W poniedziałek rano na rynkach spadało niemal wszystko od azjatyckich akcji, po ropę i kontrakty na amerykańskie indeksy. Złoto i srebro kontynuowały piątkową korektę, a bitcoin znalazł się na najniższym poziomie od listopada 2024 roku. Pod ciężarem metali akcje KGHM straciły na otwarciu o 15%.


Poniedziałek na światowych rynkach rozpoczął się od spadków na giełdach od Azji po Europę, przez kontrakty futures na amerykańskie indeksy. Na starcie sesji w Warszawie WIG20 cofnął się o ponad 2,7%, jednak zaraz po tym nastąpiło szybkie odbicie i przed godziną 10:00 zniżka wynosiła już mniej niż 1%.
Największym obciążeniem polskiego indeksu blue chipów są notowania KGHM, które runęły na otwarciu o 15% do 281,6 zł. Po niecałej godzinie walory spółki wróciły jednak powyżej 300 zł, a przecena stopniała do 9%. Przed 10:00 wartość obrotów na akcjach KGHM przekraczała już 200 mln złotych.
ReklamaZobacz także
na rynkach azjatyckich. Najszerszy indeks akcji MSCI w regionie Azji i Pacyfiku poza Japonią (MIAPJ0000PUS), rozpoczął handel od spadku o 2,8%. Główny indeks giełdowy z Korei Południowej - KOSPI - tracił momentami 5,5%, co na krótko spowodowało wstrzymanie handlu.
O godzinie 7:30 japoński NIKKEI225 tracił ponad 1%, a tajwański TAIEX zniżkował o 1,37%. Spadki nie ominęły też Chin: SSE Composite Index cofał się 2,06%, a hongkoński indeks Hangseng tracił 2,93%.
Topniały także kontrakty futures na główne amerykańskie i europejskie indeksy giełdowe. W przypadku Nasdaqa zniżka wynosiła 1,07%, S&P500 spadał o 1,35%, a DAX był notowany o 1% niżej niż w piątek.
W rozpoczętym właśnie tygodniu wyniki przedstawi wiele europejskich i amerykańskich spółek, w tym około 1/4 składu S&P500 na czele z Alphabetem, Amazonem i AMD. Inwestorzy będą bacznie przyglądać się kosztom i zyskom ze sztucznej inteligencji po ubiegłotygodniowym załamaniu na akcjach Microsoftu.
W niedzielę "The Wall Street Journal" poinformował, że Nvidia wstrzymała plany zainwestowania 100 mld dolarów w OpenAI. Według źródeł dziennika, dyrektorzy producenta układów scalonych mają wątpliwości, czy tak duża transakcja dojdzie do skutku. Przewidziana jest jednak mniejsza transza finansowania dla twórcy ChataGPT.
Złoto i srebro spadają jak kamień
Po piątkowym krachu notowań srebra w poniedziałek rynek rozpoczął handel od dalszych spadków o blisko 10% do 71,10 dol. za uncję. Po godz. 8:00 biały metal odrobił jednak część strat, wracając powyżej 75 dol. za uncję, co przekładało się na zniżkę o 3,74%.
W dalszym ciągu mocno taniało również złoto, gdzie spadki sięgały 6%, a cena za uncję osunęła się do 4460 dolarów. Również w tym przypadku nastąpiła jednak próba odbicia. O godz. 8:20 seria kontraktu o największej liczbie otwartych pozycji spadało już "tylko" o 3,94%.
Ole Hansen, główny strateg rynku surowców w Saxo Banku, wskazał, że o ile początkowym impulsem do spadków sreba i złota była nominacja Kevina Warsha, która pomogła wywołać odbicie dolara, o tyle głębokość wyprzedaży wynikała z kaskadowej sprzedaży kontraktów terminowych, gdy inwestorzy próbowali wyjść z pozycji w ETF-ach i opcjach.
Według analityka ryzyko, że spadki nie zatrzymają się w poniedziałek pozostaje wysokie - głównie za sprawą paniki na giełdzie w Szanghaju, która była głównym motorem napędowym ostatnich wzrostów na rynkach metali. W piątek zawieszono tam obroty jedynego publicznie dostępnego ETF-u na srebro w Chinach kontynentalnych, a kontrakty futures na ten metal zostały objęte mechanizmem zabezpieczającym limit down.
Ropa w dół po negocjacjach USA z Iranem
Jak wynika z danych LSEG, w poniedziałek cena ropy Brent spadała aż o 6,4%, a w momencie pisania tego tekstu kosztowała o 4,53% mniej niż w piątek czyli 66,18 dol. za baryłkę. Kontrakty terminowe na ropę WTI zniżkowały tym czasie o 4,75%.
Ropa tanieje po weekendowych wypowiedziach Donalda Trumpa o negocjacjach z Iranem. Rynek odczytał to jako deeskalację i nie obawia się już tak nowej wojny na Bliskim Wschodzie.
Bitcoin najniżej od jesieni 2024 roku
W poniedziałek krew lała się również szerokim strumieniem na rynku kryptowalut. W najgorszym momencie Bitcoin był notowany po 75 400 dolarów, co oznaczało najniższy kurs od listopada 2024 roku, czyli zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich.
Ethereum walczyło o utrzymanie 2200 dolarów, spadając o 8,6% w relacji do niedzieli. Mocno poturbowane zostały też pozostałe altcoiny.
Tekst będzie aktualizowany.
MM
























































