Choć o aferze "bendgate" towarzyszącej 6 generacji smartfonów iPhone już dziś mało kto pamięta, w sieci pojawiła się kolejna burza wśród internautów. Coraz więcej klientów Apple zgłasza problem z najnowszymi modelami – iPhone’ami 7, które wydają niepokojące dźwięki podczas pracy pod większym obciążeniem. Po "bendgate" przyszedł czas na "hissgate".
Podczas grania w gry mobilne lub nagrywania filmów w wysokiej rozdzielczości nowe iPhone’y zaczynają syczeć. Pomimo wielu zapytań klientów kierowanych w tej sprawie do Apple, producent na razie milczy i nie komentuje problemu – donosi portal CNN Money.
Nie tylko Samsung. Te firmy też miały problemy z wybuchającymi bateriami

Dell, Samsung, Apple czy Nokia – te firmy łączy nie tylko branża, ale i doświadczenia dotyczące wadliwych baterii. Choć obecnie najgłośniej jest o Koreańczykach, których smartfon może eksplodować w ręku użytkownika, każda z tych firm ma na sumieniu „bombowe” produkty.
Okrzyknięta w mediach społecznościowych afera mianem "hissgate", to jednak nic w porównaniu z problemami, z jakimi wciąż boryka się Samsung. Opublikowano wczoraj informacje, według których koreański producent elektroniki wymienił już 25 proc. nowych egzemplarzy Galaxy Note 7 w Stanach Zjednoczonych w związku z ryzykiem zapalanie się baterii.
Zobacz także
Tuż przed oficjalną premierą nowych iPhone’ów, pojawiają się również doniesienia o usterce nowych słuchawek. Pierwsi klienci skarżą się, że przyciski sterujące głośnością, umieszczone na przewodzie słuchawek, po kilku minutach odtwarzania muzyki przestają działać. Problemy są zgłaszane także w przypadku adaptera, umożliwiającego podłączenie słuchawek ze złączem typu jack do telefonu.
Mateusz Gawin
























































