We wtorek, 17 marca miały się rozpocząć mediacje między związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników Dino a zarządem sieci. Właśnie okazało się, że zostały przesunięte. Powodem tej sytuacji jest znacząca zmiana w zapisach w umowie dotyczącej mediacji.


Długo oczekiwane mediacje pomiędzy zarządem Dino a związkami zawodowymi działającymi w sieci miały odbyć się 17 i 18 marca 2026 r. Okazało się jednak, że muszą zostać przesunięte. Według związkowców wszystko dlatego, że Dino chce wprowadzić do umowy z mediatorką dodatkowe zapisy, które ograniczałyby ich działalność.
– Ustalenie terminu mediacji w ramach sporu zbiorowego w Dino Polska przez mediatora trwało wiele tygodni. Trójstronna umowa między stronami, wraz z poprawkami i uwagami, była już praktycznie uzgodniona i leżała na stole. Do wczoraj. Otrzymaliśmy bowiem z kancelarii prawnej propozycję zupełnie nowej umowy – twierdzi Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.
Kary umowne i „kosmiczne” wynagrodzenie dla mediatora
Jak twierdzą związkowcy, nowy dokument znacząco odbiegał od polskich standardów – zawierał zapisy niezgodne z przepisami prawa oraz przewidywał kary umowne.
– Dodatkowo spółka Dino zaproponowała w nim wynagrodzenie mediatora sięgające aż 30 tys. zł. Tymczasem jego wysokość określa rozporządzenie ministra pracy, a wskazana w projekcie kwota przekracza ponad trzydziestokrotność stawki dziennej – mówi Wojciech Jendrusiak. – W tym zakresie wystąpiliśmy do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz do Dino, aby dowiedzieć się czym spowodowana jest kosmiczna propozycja wynagrodzenia dla mediatora.
Niepoważne traktowanie pracowników?
Jak twierdzi przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy, również sposób działania spółki w tej sytuacji budzi poważne wątpliwości.
– Tuż przed planowanymi mediacjami zwolniona z pracy została również nasza reprezentantka, Katarzyna Kiwerska, za to, że wraz z posłem Adrianem Zandbergiem stawała w obronie pracowników sklepów Dino. Była ona sygnalistką, co rodzi poważne pytania o skuteczność przepisów dotyczących ich ochrony – uważa Wojciech Jendrusiak.
– To wszystko odbywa się tuż przed planowanym spotkaniem. To kolejny przykład braku przygotowania i niepoważnego traktowania pracowników oraz strony społecznej przez tę sieć – dodaje związkowiec.
Planowane mediacje miały się odbyć w sporze zbiorowym w Dino. Aktualnie ich termin został przesunięty co najmniej o tydzień.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy również sieć Dino, jednak do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
KW























































