

Opublikowane dziś przez Jeronimo Martins wyniki za pierwsze półrocze tego roku nie napawają optymizmem.
W pierwszej połowie tego roku zysk netto portugalskiego giganta spadł aż o 12,4% - z 165 do 145 mln euro. W tym samym okresie przychody spółki wzrosły o 7,2% do 6,052 mld euro.
Równo 2/3 obrotów sieci wygenerowała Biedronka, której udział w przychodach wzrósł z 65,4% w pierwszym półroczu ubiegłego roku. W sieci dyskontów klienci zostawili w ciągu minionego półrocza 4,029 mld euro, o 9,1% więcej niż przed rokiem.
ReklamaZobacz także
W przypadku Biedronki najbardziej rozczarowuje jednak spadek wskaźnika sprzedaży LFL (-1,2%), który nie bierze pod uwagę nowych sklepów. Jak czytamy w komunikacie, wpływ na słabe wyniki miały obniżanie cen spowodowane silną konkurencją na polskim rynku oraz deflacja, szczególnie przejawiająca się w cenach żywności.
Inwestorze, daj się poznać i wygraj iPada Mini
Zgodnie ze wcześniejszymi założeniami, od stycznia do końca czerwca nad Wisłą otwarto 92 Biedronki – jest ich już w sumie 2473. Dla porównania rok temu liczba sklepów wynosiła 2184.
W raporcie półrocznym Jeronimo Martins chwali się także, że na koniec czerwca płatności kartą przyjmowało 1400 Biedronek.
- Wyniki Biedronki wypadły poniżej moich oczekiwań i miały wpływ na wynik całej grupy. Podejmujemy starania mające na celu odzyskanie dynamiki sprzedaży LFL oraz ugruntować pozycję lidera na rynku. Chociaż działania te będą miały wpływ na wyniki, wciąż mam pełne przekonanie o konkurencyjności i potencjale wzrostu Biedronki – stwierdził w raporcie prezes Jeronimo Martins Pedro Soares dos Santos.
Zaprezentowane wyniki finansowe niezbyt spodobały się inwestorom. Akcje Jeronimo Martins tanieją dziś o 8%, a kurs spada do poziomu najniższego od października 2011 r.
/mz
























































