Gwiazdy modowej hossy na GPW z lat 2012-2013 wciąż rozczarowują swoimi wynikami. Wrześniowe przychody ze sprzedaży rozczarowały zarówno akcjonariuszy LPP, jak i inwestorów zainteresowanych papierami CCC.


Dynamiczny wzrost sprzedaży sprawił, że LPP stało się nominalnie najdroższą spółką na GPW. W ostatnich miesiącach paliwa do wzrostów jakby brakuje. Widać to po szczególnie po wynikach sprzedaży, gdzie skończył się prosty model wzrostu, ale także po kursie, który od mitycznych 10 000 zł oddalił się już o blisko 30%.
Sytuacji nie odmienił wrzesień. W comiesięcznym raporcie spółka wykazała przychody na poziomie 382 mln zł, a więc o 3% niższe niż przed rokiem. Notowane jeszcze niedawno 20% wzrosty są tylko miłym wspomnieniem. Dodatkowo niższa okazała się także marża brutto. Zaraportowany za wrzesień wynik na poziomie 58% jest o 5 pp gorszy niż przed rokiem.
Wyniki te nie umknęły inwestorom. Papiery LPP tanieją dzisiaj o ponad 4%. Gdańska spółka spadła tym samym również pod kreskę w ujęciu rocznym. Od stycznia jej kurs spadł o niecały 1%.
CCC w górę, ale z niskiej bazy
Tanieją także akcje CCC. Wprawdzie spółka zanotowała we wrześniu wzrost przychodów ze sprzedaży o 11,2% do poziomu 193,2 mln zł, jednak warto pamiętać, że baza, a więc sprzedaż za wrzesień 2014, była dla tej spółki bardzo niska. Rok temu zanotowała ona bowiem aż 14% spadek, który - jak tłumaczono - był efektem utrzymujących się wtedy upałów.
Miesiąc temu CCC podjęło decyzję, która ma pomóc odwrócić rozczarowujący trend. Na celowniku polkowiczan znalazła się spółka Eobuwie, która według wiceprezesa Nowajlisa w ciągu trzech lat przyniesie 0,5 mld zł przychodów. Pozytywną opinię o akwizycji wyrazili także analitycy DM BOŚ, którzy podwyższyli rekomendację dla CCC do "kupuj". Ich zadaniem akwizycja rozpoznawalnej marki on-line, przyspieszy rozwój polkowickiego potentata w internecie.
Adam Torchała

























































