Pracownik wywiadu USA złożył w ub.r. zawiadomienie przeciwko dyrektor Wywiadu Narodowego Tulsi Gabbard; skarga jest opatrzona tak wysoką klauzulą tajności, że od miesięcy nie została przekazana Kongresowi - informuje w poniedziałek „Wall Street Journal”. Część donosu nie została jednak uznana za wiarygodną.


Według „WSJ”, który powołuje się na amerykańskich urzędników i osoby wtajemniczone w sprawę, skarga przeciwko Gabbard oraz nieokreślonej komórce wewnątrz jednej z agencji federalnych została złożona w maju ub.r., jednak „jest tak ściśle tajna, że wywołała wielomiesięczne spory o to, jak ją udostępnić Kongresowi”. Treści zawiadomienia nie mógł poznać również prawnik reprezentujący sygnalistę Andrew Bakaj. Dokument może również dotyczyć Białego Domu.
W ocenie jednego ze źródeł dziennika, ujawnienie treści dokumentu mogłoby wywołać poważne szkody dla bezpieczeństwa narodowego. Jak zauważa „WSJ” z powodu wrażliwości treści skarga nie została dotąd przekazana Kongresowi, co jest nadzwyczajną sytuacją.
Dziennik zaznacza jednak, że inspektor generalny w Biurze Dyrektora Wywiadu Narodowego (ODNI) nie uznał oskarżeń przeciwko Gabbard za wiarygodne, natomiast nie był w stanie ocenić wiarygodności reszty skargi dotyczącej innej agencji.
Publikację artykułu „WSJ” potępiła rzeczniczka Gabbard - Olivia Coleman, która oskarżyła gazetę o „clickbait” i zaprzeczyła by, skarga nie została przekazana Kongresowi.
„Wbrew fałszywym doniesieniom nie było żadnego opóźnienia (...), a skarga sygnalisty jest rozpatrywana przez kongresowe komisje ds. wywiadu” - oświadczyła Coleman na platformie X.
„To klasyczny przypadek osoby motywowanej politycznie, która wykorzystuje swoją pozycję w wywiadzie jako broń, składając bezpodstawną skargę, a następnie ukrywając ją w ściśle tajnych informacjach, aby stworzyć 1) fałszywą intrygę, 2) sztuczną narrację i 3) warunki, które znacznie utrudniają opracowanie »wytycznych bezpieczeństwa« do przekazania Kongresowi” - oceniła.
Działalność znanej z prorosyjskich i antyintwerwencjonistycznych poglądów Gabbard jako koordynatorki i nadzorczyni służb wywiadowczych od początku budzi kontrowersje w USA. Według doniesień m.in. „WSJ” została ona w ostatnich miesiącach odsunięta od procesów decyzyjnych w kluczowych kwestiach dotyczących polityki Białego Domu, w tym uderzeń na Wenezuelę i Iran. Gabbard bierze natomiast udział w śledztwie dotyczącym rzekomych fałszerstw wyborczych w 2020 r., co wzbudziło zdziwienie wielu komentatorów.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/
























































