REKLAMA
WAŻNE

Znana sieć kawiarni na granicy upadłości. Koniec marzeń o byciu "drugim Starbucksem"?

Katarzyna Waś-Smarczewska2025-12-15 08:55redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-12-15 08:55

Siedem lat po spektakularnym przejęciu brytyjskiej sieci Costa Coffee Coca-Cola Company szykuje się do bolesnego cięcie strat. Jak wynika z rynkowych doniesień, amerykański gigant prowadzi zaawansowane rozmowy z funduszem private equity TDR Capital w sprawie sprzedaży Costy. Transakcja ma charakter ratunkowy - sieć kawiarni zmaga się z potężnymi problemami płynnościowymi, a widmo bankructwa operacyjnego staje się coraz bardziej realne.

Znana sieć kawiarni na granicy upadłości. Koniec marzeń o byciu "drugim Starbucksem"?
Znana sieć kawiarni na granicy upadłości. Koniec marzeń o byciu "drugim Starbucksem"?
/ Costa

Strategiczny zwrot w Atlancie stał się faktem. Coca-Cola, która w 2018 roku zapowiadała rzucenie wyzwania Starbucksowi i globalną dominację na rynku gorących napojów, jest zmuszona do kapitulacji. Według źródeł zbliżonych do transakcji, negocjacje z brytyjskim funduszem TDR Capital weszły w decydującą fazę.

Sprzedaż last minute

Sytuacja finansowa Costa Coffee uległa drastycznemu pogorszeniu w ostatnich kwartałach. Połączenie rosnących kosztów operacyjnych (energia, surowce, presja płacowa) ze zmianą nawyków konsumenckich i spadkiem popytu w kluczowych lokalizacjach doprowadziło sieć na skraj rentowności.

Dla Coca-Coli dalsze utrzymywanie deficytowego aktywa staje się obciążeniem nie do zaakceptowania przez akcjonariuszy. Decyzja o sprzedaży ma na celu uniknięcie scenariusza, w którym spółka-matka musiałaby dokapitalizować sieć miliardami dolarów lub ogłosić niewypłacalność swojej spółki zależnej.

- To klasyczna ucieczka do przodu. Coca-Cola zdaje sobie sprawę, że nie posiada kompetencji w zarządzaniu detaliczną siecią gastronomiczną w warunkach kryzysu. Oddanie sterów funduszowi private equity to próba ratowania wartości marki przed całkowitym upadkiem - komentuje analityk sektora FMCG z londyńskiego City.

TDR Capital: Specjaliści od trudnych aktywów

Potencjalny nabywca, TDR Capital, to gracz doskonale znany na brytyjskim rynku detalicznym. Fundusz posiada w swoim portfolio m.in. sieć supermarketów Asda (wspólnie z braćmi Issa) oraz udziały w EG Group (stacje paliw).

Dla TDR przejęcie Costy to szansa na gigantyczne synergie. Punkty Costa Coffee już teraz są obecne na wielu stacjach benzynowych i w marketach. Przejęcie pełnej kontroli nad siecią pozwoliłoby na agresywną restrukturyzację kosztową i włączenie kawiarni do szerszego ekosystemu detalicznego funduszu.

Nieoficjalnie mówi się, że cena transakcyjna będzie drastycznie niższa od kwoty, którą Coca-Cola zapłaciła w 2018 roku koncernowi Whitbread. Analitycy spodziewają się, że Amerykanie będą musieli dokonać gigantycznego odpisu aktualizującego wartość aktywów (write-down), co wpłynie na ich wyniki kwartalne.

Historia niespełnionych obietnic

Przejęcie Costa Coffee w 2019 roku (transakcja została ogłoszona w 2018) było największym akwizycyjnym ruchem ówczesnego CEO Coca-Coli, Jamesa Quinceya. Za 3,9 mld funtów (5,1 mld dol.) koncern kupił blisko 4000 kawiarni w ponad 30 krajach.

Plan zakładał wykorzystanie globalnej sieci dystrybucji Coca-Coli do wprowadzenia produktów Costa (kawa w puszkach, ziarna, kapsułki) na każdy możliwy rynek. O ile segment produktów paczkowanych (RTD) radził sobie przyzwoicie, o tyle zarządzanie fizycznymi lokalami przerosło możliwości koncernu napojowego. Pandemia COVID-19, która uderzyła w branżę HoReCa tuż po finalizacji przejęcia, była początkiem problemów, z których sieć nigdy w pełni się nie podniosła.

Co dalej z siecią?

Jeśli dojdzie do transakcji, Costa Coffee pod rządami TDR Capital prawdopodobnie przejdzie bolesną restrukturyzację. Scenariusz bazowy zakłada:

  • zamknięcie nierentownych lokalizacji (szczególnie w drogich centrach miast),

  • redukcję zatrudnienia w centrali,

  • skupienie się na modelu franczyzowym oraz automatach vendingowych (Costa Express), które generują wyższe marże przy niższych kosztach stałych.

Dla Coca-Coli sprzedaż Costy będzie końcem marzeń o byciu właścicielem „drugiego Starbucksa”, ale pozwoli firmie powrócić do tego, co robi najlepiej – produkcji i dystrybucji napojów, bez ryzyka związanego z wynajmem nieruchomości i zarządzaniem personelem kawiarni.

Inwestorzy na Wall Street przyjęli doniesienia o rozmowach z ostrożnym optymizmem, licząc na uwolnienie kapitału i poprawę wskaźników rentowności Coca-Coli w długim terminie.

Źródło:
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, szefowa newsroomu i wydawca z 18-letnim doświadczeniem w mediach internetowych. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Od lat blisko tematyki finansowej i nowych mediów. Redaguję, wydaję, ale też piszę. Obserwuję konkurencję i trendy. Wspólnie z zespołem dbamy o to, by Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów i gospodarki.

Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (13)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Na Starbucksa też przyjdzie kolej. W Chinach wykosiła ich rodzima marka. Osobiście tęsknię za rodzinnymi kawiarniami, sieciówki pożerają własny ogon przestawiając się na automatyzację i AI.
gronostaj
W Polsce nigdy nie było tradycji picia kawy w kawiarni. Nie było też czegoś takiego jak "rodzinne kawiarnie". Chyba komuś się Włochy z Polską pomyliły.
nierzad
ciesze sie bardzo,plakac nie bede
prawnuk
Myslę, że kończy sie pewien model konsumpcji.
To mnie lekko przeraża, bo nie ma nic fajniejszego jak ludzie kupują produkty usługowe z wielką wartościa dodaną, a firmy płacą od tego VAT i podatki.
zresztą podobnie wróżę Starbucksowi.
sens płacenia 5 USD za tego typu produkty?

To są dokładnie te wydatki, które nie
Myslę, że kończy sie pewien model konsumpcji.
To mnie lekko przeraża, bo nie ma nic fajniejszego jak ludzie kupują produkty usługowe z wielką wartościa dodaną, a firmy płacą od tego VAT i podatki.
zresztą podobnie wróżę Starbucksowi.
sens płacenia 5 USD za tego typu produkty?

To są dokładnie te wydatki, które nie nadaja sie do ograniczania tylko do likwidacji.

Naprawdę lepiej nadpłacić te 20 zl spłatę kredytu
samsza
Zapewniam cię, że ostatnie pokolenie kupuje kawę w tych jednorazowych kubkach, bo to "ratuje" klimat.
:)
prawnuk odpowiada samsza
ale chyba nikt nie sprzedaje kawy w kubku.
tylko w filiżance
Kawę z kubku to kupię w trasie co najwyżej
bombka666
Po prostu . Główny rynek UK leci w dół. Konsument coraz biedniejszy . Stopy procentowe w chmurach. Ceny nieruchomości też. Czynsze jeszcze wyżej. Cała konsumpcja idzie na dno. A o cenach kawy na rynkach światowych to już nie ma co wspominać.
qwertas
Sorry, ale kto będzie chodził do kawiarni Coca-Coli? Litości. Jeśli jesteś choć w minimalny sposób świadomym konsumentem, to nie pójdziesz do jakiegokolwiek lokalu posiadanego przez koncern chemiczno-spożywczy Coca-Cola.
estepan
Zapewniam Cię, że jakieś 99,99% ludzi chodzących do Costa Coffee nie miało pojęcia, że ma to jakiś związek z Coca-Colą
qwertas odpowiada estepan
Dlatego napisałem „świadomych”. Ja akurat pamiętałem rok 2018 i artykuły o przejęciu Costa Coffee przez Coca-Colę. Ta kawiarnia wcześniej była już słaba, ale od 2018 roku dla mnie nie istnieje.

Powiązane: Gastronomia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki