Rzezi Wołyńskiej – wyliczał.

Jednocześnie leciały drony, była aktywność na Bałtyku – choć to coś zupełnie innego niż dywersja – dodał.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przypomniał, że w tej eskalacji następnie były podpalenia. – Najbardziej głośna była Marywilska w Warszawie, ale to było najpierw pozyskiwanie do współpracy Ukraińców, Białorusinów, Polaków – powiedział.

– Na końcu był jeszcze Kolumbijczyk, który podpalił nam w Warszawie skład budowlany i w Radomiu skład budowlany. Został zatrzymany dzięki współpracy z czeskimi i innymi europejskimi służbami specjalnymi – ujawnił rzecznik.

– Już może nie pamiętamy, ale między tymi zdarzeniami były też kamerki – czyli montowanie kamer na szlakach komunikacyjnych, żeby zliczyć, kiedy i jakie składy idą do Ukrainy, czy to paliwo, czy transporty wojskowe, czy pomoc humanitarna – przypomniał.

– A teraz została przekroczona kolejna granica. Tego nie odpuścimy – tego nie darujemy – zapewnił, mówiąc o akcie dywersji.

Pytany, czy tu – jak w innych wcześniejszych przypadkach – również można mówić o pozyskiwaniu agentów za drobne sumy i wikłaniu ich w ten sposób w działania szpiegowskie i współpracę z rosyjskim wywiadem, uchylił się od odpowiedzi.

– W tym przypadku trwa śledztwo. I w tym przypadku oficjalnie nic nie mówię. Rosjanie, rosyjskie służby chciałyby wiedzieć, którym tropem podążają nasze służby specjalne. I dlatego o tym nie informujemy publicznie – powiedział PAP rzecznik.

Premier, informując o domniemanych sprawcach wskazał, że to dwaj obywatele Ukrainy współpracujący od dłuższego czasu z rosyjskimi służbami. Dodał, że zwrócił się do MSZ o podjęcie natychmiastowych działań dyplomatycznych w celu wydania Polsce przez Białoruś i Rosję podejrzewanych o zamach terrorystyczny.

Tusk podał, że polskie służby i prokuratura mają wszystkie dane tych osób oraz utrwalone ich wizerunki – jeden z podejrzewanych to obywatel Ukrainy skazany przez sąd we Lwowie w maju za akty dywersji, a drugi to mieszkaniec Donbasu – pracownik miejscowej prokuratury, który uciekł na Białoruś. Obaj jesienią tego roku przedostali się z Białorusi do Polski, a tuż po dokonaniu aktu dywersji wyjechali przez Terespol. 

Szef MON: Ponad 400 żołnierzy WOT patroluje 80 kluczowych odcinków infrastruktury kolejowej 

„Ponad 400 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej wspólnie ze Służbą Ochrony Kolei patroluje 80 kluczowych odcinków infrastruktury kolejowej. WOT monitoruje tory, nasypy, przepusty oraz węzły kolejowe. Żołnierze wykorzystują wszelki niezbędny sprzęt, w tym drony, a do dyspozycji są także śmigłowce” – przekazał we wtorek Kosiniak-Kamysz na platformie X.

Jak dodał, „wspólne działania z SOK będą prowadzone tak długo, jak będzie to potrzebne”. „Jeśli zajdzie taka konieczność, siły zostaną zwiększone” – zapewnił szef MON.

Wcześniej WOT w komunikacie przekazanym na portalu X podkreślił, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo mieszkańców oraz pełna ochrona kluczowej infrastruktury transportowej.

„Wszystkie brygady Wojsk Obrony Terytorialnej wspierają Straż Ochrony Kolei, angażując się we wzmocnienie fizycznej ochrony infrastruktury kolejowej w całym kraju. Około 400 terytorialsów prowadzi przeszukania torów, nasypów, mostów i przepustów, a także kontroluje najważniejsze węzły i newralgiczne odcinki kolejowe” – poinformował WOT.

Działania te mają być prowadzone w celu wykluczenia ewentualnego zagrożenia.

Prokurator Generalny: Powołałem specjalny zespół śledczy ds. zbadania aktów dywersji na kolei

Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał we wtorek, że powołał specjalny zespół śledczy do zbadania aktów dywersji na kolei, które miały miejsce w ubiegłym tygodniu. Skierowałem do niego m.in. funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – dodał.

„Do zbadania aktu dywersji na linii kolejowej nr 7 – formalnie powołałem, jako Prokurator Generalny, specjalny zespół śledczy” – napisał we wtorek na X Waldemar Żurek, odnosząc się do dwóch aktów dywersji, do których doszło w ostatnich dniach na trasach kolejowych na Mazowszu i na Lubelszczyźnie.

Jak podkreślił, do nowo powołanego zespołu skierował funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP), Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) oraz prokuratorów Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. „Ich zadaniem jest szczegółowe ustalenie całego mechanizmu działania sprawców oraz doprowadzenie ich przed polski wymiar sprawiedliwości” – dodał.

„Wiemy, że zleceniodawcą aktu dywersji były rosyjskie służby specjalne, które zwerbowały do jego wykonania dwóch obywateli Ukrainy działających na rzecz rosyjskiego wywiadu. Znamy tożsamość sprawców, którzy natychmiast uciekli z terytorium Polski na Białoruś” – przekazał Żurek i dodał, że ta sprawa ma „najwyższy priorytet”.

ago/ jann/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (26)

dodaj komentarz
sweetacid1313
Komentarze na poziomie przedszkola... nie! Żłobka! To gaworzenie, nie przekaz słowny.
jas2
Nastąpiło odprężenie na granicy z Białorusią, więc ktoś włożył kij w szprychy.
bankero
Dywersanci to sami emigranci.
peluquero
Zaczyna królować kolejne slowo - dywersja
to_i_owo
Nie odpuścimy,,,

To "nieodpuszczanie" polega na powołaniu specjalnego zespołu, może jakiejś rezolucji, może nawet konferencji
Ręce opadają
to_i_owo
Trzeba postępować symetrycznie
NATO nie ma służb i wywiadu?
nostsherlock
Czyli jak? Odpowiedzialni za zdarzenie ukraińcy uciekli ze swojego kraju do Polski przed wojną ze strony znienawidzonego agresora, a w tej Polsce w ramach wdzięczności za otrzymany socjal i przywileje dali się zwerbować przez osoby narodowości, przed którą uciekli tylko po to by w ramach wdzięczności dokonać aktu sabotażu? Gdzie Czyli jak? Odpowiedzialni za zdarzenie ukraińcy uciekli ze swojego kraju do Polski przed wojną ze strony znienawidzonego agresora, a w tej Polsce w ramach wdzięczności za otrzymany socjal i przywileje dali się zwerbować przez osoby narodowości, przed którą uciekli tylko po to by w ramach wdzięczności dokonać aktu sabotażu? Gdzie tu logika? A może jednak to operacja ze strony służb ukraińskich w celu wciągnięcia Polski w cudzą wojnę?
meridol
Po pierwsze nie każdy przyjechał z Ukrainy przed wojną, po drugie aktów sabotażu najczęściej nie dokonują obywatele kraju zlecającego, po 3 nadal nie wiadomo na czyje zlecenie działa ta grupa i tak mogło to być na zlecenie Ukrainy albo Białorusi albo Rosji albo kogoś jeszcze innego, zobaczymy czy Białoruś lub Rosja wydadzą nam tych Po pierwsze nie każdy przyjechał z Ukrainy przed wojną, po drugie aktów sabotażu najczęściej nie dokonują obywatele kraju zlecającego, po 3 nadal nie wiadomo na czyje zlecenie działa ta grupa i tak mogło to być na zlecenie Ukrainy albo Białorusi albo Rosji albo kogoś jeszcze innego, zobaczymy czy Białoruś lub Rosja wydadzą nam tych zbiegów, jak nie to wiadomo że odpowiedzialna jest Rosja
nierzad
te pajace sa niebezpieczne
nierzad
pokazali nam w Pakistanie,co sie robi z takim rzadem

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki