Największy norweski bank: czas pożegnać się z gotówką

analityk Bankier.pl

„Jesteśmy zdania, że gotówka powinna zostać wycofana z obiegu” - powiedział w wywiadzie dla tabloidu „Verdens Gang” Trond Betestuen, odpowiadający za pion bankowości detalicznej największego banku w Norwegii - DnB. Jego zdaniem coroczne wydatki na druk i dystrybucję banknotów, sięgające kwoty 3,5 mld koron, są zbędne.

„Obecnie w obiegu jest około 50 mld koron. Bank centralny jest w stanie określić, co się dzieje z zaledwie 40 procentami tej kwoty. Oznacza to, że 60 proc. ruchu pieniądza jest poza kontrolą, a znaczna część z tej kwoty to aktywność szarej strefy, w tym pranie brudnych pieniędzy” - stwierdził w rozmowie Trond Bentestuen z banku DnB. Dodał również, że pewną część gotówki mogą przechowywać obywatele korzystający z takiej formy gromadzenia oszczędności.

(fot. neko / YAY Foto)

Zdaniem bankowca fakt, że codziennie z gotówki korzysta zaledwie 6 proc. klientów oznacza, iż należy rozpocząć poważną dyskusję dotyczącą możliwości eliminacji banknotów i monet. Wskazał przy tym, że Norges Bank, bank centralny Norwegii, nie śpieszy się do podejmowania tego rodzaju decyzji i zapowiedział wprowadzenie nowych wzorów banknotów, w tym nominału 1000 koron. Pierwsze banknoty z nowej serii mają trafić do obiegu na początku 2017 r.

Tymczasem średnia liczba transakcji kartą płatniczą w roku przekroczyła w tym kraju 370, a wprowadzony w czerwcu system płatności pomiędzy osobami fizycznymi Vipps ma już 1,3 mln użytkowników. Klienci przestają sięgać po gotówkę w codziennych sprawunkach.

Zdaniem przedstawiciela DNB odchodzenie od pieniądza gotówkowego powinno odbywać się stopniowo. Jako przykład wskazał Danię, gdzie wprowadzono limity operacji gotówkowych, co rzekomo doprowadziło do ograniczenia zjawiska prania pieniędzy. W Norwegii parlament nie zgodził się na ustanowienie górnego pułapu płatności na poziomie 40 tys. koron norweskich.

Przedstawione w artykule stanowisko bankowca wsparł szef sieci sklepów Rema 1000 – Ole Robert Reitan. „Całkowicie zgadzam się z punktem widzenia DnB. Nadszedł czas, żeby usunąć gotówkę z obiegu. W ubiegłym roku stanowiła ona tylko 8,4 proc. transakcji w naszych sklepach, a wskaźnik ten stale spada” - powiedział Reitan.

Entuzjazmu handlowców i finansistów nie popiera jednak norweskie ministerstwo finansów. Jego przedstawiciel, Tore Vamråk powiedział gazecie, że nie ma na razie żadnych planów dotyczących eliminacji obiegu gotówkowego. Wskazał przy tym na specyficzne potrzeby starszych obywateli, którzy są przyzwyczajeni do takiej formy płatności oraz problem braku anonimowości transakcji bezgotówkowych.

To nie błąd – tak będą wyglądać norweskie banknoty

To nie błąd – tak będą wyglądać norweskie banknoty

Norges Bank, bank centralny Norwegii, przedstawił nowe wzory banknotów. Jest to wynik konkursu ogłoszonego na wiosnę tego roku. Tematem przewodnim miało być morze, ale motywy zawarte na rewersach szokują nowoczesnym ujęciem zagadnienia.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~hdjd

Ja bym ciebie usunal. Tylko pieniadz w formie gotowkowej!

! Odpowiedz
0 0 ~haha

Ale mi odkrycie z tą gotówką haha ... ja banki zlewa, inwestuje w złoto (sztabki). Interesuje się tematem od dawna juz i kupuje sobie te sztabki na zlotej uncji.

! Odpowiedz
0 3 ~ble

a co jesli ja niechce miec konta w banku, tylko gotowke w skarpecie ? zostane zmuszony do otworzenia konta i korzystania z karty,
a pozatym niechodzi o zadna szara strefe, tylko o kontrole, ile masz pieniedzy i na co ja wydajesz, do tego w kazdej chwili beda mogli ci zablokowac karte jak podpadniesz.
czyli staniemy sie niewolnikami bankow,

! Odpowiedz
1 6 ~Apokalipsa_Jana

I sprawia, że wszyscy:
mali i wielcy,
bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia -
imienia Bestii lub liczby jej imienia.
lub liczby jej imienia.

! Odpowiedz
0 6 ~tomes

Szanowny Panie Redaktorze Kisiel
ja wiem, ze w tym wypadku było to cytat, ale ponieważ niejednokrotnie na Waszym forum w tym także Pańskich artykułach widziałem to sformułowanie zwracam się z gorącym apelem - zwłaszcza, że występujecie jak dziennikarze ekonomiczni.
Przestańcie w końcu używać pleonazmów, tautologii czyli tzw. maślanego masła, bo za take mam używanie sformułowania "pranie brudnych pieniędzy" w użytym kontekście. Jeśli to nie jest fanaberia kogoś, kto od czasu do czasu wrzuca do pralki i pierze czyste, to chyba nie ma powodu zaznaczać, że prano pieniądze "brudne". Czystych poza w/w fanaberią nie ma chyba potrzeby ...
Używajcie więc proszę rozumu i logiki oraz posługujcie się prawidłowym, również prawnie tak usankcjonowanym określeniem - ustawa w tytule ma "... przeciwdziałanie praniu pieniędzy ... "
Z poważaniem

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~p23

A ja nie mam nic przeciwko używaniu takich sformułowań.
Bankier nie jest portalem klubu miłośników literatury pięknej i redaktorzy moga używać języka prostego, zrozumialego i nawet jak pojawia się czasem ,,brud'' to przeżyję.
osobiście nie znam słowa tautologia.niektóre słowa nie są mi potrzebne w życiu.

Dlatego skupmy się na sensie a nie na pięknie jezyka, nie każdy oczekuje tutaj kunsztu literackiego, tylko wiedzy ekonomicznej.redaktorze Kisiel, tak trzymać!

Może lepiej spójrz Tomes na wpisy.tam jest mnóstwo pracy, jeżeli chodzi o poziom języka polskiego.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 11 ~patriota

O ja cie nie moge!! Co za bezsens....Po pierwsze Norwedzy zaczną używać dolarów i euro...albo cofną się w rozwoju i wrócą do złota ( np. listków 1g, które są w obiegu). Bo niby jak się zapłaci dyskretnie np. prostytutce.hahaha

Zaczynam też wierzyć w teorie spiskowe....jakaś grupa kontroluje społeczeństwo całego świata i to są ich pomysły!!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~alfons

kartą płatniczą prepaidową

! Odpowiedz
2 0 ~rozum

jak ktoś chce zaplacic prostytutce to używa karty, tylko w katolickim kraju musi się z tym kryc...

! Odpowiedz
0 22 ~Rok1984Orwella

Jak widać Syjonistyczna Lichwa Żydowskich Sodomitów z Wall Street jest w natarciu, marzą by wszyscy ludzie stali się ich NIEWOLNIKAMI:

"Atak na gotówkę = większa władza państwa i banków
Na całym świecie trwa zaciekła ofensywa przeciwko gotówce. Szczególnie jest to widoczne w USA oraz UE. Zwolenników transakcji gotówkowych porównuje się do kryminalistów. Ostatecznie, skoro nie masz nic do ukrycia, to czego się obawiasz?

Orędownikom zmian mających na celu ograniczenie lub całkowitą eliminację gotówki nie chodzi oczywiście o utrudnienie prania brudnych pieniędzy, eliminację korupcji czy finansowania terroryzmu, lecz wyłącznie o zwiększenie kontroli państwowej (bankowej) nad jednostką.

“Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - Alexis de Tocqueville.

Zaledwie w ciągu ostatnich 3 lat limity na transakcje gotówkowe w Europie zostały obniżone ze średnio 10 -15 tys. euro do 1 - 3 tys. euro obecnie. Polska na tle pozostałych krajów europejskich wydaje się być ostoją wolności, przynajmniej na razie.

Celów stojących za eliminacją gotówki jest wiele:

a) Wspomniana wcześniej kontrola nad jednostką wydaje się być głównym celem.

b) Eliminując gotówkę w sytuacji negatywnych stóp procentowych fundusze emerytalne w wielu krajach nie mają możliwości ochrony przez bezpośrednią konfiskatą majątku, nie wspominając o zarobku. Skoro kradzież 240 mld z OFE przeszła w zasadzie bez echa, to złupienie przyszłych emerytów przy pomocy negatywnych stóp procentowych przejdzie nie zauważone. Czasy kiedy bezpieczne obligacje rządowe płaciły 3-4% powyżej inflacji przeszły najwyraźniej do lamusa.

c) Wprowadzając negatywne stopy procentowe i jednocześnie eliminując gotówkę banki centralne na całym świecie starają się zwiększyć tempo cyrkulacji pieniądza, co ma pobudzić gospodarkę. Szybsza cyrkulacja pieniądza to także wyższa inflacja w efekcie czego zbankrutowane rządy mogą zneutralizować część długu. Wszystko jednak kosztem klasy średniej posiadającej najwięcej oszczędności.

d) Ochrona banków przed runem. W sytuacji, w której dostęp do gotówki zostaje prawnie ograniczony banki będące na skraju bankructwa zostają zabezpieczone przed zbyt gwałtowanym wydrenowaniem ich z kapitału. Ostatecznie, w historii mieliśmy wiele przypadków, kiedy to po plotce wyssanej z palca ludzie rzucali się w popłochu na depozyty doprowadzając do bankructwa świetnie prosperujący bank.

Ostatni taki przypadek mieliśmy kilka miesięcy temu, kiedy to plotka rozsiana za pośrednictwem FB doprowadziła do szturmu klientów na depozyty, co skutkowało zamknięciem jednego z bułgarskich banków. Z dużym prawdopodobieństwem była to odpowiedź rosyjskich służb na brak zgody na przeprowadzenie gazociągu South Stream.

Wróćmy jednak do kolejnego etapu zmian legislacyjnych. W ostatnich tygodniach Willem Buiter wraz z Kenem Rogoffem zaczęli nawoływać do całkowitej likwidacji gotówki w USA. Jako precedens przytoczyli „sukces” projektu ograniczenia gotówki w Luizjanie wprowadzonego w 2011 roku.

Buiter w swoich wypowiedziach albo zagalopował się trochę albo niechcący podzielił się z odbiorcami tym, co planuje się w przyszłości. Mianowicie, po znaczącym ograniczeniu dostępu do gotówki FED zdaniem Buitera powianiem wprowadzić wysoce negatywne stopy procentowe dochodzące do - 6%. Dzięki temu społeczeństwo nie mając żadnej ochrony ma zacząć wydawać oszczędności, co pomoże krajowi wyjść z kryzysu. Większej bzdury nie słyszałem, ale w proponowanych zmianach przecież nie chodzi ani o gospodarkę ani o dobro obywateli.

Nawoływania do eliminacji gotówki są na razie na etapie planów, tymczasem kilka dni temu największy bank w USA Chase zakazał swoim klientom spłaty długu z kart kredytowych, kredytów samochodowych, jak i kredytów hipotecznych przy użyciu gotówki. Nie można już pojawić się w siedzibie banku z gotówką i spłacić zadłużenie posługując się starymi dobrymi dolarami. Musisz w pierwszej kolejności zasilić konto a następnie zróbić przelew.

Dodatkowo, w liście wysłanym do klientów, Chase zakazał trzymania w skrytkach depozytowych gotówki. Nie określono natomiast w sposób jednoznaczny czy ich posiadacze mogą deponować srebrne i złote monety bulionowe.

Problem jest na tyle poważny, że Chase będąc największym bankiem w USA jest pewną wyrocznią i to, co zostaje wprowadzone w Chase jest szybko kopiowane przez pozostałe 4 największe banki, w efekcie czego nowy standard szybko obejmuje 80% rynku.

Do totalitarnych zapędów rządu USA już zdążyłem się przyzwyczaić, ale to z czym mamy do czynienia w Szwajcarii, uznawanej do niedawna za ostoję wolności gospodarczej jest wysoce niepokojące. Jak wiemy kraj Helwetów jako pierwszy wprowadził negatywne stopy procentowe. Rząd każe sobie płacić za możliwość pożyczenia mu pieniędzy. Kupując zatem obligacje rządowe lub deponując środki na koncie mamy zagwarantowaną stratę.

Sens deponowania środków w obligacjach rządowych, jak i na rachunku bankowym podważył jeden z funduszy emerytalnych. Ostatecznie działania funduszu mają przynosić zyski przyszłym emerytom. Mając do wyboru utratę części kapitału zdeponowanego na koncie, zarządzający postanowił wypłacić gotówkę i zdeponować ją w sejfie. Na tak prostej operacji klienci zaoszczędziliby rocznie 25 tys. CHF na każde 10 mln CHF. W końcu, jaki jest sens trzymania kapitału w banku, skoro mamy gwarantowaną stratę i przy okazji narażamy się na ryzyko ewentualnych problemów samego banku?

Niestety, w odpowiedzi na prośbę wypłaty środków w gotówce bank odpowiedział „Przykro nam, w określonym terminie nie udało się znaleźć rozwiązania odpowiadającego twoim oczekiwaniom". Dyplomatycznie, bez podania uzasadnienia - Nie możemy wypłacić Waszych pieniędzy!!!

Odmowa wypłaty środków została najprawdopodobniej podyktowana wytycznymi ze Szwajcarskiego Banku Narodowego i najwidoczniej nie ma znaczenia, że jest całkowicie niezgodna z prawem. Skoro wysoce nielegalne działania mogą mieć miejsce w Szwajcarii, to jakie ograniczenia mogą zostać wprowadzone w innych krajach o niższych standardach prawnych?

Biorąc po uwagę dramatyczną sytuację sektora finansowego w zasadzie nie powinniśmy się dziwić, że lobbyści robią co mogą by wyeliminować gotówkę z obiegu. Brak gotówki znacznie podniósłby bezpieczeństwo systemu bankowego. Jednocześnie zwykły obywatel utraciłby możliwość ochrony własnego kapitału, o prawie do prywatności nie wspominając.

Obecna sytuacja zakrawa na tragikomedię. Bankierzy centralni usiłują nas przekonać, iż nic nie płacący dług bankruta jest bardziej wartościowy od gotówki. Co gorsza, w sytuacji negatywnych stóp procentowych ów bankrut każe nam płacić za możliwość pożyczenia mu pieniędzy. Jeżeli to, co stało się na Cyprze nie jest wystarczającym ostrzeżeniem, to gwarantowana utrata kapitału przy negatywnym oprocentowaniu powinna uświadomić wszystkim czym się może skończyć eliminacja gotówki z obiegu. Osoby, które tak ochoczo decydują się na porzucenie gotówki w imię „walki z terroryzmem” może zastanowią się dwukrotnie, nim usłużnie poprą odebranie sobie resztek prawa do prywatności !"

"Zakazać gotówki i zmusić wszystkich do posiadania konta bankowego pod rządową kontrolą.
Były ekonomista Banku Anglii wezwał do całkowitego zakazania i zastąpienia gotówki rachunkami kredytowymi kontrolowanymi bezpośrednio przez rządy.

W kolumnie London Telegraph, zarządzający funduszem Jim Leaviss opowiada się za faszyzmem ekonomicznym, gdzie środkiem umożliwiającym walkę z kryzysem finansowym jest wdrożenie "społeczeństwa bezgotówkowego".

"Zmuszanie wszystkich do wydawania pieniędzy wyłącznie drogą elektroniczną z rachunku prowadzonego przez rządowy bank dałoby władzom znacznie lepsze narzędzia do radzenia sobie z recesjami czy boomami gospodarczymi" czytamy we wstępie do artykułu Leavissa.

Jeśli uważasz, że brzmi to wystarczająco autorytarnie to dalej jest jeszcze gorzej. Leaviss sugeruje, że twoje ciężko zarobione pieniądze powinny być "monitorowane, a nawet bezpośrednio kontrolowane przez rząd," i by władze "zachęcały nas do wydawania więcej gdy gospodarka zwalnia, albo byśmy wydawali mniej gdy się przegrzewa".
Można się zastanawiać nad tym jaką formę miała by przyjąć taka "zachęta”. Podatek od lokat bankowych? Ujemne odsetki od oszczędności? Limity comiesięcznych wydatków? I to jest dokładnie to co Leaviss ma na myśli opowiadając się za "podatkiem od transakcji", który będzie karał ludzi za wydawanie własnych pieniędzy.

W ramach tego systemu, banki komercyjne przestałyby przyjmować pieniądze od deponentów, opierając się na banku centralnym dostarczającym wszystkie środki. W takim scenariuszu czarny rynek również przestałby istnieć.

"Jeśli banknoty i monety zostałyby zniesione a jedynym sposobem na przetrzymywanie pieniędzy byłby bank pod kontrolą rządu, to nie byłoby ucieczki", pisze Leaviss, który zapewne zaśmiał się szyderczo pisząc te słowa.
Tekst Leavissa jest niezwykle podobny do tekstu Willema Buitera z City Banku, który niedawno opowiadał się za pełnym zniesieniem gotówki w celu "rozwiązania problemu negatywnych stóp procentowych światowych banków centralnych".

Po tym jak Leaviss zaczął otrzymywać masowe protesty odnoszące się do jego artykułu zamknął swoje konto na Twitterze.

Obecnie widzimy intensyfikację wojny przeciwko gotówce wraz z tym jak establishment szuka kolejnych sposobów na osłabienie ostatniego, prawdziwego bastionu finansowej anonimowości i niezależności."

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
NOK 0,11% 0,4359
2019-06-19
EUR/NOK 0,05% 9,6507
2019-06-21 01:40:41

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,9% III 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil