Pierwszy kwartał to tradycyjnie najsłabszy okres na rynku kredytów hipotecznych. W tym roku wyniki sprzedaży banków nie zaskoczyły pozytywnie. Łącznie podpisano nieco ponad 42 tys. nowych umów. Co ciekawe, przybyło chętnych na kredyt walutowy.



W najnowszej edycji raportu AMRON-SARFiN podsumowano wyniki z pierwszych trzech miesięcy tego roku. Banki nie mogą zaliczyć tego okresu do udanych. W sumie pożyczyły 8,9 mld zł, czyli o prawie 2 proc. mniej niż w końcówce poprzedniego roku. Jeśli porównać tę liczbę z wielkością sprzedaży w pierwszym kwartale 2014 r., można mówić o zastoju. Banki obsłużyły 42,1 tys. kredytobiorców, czyli o 227 więcej niż rok temu.
Interesujące, chociaż nie rewolucyjne zmiany zaszły w strukturze walutowej zobowiązań. W 2015 r. większym powodzeniem cieszyły się kredyty walutowe. O 0,68 pp. wzrósł udział kredytów w euro, a łącznie 2,12 proc. wartości portfela stanowią umowy oparte na walutach obcych. Wysokość przeciętnego kredytu mieszkaniowego pozostała taka sama jak w końcówce 2014 r. – 207 tys. zł.
Nadal największą popularnością cieszą się kredyty ze stosunkowo niewielkim wkładem własnym. Niemal połowa nowych umów charakteryzuje się wskaźnikiem LTV powyżej 80 proc. Ponad jedna trzecia to zobowiązania opiewające na 50-80 proc. ceny nieruchomości.
Analitycy AMRON zwracają uwagę na rosnące zainteresowanie programem „Mieszkanie dla młodych”. Co prawda w I kwartale na kredyt z dopłatą zdecydowało się niemal tyle samo osób co w ostatnich trzech miesiącach 2014 r., ale w marcu liczba zaakceptowanych wniosków była rekordowa. Niewykluczone, że w kolejnym kwartale chętnych na dofinansowanie znacząco przybędzie.
/mk


























































