"Mój Prąd", czyli 5 tys. zł na domowe instalacje fotowoltaiczne

redaktor Bankier.pl

"Mój Prąd" to nowy program skierowany do gospodarstw domowych korzystających z własnych odnawialnych źródeł energii. Zakłada dofinansowanie do 50% kosztów instalacji fotowoltaicznych, z górnym limitem 5 tys. złotych. Budżet wynosi 1 mld złotych. Ministerstwo właśnie podało nowe szczegóły programu.

(Ministerstwo Energii)

Założenia nowego programu "Mój Prąd" ogłoszono w lipcu br. Komentując nowe przedsięwzięcie, premier Mateusz Morawiecki wyraził nadzieję, że inicjatywa przyczyni się do obniżenia rachunków za prąd w domach polskich konsumentów. – (...) Stawiamy na zwiększenie dostępności rozwiązań prokonsumenckich w gospodarstwach domowych, w szczególności tych, które są zlokalizowane na terenach słabiej zurbanizowanych – podkreślał z kolei minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Dla kogo dofinansowanie i ile wynosi?

Jak podaje Ministerstwo Energii, dotacja przeznaczona jest dla osób fizycznych, które złożą wniosek o dofinansowanie. Gospodarstwa domowe mogą otrzymać zwrot do 50% kosztów instalacji paneli słonecznych, ale nie więcej niż 5 tys. złotych.

Program obejmuje mikroźródła fotowoltaiczne, czyli panele słoneczne wytwarzające moc między 2 a 10 kW. Dotacja dotyczy inwestycji zakończonych po 23 lipca 2019 roku. Dotacja może pokryć zarówno wydatki na zakup, jak i montaż instalacji fotowoltaicznej. Dofinansowanie udzielane będzie tylko na nowe urządzenia, wyprodukowane maksymalnie 24 miesiące przed instalacją. Termin kwalifikacji kosztów to 23 lipca 2019 roku.

W rzeczywistości niemal wszyscy beneficjenci programu skorzystają z maksymalnej wysokości dotacji, bo „Mój prąd” obejmie instalacje o mocach od 2 do 10 kW, a ich dzisiejsze ceny to 10-50 tys. zł. 

Jak poinformowało ministerstwo, wnioskodawca, który otrzymał dofinansowanie lub jest w trakcie realizacji inwestycji fotowoltaicznej w ramach innego programu, nie może ubiegać się o ponowne wsparcie w ramach programu „Mój Prąd”. Projekt nie obejmie inwestycji związanych z podwyższeniem mocy zainstalowanych wcześniej instalacji fotowoltaicznej. 

Do kiedy złożyć wniosek?

Wnioski o dofinansowanie przyjmowane będę w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Zbieranie wniosków rozpocznie się na przełomie sierpnia i września 2019 rok. Ministerstwo informuje, że nabór do programu będzie trwał do wyczerpania środków z budżetu. Wynosi on łącznie 1 mld zł.

Do wniosku należy dołączyć następującą dokumentację:

  • fakturę za zakup i montaż instalacji PV
  • dowód zapłaty faktury
  • dokument potwierdzający instalację licznika dwukierunkowego
  • dane identyfikacyjne konkretnej umowy kompleksowej

Wnioski o dofinansowanie składane będą z formie papierowej. Można je przesłać np. pocztą, kurierem lub złożyć osobiście w NFOŚiGW. Na konferencji prasowej minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że kolejność zgłoszeń będzie decydować o tym, kto otrzyma wsparcie. Wniosek o dofinansowanie po zatwierdzeniu staje się umową o dotację i jednocześnie wnioskiem o płatność.

Osoby, które złożą wniosek i otrzymają dofinansowanie będą zobowiązane do przeprowadzenia ewentualnej kontroli w okresie 3 lat od momentu wypłaty dotacji. Dodatkowo beneficjenci programu zobligowani będą do wyrażenia zgody na przetwarzanie i opublikowanie swoich danych osobowych. 

Cele długookresowe

Program "Mój Prąd" ma zwiększać skalę produkcji energii z odnawialnych źródeł. Ministerstwo Środowiska w swoim planie zakłada barterową wymianę nadwyżek energii. Oznacza to, że gospodarstwa domowe mogą „oddawać” ponadprogramową ilość wytworzonej energii, w zamian za jej zwrot w okresach, gdy słońca będzie mniej.

Liczba mikroinstalacji fotowoltaicznych w ostatnich latach w Polsce rośnie. Na koniec 2018 roku było ich około 54 tys. Jak duży to wzrost względem poprzednich lat, pokazuje infografika Kancelarii Premiera.

Plan finansowany jest ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Przewiduje dofinansowanie około 200 tys. instalacji. 

Dominika Florek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 0 edytaz

To jest przyszłość. Ta energia będzie wkrótce powszechna. Ja mam panele fotowoltaiczne od OZE-Biomar i polecam bardzo każdej osobie, która myśli o takiej inwestycji.

! Odpowiedz
11 1 korpo

My ostatnio zainwestowaliśmy w nasz dom kupując panele i jak na razie jestem bardzo zadowolony. Trzeba znaleźć odpowiednią firmę. My skorzystaliśmy z usług oze-biomar i panowie pomogli nam otrzymać dofinansowanie na naszą inwestycję, co dużo obniżyło jej koszty.

! Odpowiedz
13 29 sel

Lepiej niech zmniejszą wat i akcyzę na prąd benzynę czy gaz , zmniejszą stawkę wat na materiały budowlane na taką jaka była, a nie robią łaskę że coś dopłacą z naszych pieniędzy a resztę przeżerają..

! Odpowiedz
25 75 yougurt

Może się mylę? To dajcie minus. Koszt dobrej instalacji na dom to OK 30 000zl ! Czyli płacimy z góry za prąd za jakieś 10 lat !!! W zamian dostajemy 5000 zł , a jak kupujemy prąd od elektrowni, bo nie ma słońca to elektrownia doi nas i liczy 20% drożej niż gdy my im sprzedajemy . Ponadto mamy na utrzymaniu instalację, którą trzeba ubezpieczyć ( np. Gradobicie) , robić przeglądy . W międzyczasie kończy się gwarancja , a moc paneli spada i przy Max 20 latach trzeba je wymienić . Póki co nie bardzo widzę te korzyści ... Ktoś robi dużo hałasu o ekologii , a tak naprawdę upycha swoje rozwiązania tech. Pewnie wszystko z importu ....? Jak się nie mylę to w górę łapa :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 24 1zed2

melisz się. Instalacja nie wymaga żadnych przeglądów, sprawność paneli spada do ok 80% przez 25 lat i później już pozostaje na stałym poziomie, więc mozna z nich dalej korzystac. Czy po gradobiciach wymieniasz okna dachowe ? To samo z panelami. Dodatkowo odliczasz do 32% kosztów instalacji od podstawy opodatkowania, a ceny prądu będa tylko rosły..

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 11 druzjan odpowiada 1zed2

Wyobraź sobie wiosenny dzień, kiedy pylą sosny. Wszystko pokryte jest żółtym lepkim pyłkiem. Panel też. Na panelu siadają muchy i zostawiają ślady, czasem jakiś ptak nachlapie. Rzeczywiście, nie trzeba robić przeglądów, deszcz wszystko zmyje. Zapytaj się nieszczęśników, którzy uwierzyli w marketing i zainstalowali panele.

Struktura panelu jest bardziej skomplikowana, niż szyba w oknie. Grad niszczy panele i twoje życzenie w tej materii niestety się nie spełni. Wpisz w google "Analysing panel damage after a hailstorm".

Oprócz paneli potrzebny jest jeszcze falownik. Jak myślisz, ile on kosztuje i jak długą gwarancję daje producent?

Na panelach zarabia producent, firma instalująca, bank dający kredyt i minister finansów (VAT i akcyza). Właściciel instalacji ma płacić i się cieszyć, że jest eko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 29 jendreka

I znów jakieś tam programy nierówno traktujące obywateli czy jak to powszechnie się nazywa inwestorów. Czyli niezgodnie z konstytucją. Znów są lepsi i gorsi. Wiadomo że większość z nich to ci najbogatsi, ich bedzie stać więc dofinansowanie dostaną.

! Odpowiedz
1 27 caesar_m

Ot, tak a dotacja bez dotacji : Nowe, na fakturę, zapewne z certyfikatem za ...5 tys..

! Odpowiedz
0 13 sel

Kwalifikacja kosztów 23 lipca 2019r to była 2 dni temu?

! Odpowiedz
1 20 wwlosik

Czytałem ten fragment artykułu o kwalifikacji kosztów . Pytanie tylko czy na podstawie tak podawanych informacji można podejmować decyzje inwestycyjne które mają istotny wpływ na
ich opłacalność. Ogłaszając taki program rząd powinny opublikować co najmniej projekty rozporządzeń wykonawczych dotyczących tego programu .

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne