REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Mieszkanie w wielkiej płycie - na to warto uważać

2020-04-04 06:00
publikacja
2020-04-04 06:00

Bloki z wielkiej płyty pozornie mogą wydawać się bardzo podobne. Były one jednak budowane w wielu różnych systemach. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl wyjaśniają, jakie bloki wielkopłytowe są wątpliwym wyborem.

Charakterystyczny wygląd bloków z wielkiej płyty sprawia, że nietrudno je rozpoznać. Osoby, które są bardziej spostrzegawcze lub zainteresowane architekturą, mogą zauważyć, że nawet na poszczególnych osiedlach stoją dość różne bloki wielkopłytowe. Różnice pomiędzy nimi nie sprowadzają się tylko do wyglądu zewnętrznego. Warto wiedzieć, że najważniejsze różnice między poszczególnymi systemami budownictwa wielkopłytowego kryją się wewnątrz budynku. To ważna kwestia, bo bloki wykonane w technologii wielkiej płyty nadal przyciągają zainteresowanie kupujących (m.in. dzięki konkurencyjnej cenie i dobrej lokalizacji). Eksperci portalu RynekPierwotny.pl wyjaśniają, dlaczego z perspektywy nabywców mieszkań różnice między systemami budownictwa wielkopłytowego są ważne.

fot. Paweł Szadkowski / / FORUM

Ewolucja wielkiej płyty w Polsce

Wielka płyta kojarzy się głównie z latami 70. i 80. Trudno się temu dziwić, bo w dwóch wspomnianych dekadach miała miejsce największa ofensywa inwestycyjna spółdzielni mieszkaniowych, które bardzo często wykorzystywały technologię wielkopłytową. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że historia polskich bloków z wielkiej płyty jest dłuższa. Już na początku lat 60. w Polsce opracowano pierwsze systemy budownictwa wielkopłytowego. W tym czasie bardziej popularna była jeszcze tak zwana technologia wielkoblokowa charakteryzująca się m.in. węższymi prefabrykatami niż wielka płyta. Począwszy od drugiej połowy lat 60., wielka płyta zaczęła coraz bardziej wypierać wspomnianą wcześniej technologię wielkoblokową, a także technologię szkieletową i monolityczną.

Umownie można przyjąć, że ewolucja budownictwa wielkopłytowego w Polsce trwała ponad dwadzieścia lat. W tym czasie było rozwijanych wiele różnych systemów. Najważniejszy podział technologii wielkopłytowej obejmuje:

  • systemy otwarte (m.in. W-70 i Wk-70), które nie występowały w regionalnych wersjach,
  • systemy zamknięte występujące w wielu różnych wersjach.

Wśród systemów zamkniętych można wyróżnić zarówno zunifikowane rozwiązania stosowane na terenie całej Polski (OWT-67, OWT-67/N, OWT-75, WUF-T, WUF-75, SZCZECIŃSKI S-Sz), jak i regionalne warianty budownictwa wielkopłytowego (np. OWT-67NS, OWT-75NS, WUF-T/K, Częstochowska Wielka Płyta/CzWP oraz Wrocławska Wielka Płyta/WWP). Warto nadmienić, że znalezienie mieszkania z bloku wybudowanego w systemie zamkniętym jest o wiele łatwiejsze. Takie bloki stanowią bowiem około 2/3 wszystkich budynków wielorodzinnych wzniesionych w technologii wielkopłytowej. Prezentowany powyżej podział jest ważny nie tylko dla osób zajmujących się historią polskiego budownictwa. Wybór mieszkania z bloku wielkopłytowego w systemie otwartym lub zamkniętym będzie miał spore konsekwencje dla nabywców, którzy chcą po zakupie poważnie zmodyfikować lokal.

Lokale z systemu otwartego można łatwo aranżować

Dla nabywców mieszkań lepszym wyborem wydają się wielkopłytowe systemy otwarte. Jak wskazują eksperci portalu RynekPierwotny.pl wynika to z kilku czynników. Po pierwsze, mieszkania w systemach otwartych posiadają bardziej zróżnicowane rozkłady (nawet w obrębie jednego bloku). Po drugie, otwarte systemy budownictwa wielkopłytowego cechują się większą powierzchnią pokoi. Trzecia kwestia wydaje się najważniejsza dla osób, które planują poważne przeróbki mieszkania w bloku z wielkiej płyty. Mianowicie blok wielkopłytowy zbudowany w systemie otwartym posiada wewnątrz jedynie nieliczne ściany nośne.

Systemy zamknięte budownictwa wielkopłytowego cechują się natomiast obecnością wyłącznie ścian nośnych wewnątrz budynku. Taka sytuacja uniemożliwia wyburzenie ściany w mieszkaniu bez żadnych formalności. Co więcej, usuwanie ścian nośnych jest operacją problematyczną z punktu widzenia technicznego. Osoby wykonujące takie prace bez zgody urzędu i ekspertyzy specjalisty niestety bardzo dużo ryzykują (również pod względem finansowym).

Posiadacze mieszkań z bloku wielkopłytowego wybudowanego w systemie otwartym mogą o wiele łatwiej wyburzyć wewnętrzną ścianę (pod warunkiem, że jest ona działowa). W obecnym stanie prawnym usunięcie ściany działowej z mieszkania własnościowego nie wymaga żadnych formalności. O konieczności uzyskania dodatkowej zgody spółdzielni (niezależnie od rodzaju ściany) muszą natomiast pamiętać posiadacze spółdzielczego lokatorskiego prawa do mieszkania oraz spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania. Regulamin spółdzielni powinien precyzować zasady występowania o wspomnianą zgodę.

Andrzej Prajsnar

Źródło:
Tematy
Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Komentarze (22)

dodaj komentarz
yougurt
Branża developerska nie ma już pomysłu na szerzenie wizji rosnących cen ...
tokio102
chcieli burzyć wielką płytę, a teraz sami zaczynają budować bloki z płyty
https://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news-co-19-nowe-mieszkanie-powstaje-w-bloku-z-wielkiej-plyty,nId,4267660

jeszcze ktoś wierzy w to ze wielka płyta będzie wyburzana? pamiętam poprzednie 10 lecie (2000-2010) jak wszyscy krzyczeli i
chcieli burzyć wielką płytę, a teraz sami zaczynają budować bloki z płyty
https://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news-co-19-nowe-mieszkanie-powstaje-w-bloku-z-wielkiej-plyty,nId,4267660

jeszcze ktoś wierzy w to ze wielka płyta będzie wyburzana? pamiętam poprzednie 10 lecie (2000-2010) jak wszyscy krzyczeli i sprzedawali płyte i nowe kupowali (jakoś na swojej decyzji nie zarobili), dołożyli a najmu wyciągają max 100 zł więcej....
mknowak
A ty wierzysz że te bloki są wieczne ? Kamienice przedwojenne też są wieczne ?
To nie chodzi o to że ten system był zły, chodzi o to że te bloki były budowane od lat 50-tych, wiele z nich było wybudowanych w latach 60-70 czyli mają bo 50-70 lat i za chwilę będą wymagały dużych nakładów remontowych. Jak mam kupić
A ty wierzysz że te bloki są wieczne ? Kamienice przedwojenne też są wieczne ?
To nie chodzi o to że ten system był zły, chodzi o to że te bloki były budowane od lat 50-tych, wiele z nich było wybudowanych w latach 60-70 czyli mają bo 50-70 lat i za chwilę będą wymagały dużych nakładów remontowych. Jak mam kupić blok 16 piętrowy mający 60 lat i taki 4 piętrowy nowy w podobnej cenie to wolę jednak ten nowy bo te 16-tki nie wiem ile wytrzymają bez dużych remontów. Jeśli jest dobra spółdzielnia to bloki masz ocieplone i zadbane ale nadal są bloki które nawet nie zostały ocieplone więc naprawdę trzeba uważać co się kupuje.
tokio102 odpowiada mknowak
1. a co uważasz że niższy blok jest lepszy od wysokiego bloku? ja tak mieszkać wysoko (nikt mi nie zagląda do okna (tak jak to jest na 1, 2, 3 piętrze), mam większą prywatność, nie muszę zasłaniać okien, komarów mniej w okresie letnim, i piękny widok na miasto, mieszkanie na niskich piętrach kojarzy mi się jakbym 1. a co uważasz że niższy blok jest lepszy od wysokiego bloku? ja tak mieszkać wysoko (nikt mi nie zagląda do okna (tak jak to jest na 1, 2, 3 piętrze), mam większą prywatność, nie muszę zasłaniać okien, komarów mniej w okresie letnim, i piękny widok na miasto, mieszkanie na niskich piętrach kojarzy mi się jakbym był w zakładzie karnym. jak patrzy się na ceny mieszkań to te lokale położone wyżej są droższe (pierwszy lepszy cennik developera).
2. a nowe bloki po kilku/kilkunastu latach nie będą wymagać nakładów? ja tam wolę zapłacić za fundusz remontowy 100 zł niż na ochronę 200 zł, i mieć w perspektywie kilku lat że będę płacił zarówno na FR i ochronę (100+200) (ciekawe kiedy w PL będzie jak w innych krajach UE, kiedy skończy się to śmieszne grodzenie osiedli, przez kilka lat mieszkałem w Danii (tam rynek pierwotny stanowi ok. 1% transakcji, a osiedla grodzone bardzo trudno spotkać w Kopenhadze)
mknowak odpowiada tokio102
Ad. Tak jest lepszy bo zwykle ma inną konstrukcję i chodzi o to że stara 15+1 piętrowa płyta zaczyna mieć problemy ze złączami płyt im wyższy blok tym moim zdaniem droższe będą te problemy.
Ad. 2 Nowy blok ma inną konstrukcję ponadto jest nowy i problemy z konstrukcją pojawią się po 40-50 latach. Nikt nie zmusza
Ad. Tak jest lepszy bo zwykle ma inną konstrukcję i chodzi o to że stara 15+1 piętrowa płyta zaczyna mieć problemy ze złączami płyt im wyższy blok tym moim zdaniem droższe będą te problemy.
Ad. 2 Nowy blok ma inną konstrukcję ponadto jest nowy i problemy z konstrukcją pojawią się po 40-50 latach. Nikt nie zmusza do płacenia za ochronę w nowym bloku o czym ty piszesz to że nowy znaczy że musi mieć ochronę. Znam kilka osób które mieszkają w nowych blokach i tam nie ma żadnej ochrony.
Czytaj ze zrozumieniem nic nie jest wieczne a jak budynek 50 metrowy ma 50-60 lat to w razie problemów koszty dużego remontu będą duże tak samo jak duże są koszty remontów kamienic.
tokio102 odpowiada mknowak
mały blok, mało mieszkań małe wpływy na fundusz remontowy i niższe koszty rewitalizacji, duży blok dużo mieszkań o wiele wiele większe wpływy na fundusz remontowy (często wpływy mogą być 3, 4-krotnie wyższe ((3 piętrowy a 10) i dużo większe koszty rewitalizacji, a więc w mojej ocenie to neutralne....
każdy
mały blok, mało mieszkań małe wpływy na fundusz remontowy i niższe koszty rewitalizacji, duży blok dużo mieszkań o wiele wiele większe wpływy na fundusz remontowy (często wpływy mogą być 3, 4-krotnie wyższe ((3 piętrowy a 10) i dużo większe koszty rewitalizacji, a więc w mojej ocenie to neutralne....
każdy wybiera co mu bardziej pasuje, nieliczne niskie bloki wyglądają całkiem ładnie (mają jakiś klimat) (np. na saskiej kępie), ale w tych blokach czułbym się jak w klatce. Znam dużo osób które preferowały niskie piętro, dopóki nie wyszły na mój balkon.... widok z balkonu całkowicie odmienia pogląd na te sprawy....
spójrz na ogłoszenie (zawsze mieszkania w wieżowcach są droższe te położone wyżej).
Również nie mogę się zgodzić z tym że każdy jeśli stare bloki wymagają remontów po 50 latach to i nowe bloki wymagać remontu też po 50 latach.... z biegiem czasu wszystko jest coraz gorszej jakości.... stary samochód 30 letni wymagał remontu po 20 latach użytkowania, nowy już po kilku latach....
tokio102 odpowiada tokio102
i najważniejsze w tym wszystkim: jak kupić nowe mieszkanie aby być zadowolonym z lokalizacji, to nie takie proste....
może lepiej płacić 100 zł co miesiąc więcej na fundusz remontowy ale mieć pełną infrastrukturę w okolicy niż decydować się na nowe mieszkanie i jeździć na koniec miasta (kabaty, chrzanów, zielona
i najważniejsze w tym wszystkim: jak kupić nowe mieszkanie aby być zadowolonym z lokalizacji, to nie takie proste....
może lepiej płacić 100 zł co miesiąc więcej na fundusz remontowy ale mieć pełną infrastrukturę w okolicy niż decydować się na nowe mieszkanie i jeździć na koniec miasta (kabaty, chrzanów, zielona białołęka)
nie dziwi że wielka płyta na bródnie jest droższa niż nowe bloki na białołęce (z najmu również wieksza stopa zwrotu z wielkiej płyty mając na uwadze np. ww. lokalizacje).
iwonka50
A tak w ogóle to nie kupujcie wielkiej płyty jaka by ona nie była. Kupujcie nowe mieszkania, bo deweloperom zaczyna spadać zwrot z inwestycji.
gruby_leszcz_
hahaha widze ze historia lubi sie powtarzac, deweloperzy zaczynaja miec problemy to i artykuly szkalujace wielka plyte zaczynaja sie pojawiac...
eresan
Artykuł sponsorowany?

Deweloperom grunt ucieka spod nóg, więc chcą zniechęcić do kupowania na rynku wtórnym?

Wolę wielką płytę niż te nowe klocki ze ścianami z papieru. Tam przynajmniej nie wstyd we własnej toalecie bąka puścić.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki