REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Misery Index – najgorsze już za nami?

Krzysztof Kolany2009-11-12 11:39główny analityk Bankier.pl
publikacja
2009-11-12 11:39
Jeśli wierzyć prognozom Narodowego Banku Polskiego zakładającym spadek inflacji, to w sierpniu minęliśmy punkt zwrotny i w następnych miesiącach stan polskiej gospodarki zacznie się poprawiać. Takie przynajmniej wnioski płyną z analizy Misery Index dla Polski opracowanego przez Bankier.pl.

W ostatnich miesiącach temat recesji (na świecie) i spowolnienia gospodarczego (w Polsce) mocno przycichł. Media ekscytują się formalnym końcem recesji w USA, Francji czy Niemczech, zaś ekonomiści systematycznie podnoszą prognozy wzrostu polskiego PKB. Tymczasem większość ludzi jeszcze nie odczuwa poprawy koniunktury widocznej w danych statystycznych. I nie ma się czemu dziwić, skoro dane GUS pokazują realnie ujemną dynamikę sprzedaży detalicznej oraz rosnącą stopę bezrobocia. Z drugiej strony tzw. „kryzysu” w Polsce właściwie w ogóle nie widać: banki znów reklamują „szybkie pożyczki”, a centra handlowe niezmiennie zapełnione są kupującymi. Nawet w sektorze nieruchomości rządowy program „Rodzina na swoim” napędził klientów deweloperom i podtrzymał spadające ceny mieszkań.


Źródło: Bankier.pl

Te potoczne opinie znajdują potwierdzenie w sporządzanym przez Bankier.pl Misery Index, który we wrześniu obniżył się z 11,8 do 11,6. Jeśli wierzyć szacunkom ekonomistów, to w październiku zaobserwujemy dalszą poprawę warunków życia i spadek Misery Index do poziomu 11,5. O ile jeszcze zimą i wiosną głównym zmartwieniem Polaków były rosnące ceny (inflacja CPI na poziomie 4%), to jesienią znów wracają obawy związane z rynkiem pracy. Ponieważ bezrobocie jest wskaźnikiem podążającym ze sporym opóźnieniem względem koniunktury gospodarczej, to problemy ze znalezieniem zatrudnienia zapewne będą widoczne przynajmniej do końca 2010 roku. Niemniej jednak według statystyk Eurostatu polski rynek pracy trzyma się zaskakująco dobrze. We wrześniu bez pracy pozostawało 8,2% siły roboczej, czyli nieznacznie więcej niż w maju, ale też o 1,7 pkt. proc. więcej niż rok temu, gdy bezrobocie w Polsce odnotowało wieloletnie minimum. Mimo to polski wskaźnik Misery Index jest obciążony właśnie przez stopę bezrobocia, która odpowiada za 70% jego wartości.

Najnowszy Biuletyn Gospodarczy Bankier.pl

Wyprzedź innych. Źródło dobrej informacji jest w dzisiejszych skomplikowanych czasach podstawą dobrych decyzji i ocen, szansą na zyski. Zapraszam do lektury pełnej wersji październikowego Biuletynu Gospodarczego Bankier.pl, którą znajdziecie Państwo tutaj: www.bankier.pl/biuletyn/gospodarczy.
Polski Misery Index obecnie prezentuje się tylko nieznacznie gorzej niż analogiczne wskaźniki dla Stanów Zjednoczonych czy strefy euro. W USA za sprawą najwyższego od 26 lat bezrobocia Misery Index podskoczył do 8,9, zaś w Eurolandzie wzrósł do 9,4. Przy czym na Zachodzie wskaźnik ten jest zaniżany przez efekt bazy związany z cenami ropy. Ponieważ rok temu paliwa były droższe niż obecnie, to oficjalne indeksy cen wskazują na deflację. Jednakże jest to efekt przejściowy i już zimą będziemy mogli poczuć gorzką satysfakcję z faktu, że chociaż według jednej statystyki Amerykanom żyje się gorzej niż Polakom.

Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl

Indeks nędzy – (ang. misery index) jest wskaźnikiem makroekonomicznym skonstruowanym przez amerykańskiego ekonomistę Arthura Okuna. Indeks ten powstaje poprzez zsumowanie stopy bezrobocia oraz rocznej stopy inflacji mierzonej wzrostem cen koszyka towarów konsumpcyjnych (CPI). Im wyższy indeks nędzy, tym gorszy jest stan gospodarki. I odwrotnie: spadek indeksu świadczy o odczuwalnej poprawie koniunktury. Zaletą tego wskaźnika jest jego prostota oraz porównywalność w czasie i przestrzeni (tj. pomiędzy różnymi krajami w różnych okresach czasu).

Jednakże podstawowym mankamentem są w tym przypadku dane źródłowe, których metodologia może podlegać zmianom (zwłaszcza w dłuższych okresach czasu). W przypadku Polski dane o cenach detalicznych pochodzą z Głównego Urzędu Statystycznego (CPI), zaś źródłem informacji o stopie bezrobocia jest Eurostat badający to zjawisko metodą BAEL. Przy czym metodologia unijna pozwala w pewnym stopniu na pominięcie fikcyjnych bezrobotnych figurujących w rejestrach polskich urzędów pracy.
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki