Obligacje skarbówek jednak rosną

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła do 3,07 proc., ostatnio widzianych po Brexicie. W górę wspinają się też stawki kontraktów na stopę procentową.

Obligacje skarbówek jednak rosną
Obligacje skarbówek jednak rosną (fot. Yellowj / YAY Foto)

Nie jest to zjawisko typowo polskie. To jest właśnie mleko, które ponad miesiąc temu rozlał Haruhiko Kuroda, szef banku centralnego Japonii, mówiąc o ocenie skutków dotychczasowej polityki skupu aktywów (wszyscy dobrze wiedzą, że nie działa tak, jak na to liczono, zaś skutki uboczne w postaci ujemnych rentowności uderzają w banki i fundusze emerytalne). Temat powraca i będzie co jakiś czas powracał, ostatecznie rynki finansowe żyją właśnie ze spekulacji, co do przyszłości. A wcześniej czy później programy skupu aktywów muszą przecież się skończyć, co wystawia na strzał w pierwszej  kolejności posiadaczy obligacji skarbowych skupowanych przez banki centralne, a w drugiej wszystkie obligacje skarbowe (ze względu na wzrost rentowności na tzw. rynkach bazowych, obligacje na innych rynkach muszą dostosować swoje rentowności do nowych warunków). U nas objawia się to we wzroście rentowności 10-letnich obligacji do 3,07 proc. – najwyższego poziomu od końcówki czerwca, gdy dogasał już pożar wzniecony przez Brexit.

Tamta panika miała jednak – jakkolwiek poważne nie będą skutki Brexitu w długim terminie – jednorazowy charakter, teraz trend może być kształtowany w dłuższym terminie, bo banki centralne zwykle obierają jeden kierunek działań na wiele lat, nawet gdy się mylą, albo nie są pewne skutków swoich działań. Do tego dochodzą dobre dane z rynku pracy w Polsce oraz zapowiadane podwyżki cen mediów – inflacja jest za progiem, RPP nie zaryzykuje raczej obniżki stóp w tym otoczeniu. Stawki kontraktów IRS już rosną. Kontrakt na WIBOR w okresie pięciu lat wzrósł w tym tygodniu o 10 punktów bazowych do 2,05 proc., dziesięcioletni kontrakt dotknął w piątek 2,49 proc. (startował z 2,26 proc. w poniedziałek).

Jak wielokrotnie podkreślano, światowa zawierucha omija Catalyst i będzie omijać nadal. Inwestorzy, którzy boją się skutków wzrostu inflacji dla ich oszczędności, mogą przesiąść się z instrumentów o stałym oprocentowaniu na papiery o zmiennym kuponie (dominują na Catalyst). Okazją mogą być dwie emisje publiczne trwająca Ghelamco i startująca w poniedziałek Bestu. W obu przypadkach kupon będzie się zmieniał wraz ze zmianą WIBOR.

Przy okazji Bestu warto wspomnieć o – a jakże – Kredyt Inkaso, który pomyślnie przeszedł rynkowy test wiarygodności z nowym głównym akcjonariuszem. KI uplasował emisję obligacji wartą 100 mln zł, zbijając marżę do 3,7 pkt proc. (w poprzedniej, wiosną, płacił 4,6 pkt proc. ponad WIBOR). Sam bilans KI nie zmienił się w tym okresie zanadto, a jeśli już to na gorsze, władze spółki potwierdzały po wynikach do czerwca, że firma odczuwa skutki konfliktu z Bestem. Wiarygodność kredytową podniósł więc nowy akcjonariusz, fundusz Waterland.

Na razie nie widać po notowaniach spółek z branży wierzytelności większego zaniepokojenia planami zmiany ustawy o komornikach (środowisko komornicze krytykuje projekt w piątkowym „Pulsie Biznesu”), być może model polubownego dochodzenia wierzytelności zakotwiczył się już tak mocno, że zmiany przepisów nie uderzą rykoszetem w największych windykatorów. Z drugiej strony, kto będzie zawierał ugody wiedząc, że z dostępnych obecnie instrumentów, komornikom pozostaną groźne miny?

Emil Szweda

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~bjysbyfbhgyhb

Wina Tuska

! Odpowiedz
0 0 ~hdbj

Wenezula czy Grecja ? O to jest pytanie ?

! Odpowiedz
3 11 ~olo

Problem dla Polski się zacznie gdy rentowność obligacji skoczy o 100%. Jeśli na świecie wróci drogi pieniądz polityka PiS życia na kredyt znajdzie się w czarnej dziurze (podobną politykę prowadziło PO tylko na mniejszą skalę).

! Odpowiedz
12 5 ~Borsuk

Przecież obecny deficyt budżetowy będzie najmniejszy od prawie 8 lat więc o jakim życiu na kredyt piszesz?

! Odpowiedz
0 2 ~fdfdf

brak podpisu artykul sponsorowany

! Odpowiedz
2 7 ~JohnWallStreet

Sezon na Jelenie !!! Juz slysze ich pier....ny ryk - I've loost everything !!!!

! Odpowiedz
9 10 ~realista

Według mnie obligacje skarbowe to ryzykowny i toksyczny produkt dla osób które popierają dziurę budżetową i nadmierne zadłużanie się państwa przez polityków, a wzrost oprocentowania świadczy o spadającej wiarygodności emitenta obligacji.

! Odpowiedz
1 8 ~Klaus

~realista Jeśli obligacje skarbowe to ryzykowny i toksyczny produkt to jakie aktywa są w miarę bezpieczne według ciebie?
Wzrost oprocentowania może wynikać ze spadającej wiarygodności emitenta, ale nie musi. Jest wiele zmiennych które wpływają na cenę obligacji. Jedna z nich (dowiedziałbyś się o tym gdybyś przeczytał artykuł który komentujesz) jest wzrost oczekiwań inflacyjnych.
~realista nie jest z ciebie żaden realista tylko maruder.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil