- Mamy teraz trzy silne marki: Monnari, Pabia i Molton. Zostaliśmy zdecydowanym liderem w tej części odzieżowego rynku, na którym konkurujemy z Hexeline, Solarem i Deni Cler - twierdzi Marek Banasiak, prezes Monnari Trade.
Molton oferuje klasyczne ubrania dla kobiet po 30 roku życia. Przykładowo: za żakiet trzeba zapłacić około 600 złotych, za spódnicę - 400 zł. Molton ma 13 salonów firmowych w całej Polsce. Nowi właściciele chcą w ciągu dwóch lat tę liczbę podwoić. Z czasem zaś sklepów Moltona ma być 80.
Jak zapowiadają szefowie Monnari, w planach jest dalsza ekspansja. Chodzi o przejęcie dwóch albo trzech spółek z branży odzieżowej do końca tego roku.
Łódzka firma, która przed dwoma miesiącami debiutowała na warszawskiej giełdzie, ma za sobą bardzo dobry rok. Zarobiła na czysto 11,1 mln złotych - 7 mln więcej niż w roku 2005. Przychody ze sprzedaży ubrań marki Monnari wyniosły 91,7 mln złotych. Monnari ma 90 własnych salonów. W najbliższym czasie otwartych zostanie kolejnych 11.
Dziennik Łódzki
(pb)
























































