REKLAMA

Obligatariusze: Propozycje GetBacku są nie do przyjęcia

Adam Torchała2018-05-09 13:51redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-05-09 13:51
Obligatariusze: Propozycje GetBacku są nie do przyjęcia
Obligatariusze: Propozycje GetBacku są nie do przyjęcia
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu
GetBack proponuje strzyżenie obligatariuszy, ci zaś na takie strzyżenie zgodzić się nie chcą. Proponują ustępstwa, ale inne niż te zawarte w układowej propozycji spółki.

Z propozycji układowych opublikowanych na stronach wrocławskiego sądu wynika, że GetBack zakłada nawet 35-proc. cięcie wypłat dla obligatariuszy. Dodatkowo płatności mają zostać rozłożone na długie raty. Spółka przekonuje, że ucieczka pod opiekę sądu była konieczna, a w razie braku porozumienia i ewentualnej upadłości w ręce obligatariuszy wrócić może nie 65 proc., a ledwie 25 proc. zainwestowanego kapitału.

Obligatariuszom propozycje strzyżenia nie przypadły jednak do gustu. - Z uwagi na nieudostępnienie bilansu i rachunku zysków i strat spółki na dzień 6 kwietnia br. (powinien być załączony do wniosku), brak sprawozdań finansowych za 2017 r. oraz za I kwartał 2018 trudno o szczegółowy komentarz do złożonych propozycji układowych. Jednakże, już na podstawie szczątkowych danych podanych we wniosku można jednoznacznie stwierdzić, że propozycje przedstawione przez spółkę są nie do przyjęcia: przedstawione dane we wniosku nie uzasadniają konieczności zamiany kwoty obligacji na akcje oraz wyeliminowanie oprocentowania - słyszymy od inicjatora porozumienia obligatariuszy GetBack, które działa wokół strony pogetback.pl.

fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

- Wpływy do spółki wynoszące średnio 2017 r. ~77 mln zł miesięcznie, po zakupie nowych portfeli powinny być w 2018 r. jeszcze wyższe. Oznacza to, że szacowany odzysk środków z portfeli wierzytelności będzie istotnie wyższy niż wartość proponowanej amortyzacji zobowiązań z tytułu wyemitowanych obligacji pozostałej po redukcji o 34,64 proc. i rozłożonej na poszczególne lata. Taka propozycja układowa nie ma więc żadnego uzasadnienia, nawet przy uwzględnieniu szacunkowych kosztów operacyjnych i rynkowego kosztu pieniądza - punktuje nasz rozmówca.

- Dodatkowo, według założeń z planu w 2018 r., spółka nie spłaci praktycznie nic ze zredukowanej wartości zobowiązań (mniej niż 1,26 proc. z ~1,7 mld zł). Szacujemy, że wygeneruje to dodatkową płynność rzędu kilkuset mln zł dostępną już w 2018 r. - dodaje.

Przedstawiciel porozumienia podkreśla także, że w propozycjach nie ma mowy o oprocentowaniu kwot obligacji - To kolejne ponad 100 mln zł oszczędności rocznie wobec historycznych kosztów spółki - zauważa. Problemem dla obligatariuszy jest także niewielkie zaangażowanie głównego akcjonariusza - Abrisu - w ratowanie spółki. - Całość ciężaru restrukturyzacji spółki mają wziąć na siebie obligatariusze, którzy nie mieli wpływu na decyzje Abris oraz RN i Zarządu przez nich powołanego - przekonuje.

Spółka obstaje przy układzie

Wcześniej to właśnie w dokapitalizowaniu poprzez emisję akcji upatrywano ratunku dla spółki. WZA przegłosowało nawet dwie emisje na łącznie maksymalnie 70 mln akcji. Na dzisiejszym spotkaniu przedstawiciele GetBacku potwierdzili, że pamiętają o tej kwestii, póki co nie widzą jednak szans na przeprowadzenie emisji. - Zanim wejdziemy w postępowanie układowe, zanim nie pokażemy wyników, nie ma takiej opcji, abyśmy przeprowadzili emisję akcji. Rozpoczęcie układu i pokazanie sprawozdań to absolutny warunek i początek naprawy spółki – poinformował członek zarządu Przemysław Dąbrowski.

- Naszym zdaniem przyspieszone postępowanie układowe jest najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich interesariuszy firmy, ale także i dla obligatariuszy, dlatego, że spółka, emitując papiery, emitowała papiery z opcją put. W momencie jak spółka zaczęła tracić wiarygodność, komunikacyjnie zaczęło się to wszystko psuć. Zaczęliśmy obserwować wzmożony ruch w obszarze tych obligacji put - dodał. W jego ocenie, gdyby się wszystkie opcje put zrealizowały w krótkim czasie, to mogłaby nastąpić niekontrolowana upadłość spółki. Stąd ucieczka pod skrzydła sądu i propozycja układu.

Sąd na rozpatrzenie wniosku GetBacku ma tydzień, decyzji można się więc spodziewać już dziś. Porozumienie obligatariuszy zapowiada zaś dalsze prace nad poszerzeniem zasięgu inicjatywy. - Celem jest zgromadzenie jak największej liczby głosów, by móc przedstawić nasze własne propozycje układowe - tłumaczy nasz rozmówca. 

Problemem rozdrobnienie

Problemem obligatariuszy jest jednak ich rozdrobnienie. Obligacje spółki trafiły do przeszło 9 tysięcy osób, wiele z nich - a przynajmniej tak wynika z relacji, które otrzymujemy i które pojawiają się w sieci - na inwestycję zostało namówionych przez intensywne zabiegi sprzedawców z Idea Banku oraz Lion's Banku. Grupa jest więc nie dość, że rozdrobniona, to do tego różnorodna. To rodzi zaś różne oczekiwania dotyczące ochrony interesów.

Szczególnie widać to na grupie facebookowej, która gromadzi obligatariuszy GetBacku. Podczas gdy część osób deklaruje gotowość do rozmów i zapowiada ewentualną akceptację dobrych propozycji naprawczych, które zakładałyby pewne ustępstwa, część nie chce słyszeć o jakichkolwiek ustępstwach. Osoby, którym obligacje GetBacku reklamowano jako "pewną lokatę", liczą na odzyskanie 100 proc. Czynią także przygotowania do walki z bankami, udowodnienie tzw. "misselingu" może się jednak okazać trudne. Różne podejścia widać także na forum Bankier.pl, gdzie w ciągu ostatnich 30 dni o GetBacku napisano niemal 24 tysiące postów.

Sprawy z oceną sytuacji nie ułatwia sama spółka. Bez danych finansowych ciężko powiedzieć, ile de facto pieniędzy GetBack potrzebuje, czy konieczne są cięcia wypłat dla obligatariuszy i jak mógłby wyglądać harmonogram spłat dopasowany do wpływów operacyjnych. Raportu za 2017 rok GetBack wciąż nie pokazał. Propozycja układowa trafiła zaś do publicznej informacji tylko dzięki uprzejmości sądu, który zamieścił jej skan na swoich stronach. Dziś odbyła się konferencja, na której spółka (ponownie) zapowiadała poprawę komunikacji i wizerunku. Ciągłe ukrywanie liczb i brak wcześniejszej publikacji propozycji pokazuje jednak, że w GetBacku wciąż z odpowiednią komunikacją jest problem.

Interwencja Bankier.pl

Redakcja Bankier.pl na bieżąco przygląda się sprawie GetBacku. Pod adresem interwencja@bankier.pl czekamy na kontakt zarówno od posiadaczy obligacji, akcji, jak i pracowników.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (23)

dodaj komentarz
artos3
Na facebooku grupa poszkodowanych Obligatariuszy pod nazwą: getBack - grupa poszkodowanych obligatariuszy (klientów), link na grupę: https://www.facebook.com/groups/580084879014083/
adamleszcz
Jak GetBack ma stanąć na nogi i być dochodowy to dlaczego nie ma spłacić 100% obligacji i odsetki nawet, tylko w stosownym, możliwym dla niego czasie. Nie rozumiem dlaczego ta koncepcja strzyżenia kapitału. Skoro w przyszłości ma być ok, to znaczy, że kasa będzie, więc niech w przyszłości spłaci resztę. Można to Jak GetBack ma stanąć na nogi i być dochodowy to dlaczego nie ma spłacić 100% obligacji i odsetki nawet, tylko w stosownym, możliwym dla niego czasie. Nie rozumiem dlaczego ta koncepcja strzyżenia kapitału. Skoro w przyszłości ma być ok, to znaczy, że kasa będzie, więc niech w przyszłości spłaci resztę. Można to jakoś ująć warunkowo. Teraz będzie odciążony, stanie na nogi, a potem po trochu spłaca regularnie aż będzie rozliczony. Czy teraz ma być obligatariusz skasowany z części kapitału, aby w przyszłości GetBack, zakladajac, ze będzie miał pieniądze, kupował sobie Porsche dla czlonkow zarządu?
adamleszcz
Gdyby nie Banki, Lions, Idea itd., nie byłoby tej katastrofy i grabieży na oszczędnościach Polaków na 100%. Banki to esencja tego kryzysu. Niewinnym, poczciwym ludziom Lions, Idea, nawciskali toksycznych obligacji za te 700 milionów, stosując metodyczny i instytucjonalny misselling. To nie pojedyncze przypadki, to setki i Gdyby nie Banki, Lions, Idea itd., nie byłoby tej katastrofy i grabieży na oszczędnościach Polaków na 100%. Banki to esencja tego kryzysu. Niewinnym, poczciwym ludziom Lions, Idea, nawciskali toksycznych obligacji za te 700 milionów, stosując metodyczny i instytucjonalny misselling. To nie pojedyncze przypadki, to setki i tysiące ludzi ograbionych.

Lion's Bank oraz Idea Bank, i inni, zarabiali na niebezpiecznym instrumencie z ratingami B opowiadając bajki klientom, że to gwarantowana, pewna jak lokata, lub prawie jak lokata, inwestycja.

Za takie sposoby sprzedawania to jest Prokurator i procesy karne. Zaś oczywista sprawą jest odpowiedzialność cywilna i odszkodowawcza - dealerzy tych papierów odnosili zyski z ich wciskania nieświadomym ludziom i ponoszą za to odpowiedzialność.

Specjalnie wyprowadzali z lokat. Obligacje GBK miały od początku rating B a to nie jest rating inwestycyjny. Nie ma tu żadnej mowy o bezpiecznym instrumencie. To oficjalnie instrument opisywany jako: poziom spekulacyjny - wysokie ryzyko kredytowe. Wiedzieli o tym. Każdy kto w Banku czy Domu Maklerskim tak sprzedawał te papiery to popełniał przestępstwo.

http://www.eurorating.com/files/1720141936/file/EuroRating-skala-ratingowa5.pdf

Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
mhm
Za fałszowanie dokumentów, tzn. własnoręczne podpisanie ankiety adekwatności produktów finansowych, którą za ciebie wypełnił sprzedawca — pójdziesz siedzieć!
Już cię koledzy z celi szacunku nauczą!
Oduczą cię pyskowania!
czarny_kuskus
PKN Orlen nie jest dużo wyżej - rating BBB to ciągle rating u dołu skali. Z drugiej strony...co z tego? Emisję obligacji może przeprowadzić każdy podmiot i każda firma prowadząca zarobkową działalność. Może zakażmy zatem sprzedaży wszystkiego. Przecież lokata jest dla każdego sprawiedliwa, a wszystko inne to oszustwo,PKN Orlen nie jest dużo wyżej - rating BBB to ciągle rating u dołu skali. Z drugiej strony...co z tego? Emisję obligacji może przeprowadzić każdy podmiot i każda firma prowadząca zarobkową działalność. Może zakażmy zatem sprzedaży wszystkiego. Przecież lokata jest dla każdego sprawiedliwa, a wszystko inne to oszustwo, prawda ?. Instytucjonalny misselling? O czym chłopie mówisz. Chcesz powiedzieć, że nie czytałeś dokumentów? Czy też ich nie zrozumiałeś? Bo PODPISAĆ już musiałeś. I jeszcze jedno - nie dostałeś lokaty i zostałeś poinformowany o ryzykach. Było kupić obligacji za 1 000zł., a nie 10 czy 100tys to płaczu i lamentu na forum by nie było.
janek43
dla wszystkich właścicieli obligacji GB polecam na poprawę humoru obejrzenie film z Markiem Kondratem "Pieniądze to nie wszystko"

Powiązane: Afera GetBack

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki