Osoby mieszkające na działkach - część z powodu biedy, część z wyboru

Na działkach mieszka ok. 6-7 tys. osób; część tymczasowo, zmuszona okolicznościami, część sama się na to decyduje, ze względu na niższe koszty utrzymania. Większość nie uważa się za bezdomnych, choć mogą być zagrożone bezdomnością, można bowiem pozbawić ich prawa do działki.

Według przekazanych PAP szacunków Polskiego Związku Działkowców (PZD) w ogródkach działkowych na teranie całego kraju mieszka na stałe ok. 6-7 tys. osób. Szacunki te są zbieżne z danymi resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, które ocenia, że jest to 6 tys. 316 osób.

Jak podkreśliło biuro prasowe PZD, problem zamieszkiwania ogródków działkowych jest złożony, bo część osób mieszka tam tymczasowo, np. z powodu złej sytuacji materialnej, część zaś decyduje się na zamieszkanie w ogródkach ze względu na niższe koszty utrzymania i np. wynajmuje swoje mieszkania.

Również MRPiPS, które monitoruje sytuację osób bezdomnych, również tych przebywających m.in. w domkach i altanach działkowych, podkreśla, że osoby mieszkające na działkach są grupą niejednorodną, tak pod względem powodu wyboru takiego miejsca pobytu, jak i sytuacji materialnej.

Część z nich zamieszkuje domy ogrzewane, posiadające pełny węzeł sanitarny oraz dostęp do prądu; osoby takie nie spełniają kryteriów definicji osoby bezdomnej zawartej w ustawie o pomocy społecznej. Jednak niektóre samorządy uwzględniają je w statystkach dotyczących bezdomności.

Ponieważ obecny stan prawny uniemożliwia stałe zamieszkiwanie na terenie Rodzinnych Ogródkach Działkowych (ROD), rodziny te - jak poinformował PAP resort rodziny - traktowane są jako zagrożone bezdomnością, niezależnie od powodu wyboru takiego miejsca pobytu i sytuacji materialnej.

Według informacji przekazywanych wojewodom przez ośrodki pomocy społecznej najczęstsze powody zamieszkiwania na działkach to brak uprawnień do przydziału mieszkań z zasobów gminy, brak wystarczających środków na zakup lub wynajem mieszkania na otwartym rynku lub niechęć dzielenia mieszkania z innymi członkami rodziny.

"Część rodzin w ogóle nie ubiega się o mieszkanie z zasobu gmin, gdyż w sposób świadomy sprzedała posiadane mieszkania, a za część uzyskanych w ten sposób środków finansowych zakupiła działkę ogrodniczą wraz z domkiem. Stał się on docelowym miejscem zamieszkania, za które rodziny te nie ponoszą stałych comiesięcznych opłat" - wyjaśniało MRPiPS w piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich, który zaniepokoił się sytuacją mieszkańców działek.

PZD uważa, że problem zamieszkiwania na ternie ROD, jest "negatywnym zjawiskiem, stanowiącym rażące naruszenie prawa i należy mu bezwzględnie przeciwdziałać". Zakaz zamieszkiwania na działce jest podkreślony także w regulaminach ROD.

Również obowiązujące przepisy ustawy o ROD stanowią, że na terenie działki obowiązuje zakaz zamieszkiwania. "Planujemy wystąpienie do największego stowarzyszenia zrzeszającego działkowców celem oszacowania skali tego zjawiska i oceny jego wpływu na funkcjonowanie rodzinnych ogrodów działkowych" - powiedziała PAP rzeczniczka prasowa Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa Elżbieta Kisil.

Zakaz zamieszkiwania - jak wskazała Kisil - wynika z faktu, że infrastruktura techniczna na tych obszarach nie jest przystosowywana do stałego pobytu osób. Dla ochrony rekreacyjno-wypoczynkowej funkcji ogrodów oraz zapobiegania nieprawidłowościom technicznych i sanitarnych, ustawodawca przewidział sankcje za korzystanie z działki w sposób sprzeczny z prawem.

Dodała, że zgodnie z przepisami stowarzyszenie ogrodowe może wypowiedzieć umowę dzierżawy działki, w przypadku, gdy działkowiec pomimo pisemnego upomnienia korzysta z działki lub altany działkowej w sposób sprzeczny z jej przeznaczeniem, ustawą lub regulaminem. Jest to jednak rozwiązanie fakultatywne - stowarzyszenie może, ale nie musi wypowiedzieć umowy. Wypowiedzenie umowy może nastąpić dopiero w razie bezskuteczności pisemnego wezwania działkowca do zaprzestania nieprawidłowego korzystania z działki.

Jak wskazała Kisil, resort nie dysponuje danymi dotyczącymi liczby umów rozwiązanych w związku ze stałym pobytem dzierżawcy na terenie działki.

Z kolei PZD poinformowało PAP, że w ciągu ostatnich lat w całym kraju dokonano jedynie sześciu eksmisji z działki. Miały one miejsce w czterech okręgach, po jednym przypadku w okręgach w Częstochowie i w Poznaniu, po dwie eksmisje w okręgach w Szczecinie i śląskim. W okręgach w Legnicy, małopolskim i podlaskim mimo nakazu eksmisji z sądu, osoby, w stosunku do których je wydano, nadal bezprawnie mieszkają na działce. Jak wskazało PZD, mała liczba eksmisji wynika z tego, że są to długotrwałe procedury.

Kisil zaznaczyła, że resort nie przewiduje zmiany przepisów w kierunku umożliwiającym zamieszkiwanie na terenach rodzinnych ogrodów działkowych. "Skutkiem działań eliminujących nieprawidłowości może być wzrost liczby osób zagrożonych bezdomnością, jednak systemowe działania resortu w obszarze budownictwa mieszkaniowego powinny przyczynić się do sukcesywnej eliminacji problemów mieszkaniowych obywateli" - powiedziała Kisil.

Z danych PZD wynika, że na koniec zeszłego roku liczba działek w ROD wyniosła 906 tys. 887, zaś liczba użytkowników PZD - 1,1 mln.

PZD: rodziny w trudnej sytuacji finansowej nie są eksmitowane z działek

PAP: Czy prowadzone są statystyki, ile osób bezdomnych przebywa na terenie ogrodów działkowych w woj. mazowieckim?

Kierownik Biura OZM Polskiego Związku Działkowców Mariusz Gaj: Zarządy Rodzinnych Ogrodów Działkowych (ROD) informują, że szczególnie w okresie zimowym w ogrodach pojawiają się bezdomni, którzy bezprawnie włamują się do altan i tam przebywają. Takich statystyk nikt nie prowadzi, bo nie jesteśmy w stanie. Zjawisko jest płynne, ale i bardzo dokuczliwe. Dochodzi do niszczenia mienia, kradzieży. Ponadto zdarzają się pożary, a także przypadki śmiertelne spowodowane zaprószeniem ognia i zaczadzeniami. Powodują je bezdomni, którzy nie są użytkownikami działek w ROD.

PAP: Kim są osoby przebywające stale na działkach?

M.G.: Wśród osób, które łamiąc prawo, zamieszkują ROD, są osoby biedne, które utraciły swoje miejsca zamieszkania bądź szanse na ich uzyskanie. Osoby te zamieszkują na działkach często w bardzo trudnych warunkach, w małych altanach, w których brakuje często podstawowego wyposażenia. Te osoby są rzeczywiście biedne i nie stać ich na budowę altan ponadnormatywnych ani wystawne samochody. Jedynym problemem w tych wypadkach jest sam fakt zamieszkiwania. W tych trudnych wypadkach PZD stara się tym ludziom pomóc. Rozwiązaniem problemu są w tym wypadku mieszkania socjalne. Związek zaleca zarządom ROD współpracę z miejskimi ośrodkami pomocy społecznej, organizacjami charytatywnymi, a także z miastem, które władne jest przydzielać lokale socjalne najbardziej potrzebującym mieszkańcom miasta.

Istnieje także grupa ludzi, która mieszka w dużych domach pobudowanych na działkach i sądząc po tym, jakie wystawne są to domy, a także patrząc na drogie wyposażenie i otoczenie - garaże i stojące przed nimi drogie samochody - można przypuszczać, że są to osoby dobrze sytuowane, a nie biedne. Osoby te często wynajmują własne mieszkania, albo sprzedają, same zaś wyprowadzają się na działki, gdzie mieszkają sobie wygodnie i tanio, a co więcej, zdarza się, że prowadzą tam własną działalność gospodarczą.

Osoby te stanowią dużą uciążliwość dla ogrodu i dla pozostałych działkowców, bowiem ani infrastruktura, ani możliwości wykorzystania ogrodu nigdy nie były i nie są dostosowane do całorocznego zamieszkiwania w nich. Działkowcy skarżą się na tych bezprawnych mieszkańców, wskazując m.in. na zniszczone drogi, horrendalne opłaty za wywóz śmieci czy za niszczenie bram.

PAP: Jak Państwo postępują wobec tych osób, co się z nimi dzieje?

M.G.: W przypadku osób biednych PZD nie podejmuje żadnych działań zmierzających do eksmisji czy pozbawienia praw do działki. Nigdzie w całej Polsce nie ma przypadku, by rodzina w trudnej sytuacji finansowej była eksmitowana z altany. Co więcej, często osoby takie otaczane są szczególną opieką przez zarządy ROD, a nawet dostają możliwość zarobku przy pracach niezbędnych do wykonania w ogrodzie czy też od samych działkowców. W przypadku osób bezdomnych Związek zawsze stara się im pomóc przy współpracy z odpowiednimi instytucjami zajmującymi się tym problemem.

W ciągu ostatnich lat na Mazowszu nie było żadnej eksmisji z działki w ROD. Również w chwili obecnej Związek nie prowadzi ani jednej eksmisji. By mogła ona nastąpić, potrzebny jest prawomocny wyrok sądowy. Jeżeli odnotowano jakiekolwiek opuszczenie zamieszkiwanej działki, to było ono dobrowolne.

Trzeba również podkreślić, że na terenie ogrodów działkowych obowiązuje bezwzględny zakaz zamieszkiwania, o czym wyraźnie mówi ustawa o ROD z 13 grudnia 2013 r., która była projektem obywatelskim, popartym podpisami blisko miliona działkowców. Tym samym działkowcy wyrazili w sposób wyraźny i zdecydowany swoją wolę dotyczącą tego, jak mają być zarządzane ogrody i jakie funkcje powinny one sprawować. Zakaz zamieszkiwania obowiązywał także wcześniej. Taka jest specyfika ogrodów działkowych nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Osoby nabywające działki w ROD zawsze wiedziały, że ich celem jest rekreacja i wypoczynek, a nie zamieszkiwanie. Całoroczne bytowanie nie może być także metodą rozwiązywania problemu braku mieszkań socjalnych, a ogrody działkowe nie mogą zmieniać się w nielegalne noclegownie, slumsy czy tanie w zamieszkiwaniu domy. Ogrody działkowe to dobrodziejstwo dla ponad miliona polskich rodzin, dlatego też ustawa o ROD dała środowisku działkowemu niemałe przywileje. Wykorzystywanie ich poprzez bezprawne i nielegalne zamieszkiwanie na działkach jest nadużyciem w stosunku do ustawy, Związku, jak i całej społeczności działkowej.

PAP: Ile jest na Mazowszu ogrodów działkowych i działek?

M.G.: Na terenie Mazowsza włącznie z Warszawą jest 467 ROD i 80 tys. działek.

Karol Kostrzewa, Krzysztof Markowski (PAP)

krm/ akw/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 ~Arek19

Uwłaszczyć chętnie bym postawił dom z cegły i zamieszkał , chciałbym dbać o ogród cały rok i mieć godne warunki.Jesli pzd dba o zieleń a nie zapuszczone , zaniedbałe ogrody to powinien odejść do lamusa, dziś większość starego pokolenia wymarło działki stoją puste. Starzy działkowce niewiele zmian dostrzegą może troszkę drożej ale docenia to że nie bedą w osamotnieniu a będą mieli fajnych sąsiadów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil