REKLAMA
Stawka jest wysoka, a ryzyko zerowe! Rusza gorąca rywalizacja Wakacje na giełdzie

    Nadzór zakopuje bitcoiny

    2018-02-05 06:46, akt.2018-02-05 15:18
    publikacja
    2018-02-05 06:46
    aktualizacja
    2018-02-05 15:18

    Nadzór finansowy analizuje, czy skierować do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez jedną z giełd kryptowalut w Polsce - informuje poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

    fot. Vyacheslav Prokofyev / / TASS

    Jak pisze gazeta, do tej pory instytucje publiczne koncentrowały się na ostrzeganiu przed zakupem kryptowalut, jak bitcoin, litecoin czy ether. Nie są one bowiem u nas przez nikogo nadzorowane i regulowane. Teraz Komisja Nadzoru Finansowego przechodzi do ofensywy - eksperci nadzoru rozpoczęli sprawdzanie pod tym kątem regulaminów giełd. Wnioskiem z tych analiz będzie zapewne to, że przepisy są łamane - czytamy na łamach "DGP".

    KNF zastanawia się, czy zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez jedną z giełd. Nadzorca nie ujawnia na razie, o który podmiot chodzi. Jeśli urząd zdecyduje się zawiadomić organy ścigania, będzie musiał umieścić nazwę giełdy na liście ostrzeżeń publicznych.

    Prawnicy komisji podejrzewają, że podmiot może prowadzić działalność w zakresie świadczenia usług płatniczych bez zezwolenia KNF. Zgodnie z przepisami grozi za to grzywna do 5 mln zł lub nawet dwa lata pozbawienia wolności.

    Z informacji "DGP" wynika, że w urzędzie trwają również analizy pozostałych giełd wirtualnych walut.

    Swój komentarz odnoszący się do planów KNF opublikowała platforma BitBay.

    "W związku z informacjami pojawiającymi się w ostatnich dniach w mediach oraz pytaniami naszych użytkowników informujemy, że jako BitBay posiadamy opinie prawne, procedury i procesy, które gwarantują, że nasza działalność jest zgodna z prawem. Instytucje państwowe nie wydają licencji dla tego typu usług w Polsce, dlatego też działamy zgodnie z najlepszymi standardami wyrażonymi w kanonie dobrych praktyk podmiotów rynku kryptowalutowego w Polsce) oraz politykami AML i KYC, które zostały u nas wdrożone pomimo braku regulacji w tym obszarze.

    Z doniesień prasowych wynika, że obecnie trwają analizy wielu giełd waluty cyfrowych. Jesteśmy zawsze gotowi poddać się procedurze sprawdzającej i współpracować tak, jak dotychczas, z instytucjami państwowymi.

    Zapewniamy, że środki naszych klientów są bezpieczne. Każdy z naszych użytkowników posiada indywidualny, wirtualny rachunek PLN prowadzony przez bank (alias). Obsługę depozytów oraz wypłat w walutach USD i EUR gwarantuje natomiast operator płatności, który jest podmiotem nadzorowanym i licencjonowanym przez KNF. Klienci naszej giełdy nie muszą obawiać się o swoje depozyty oraz dostęp do nich".

    bos/

    Źródło:PAP
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (15)

    dodaj komentarz
    specjalnie_zarejstrowany1
    KNF jest w ciezkiej sytuacji bo stara sie jak moze zeby nikt nie tracil. Oczywiscie jak nikt nie traci to tez nikt nie zarabia. No ale to Polska - lepiej zeby nikt nie tracil i nikt nie zarabial a wszystkim zylo sie identycznie.
    londonern
    Czyli chodzi o to, zeby firmy nie oszukaly klientow, jak ma to miejsce z brokerami od rynku Forex? No super, rozumiem ze xtb i inni juz sa grzeczni, nie zabieraja kasy z kont klientow i wszystko smiga jak nalezy.
    Jesli KNF nie dopusci polskich firm, ludzie dadza kase na Bittrex, Gdax czy inna Cryptopie. Zamiast edukacji, zakazy,
    Czyli chodzi o to, zeby firmy nie oszukaly klientow, jak ma to miejsce z brokerami od rynku Forex? No super, rozumiem ze xtb i inni juz sa grzeczni, nie zabieraja kasy z kont klientow i wszystko smiga jak nalezy.
    Jesli KNF nie dopusci polskich firm, ludzie dadza kase na Bittrex, Gdax czy inna Cryptopie. Zamiast edukacji, zakazy, a potem zdziwieni, ze tylu jeleni wokol.
    loool
    Najciekawsze jest to że giełda bi..ay.pl to jakaś śmieszna spółka z o.o z kapitałem 100.000zł zarejestowana gdzieś w małym biurze a obracająca miliardami zł. Jak się zrobi smród to oglosi upadłość i będzie 100.000zl do podziału a pieniądze z giełdy zniknął. Całe te kryptowaluty skończą się jednym wielkim skandalem.
    greatmongo
    Ale ty rozumiesz co to jest gielda i jaka role spelnia? GPW przeciez tez ma malutka wartosc w porownaniu z obrotem. No i?
    londonern
    To po cyklonie masz takie jazdy? Czy cos innego? Daj cynk, taki odlot to skarb.
    cyklonb
    Sytuacja jest znamienna, gdy 11 lat temu zarejestrowałem nazwę Bitcoin i uruchomiłem działalność związana z obrotem Bitcoinem to od razu od razu mnie kilka instytucji namierzyło, biznesik zlikwidowali a właściwie rozpracowali i sprzedali sydom a mnie w ciągu następnych 5 lat 6 razy wzywali do prokuratury okręgowej w Łodzi i badali Sytuacja jest znamienna, gdy 11 lat temu zarejestrowałem nazwę Bitcoin i uruchomiłem działalność związana z obrotem Bitcoinem to od razu od razu mnie kilka instytucji namierzyło, biznesik zlikwidowali a właściwie rozpracowali i sprzedali sydom a mnie w ciągu następnych 5 lat 6 razy wzywali do prokuratury okręgowej w Łodzi i badali czy nie jestem emitentem na przykład kryptowalut czy obligacji nie mówiąc o innych próbach zastraszenia i eliminacji z biznesu. Rozpracowany biznes Bitcoin i oprogramowanie w tym księgowość rozproszona poszły do sydów w tym do Isrela. Jak to jest że Polakowi nie wolno a sydom wolno kręcić ten Bitconowy biznes a KNF i rząd dopiero teraz się zastanawia co z tym zrobić po 10 latach!
    tospiewalemja
    Jest tylko jeden problem mitomanie ... 11 lat temu był rok 2007 i wtedy nie istniał bitcoin...
    cyklonb odpowiada tospiewalemja
    Możesz mnie nazywać mitomanem ale ty nawet nie myślisz logicznie - gdyby istniał to by mi nie zarejestrowali u nas nazwy Bitcoin - jako nazwa waluty elektronicznej do gier komputerowych, jednostki wymiennej, waloru o określonej wartości i jako bon towarowy, bon promocyjny. Inaczej nie chcieli zarejestrować. Ale i tak od razu mnie Możesz mnie nazywać mitomanem ale ty nawet nie myślisz logicznie - gdyby istniał to by mi nie zarejestrowali u nas nazwy Bitcoin - jako nazwa waluty elektronicznej do gier komputerowych, jednostki wymiennej, waloru o określonej wartości i jako bon towarowy, bon promocyjny. Inaczej nie chcieli zarejestrować. Ale i tak od razu mnie w Warszawie podpierdzielili i sydowscy informatorzy policji i skarbówki mnie śledzili cały czas tak że poza Polskę i Europe Środkową z działalnością nie dało się wyjść. Właściwie to miałem wrażenie że przez ostatnie pół roku pozwalali mi działać aby mechanizm Bitcoina rozpracować, następnie dwie śledzące mnie osoby z Warszawy zostały najprawdopodobniej zamordowane aby nie było świadków pierwszego Bitcoina, dalej nieznany nikomu urojony "Japończyk " opisał zasady funkcjonowania Bitcona i złodzieje "wynalazcy " mogli zacząć działać - to jest także klasyka kradzieży firm w USA - Aj-waj
    greatmongo odpowiada cyklonb
    chlopie nikt nie sprawdza czy bitcoin istnieje jak rejestrujesz znak handlowy
    nostsherlock
    Dla mnie bardzo ciekawym zjawiskiem jest to, że dziennikarze chętnie teraz piszą o kryptowalutach (z negatywnym wydźwiękiem), natomiast wymieniając kryptowaluty, nie potrafią poprawnie napisać ich nazwy. Wniosek: dziennikarz pisze o czymś o czym nie ma pojęcia.

    Powiązane: Bitcoin

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki