Mizeria w hipotekach

Pierwszy kwartał to tradycyjnie najsłabszy okres na rynku kredytów hipotecznych. W tym roku wyniki sprzedaży banków nie zaskoczyły pozytywnie. Łącznie podpisano nieco ponad 42 tys. nowych umów. Co ciekawe, przybyło chętnych na kredyt walutowy.

(fot. jarek78 / YAY Foto)

W najnowszej edycji raportu AMRON-SARFiN podsumowano wyniki z pierwszych trzech miesięcy tego roku. Banki nie mogą zaliczyć tego okresu do udanych. W sumie pożyczyły 8,9 mld zł, czyli o prawie 2 proc. mniej niż w końcówce poprzedniego roku. Jeśli porównać tę liczbę z wielkością sprzedaży w pierwszym kwartale 2014 r., można mówić o zastoju. Banki obsłużyły 42,1 tys. kredytobiorców, czyli o 227 więcej niż rok temu.

Interesujące, chociaż nie rewolucyjne zmiany zaszły w strukturze walutowej zobowiązań. W 2015 r. większym powodzeniem cieszyły się kredyty walutowe. O 0,68 pp. wzrósł udział kredytów w euro, a łącznie 2,12 proc. wartości portfela stanowią umowy oparte na walutach obcych. Wysokość przeciętnego kredytu mieszkaniowego pozostała taka sama jak w końcówce 2014 r. – 207 tys. zł.

Oni opowiedzą, jak rozwijali swój biznes: Sobieraj, Krupa, Voelkel, Oleksowicz

Nadal największą popularnością cieszą się kredyty ze stosunkowo niewielkim wkładem własnym. Niemal połowa nowych umów charakteryzuje się wskaźnikiem LTV powyżej 80 proc. Ponad jedna trzecia to zobowiązania opiewające na 50-80 proc. ceny nieruchomości.

Analitycy AMRON zwracają uwagę na rosnące zainteresowanie programem „Mieszkanie dla młodych”. Co prawda w I kwartale na kredyt z dopłatą zdecydowało się niemal tyle samo osób co w ostatnich trzech miesiącach 2014 r., ale w marcu liczba zaakceptowanych wniosków była rekordowa. Niewykluczone, że w kolejnym kwartale chętnych na dofinansowanie znacząco przybędzie.

/mk

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~inwestor

W Polsce any z pracy any z inwestycji. Pop...lilo tych politykow. Dlaczego trzymaja narod w biedzie. Nie do ogarniecia. Mozliwe ze nie pracuje dla dobra ludzi ktorzy ich wybrali....

! Odpowiedz
1 3 ~dfsd

W komentarzach widać nagonkę trolli zapewne wynajętych przez deweloperów lub banki. To znak, że się zaczyna koniec górki, a tonący brzytwy się chwyta. .Wkrótce będzie lekkie odbicie w górę, a potem koniec bańki i duże spadki cen. Czy powrócą ceny do poziomu z 2003 roku ?(napiszę bo trudno o taką informację: 1300 złotych za m2). Pewnie nie, ale te ceny plus inflacja od tego czasu to całkiem realne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 13 ~dexter

Mniej udzielonych kredytów = tańsze mieszkania w przyszłości. Jeszcze trochę i sprzedającym puszczą zwieracze.

! Odpowiedz
16 1 ~kamienicznik

Bzdura. Mieszkanie to teraz dobra inwestycja, a co za tym idzie mniejsza podaż. Gdy wymagana wysokość wkładu własnego przestanie rosnąć ceny mieszkań wzrosną. Tylko trzeba poczekać 3-5lat.

! Odpowiedz
2 2 ~inwestor

ja sie juz posikalem ze strachu, a mam tylko 7 mieszkan, dwa domy i szesc dzialek

! Odpowiedz
1 4 ~ccc odpowiada ~inwestor

jak zobaczysz ceny mieszkań za 5 lat to z wrażenia zrobisz kupę ...

! Odpowiedz
0 1 ~Nieruchoności odpowiada ~kamienicznik

Masz rację. Mieszknie to dobra inwestycja aby z milionera stać się tysięczniakiem. Proponuje Ci kupić 3 mieszkania po 400tys a potem spróbuj je sprzedać przynajmniej za taką samą cenę. A i jeszcze dolicz po drodze dolicz koszty utrzymania itp. CIekawe jak na tym wyjdziesz:)

! Odpowiedz
0 0 ~fox odpowiada ~kamienicznik

ale debili.zm

! Odpowiedz
2 0 ~inwestor odpowiada ~ccc

Za piec lat bede robil kupe na Maldiwach niezaleznie od cen mieszkan. Jesli ceny wyskocza to juz widze protesty pracujacych bezdomnych bez szans na wlasne mieszkanie. Poczekamy zobaczymy....Powodzenia.

! Odpowiedz
0 0 ~oops odpowiada ~inwestor

niedługo bedziesz musiał kilka razy dziennie zmieniać bieliznę,bo zwieracz nie wytrzyma ciśnienia strachu,gdy jesienia walna podatkiem katastralnym.Zwłaszcza w tych,którzy maja więcej niz jedną nieruchomość

! Odpowiedz