Szokująca umowa prezydenta USA Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego dowodzi rosnącej desperacji, by obniżyć ceny paliw przed listopadowymi wyborami do Kongresu - ocenia w sobotę brytyjska stacja BBC.


BBC przypomina, że zaledwie trzy tygodnie temu Trump podpisał ustawę zezwalającą na nałożenie nowych amerykańskich sankcji i ceł na kraje importujące rosyjską ropę i gaz, tymczasem w piątek ogłosił, że rosyjski przywódca Putin zgodził się dostarczyć w nadchodzących miesiącach setki tysięcy ton oleju napędowego na amerykański i światowy rynek. Porozumienie to zawarto w czasie, gdy Trump wciąż zmaga się z politycznymi konsekwencjami wojny z Iranem i jej wpływem na światowe ceny energii, na kilka tygodni przed wyborami.
Jak zauważa BBC, wraz z gwałtownym wzrostem cen paliwa w USA pogorszyła się pozycja Trumpa w oczach opinii publicznej, którą dotykają wyższe ceny na stacjach benzynowych, a także będąca ich skutkiem inflacja. Skutki wojny są szczególnie odczuwalne w rolniczych stanach USA, które w znacznym stopniu polegają na oleju napędowym do napędzania maszyn i transportu swoich produktów. To właśnie te stany – takie jak Iowa, Kansas, Teksas i Ohio – nieoczekiwanie będą decydować o tym, czy Republikanie utrzymają kontrolę nad Kongresem.
BBC pisze, że Trump od miesięcy poszukuje sposobów na złagodzenie problemu, jakim stały się dla jego partii ceny paliw - niedawno naciskał na europejskich sojuszników, by uwolnili swoje rezerwy, odroczył federalne podatki od paliwa i zezwolił na wykorzystanie dostaw przeznaczonych dla rolnictwa w międzystanowym transporcie ciężarowym, obiecał również, że nie wznowi ataków na Iran aż do zakończenia wyborów, czym przyznał, że konflikt mocno wpływa na te ceny, ale decyzja o zawarciu porozumienia z Putinem jest „najbardziej dramatycznym” z tych wysiłków.
Ale jak dodaje stacja, nie wiadomo, czy i w jakim stopniu ten ruch pomoże w wyborach, gdyż po pierwsze nie wiadomo, w jakim tempie rosyjska ropa ma trafiać na rynek, a po drugie, nawet gdyby Rosja dostarczyła już w tym miesiącu obiecane 300 tys. ton, to stanowiłoby to około połowy dziennego zużycia w Stanach Zjednoczonych, zatem amerykańscy wyborcy mogą tego nie odczuć.

„W ciągu ostatnich siedmiu miesięcy ceny energii, paliw i towarów konsumpcyjnych tylko rosły – mimo że Trump i jego urzędnicy wielokrotnie zapewniali zaniepokojoną opinię publiczną, iż pomyślne zakończenie wojny oraz złagodzenie jej skutków gospodarczych są już niemal na wyciągnięcie ręki. Trump może mieć teraz nadzieję, że jego najnowsze porozumienie – pomijając potencjalnie kłopotliwe kwestie dyplomatyczne – wystarczy, by przekonać amerykańskich wyborców, że jego obietnica rychłej poprawy sytuacji gospodarczej to coś więcej niż tylko puste słowa” - podsumowuje BBC. (PAP)
bjn/ sp/




























































