REKLAMA

Lutowe ożywienie na rynku pracy. Trzecia fala może jednak zamrozić rekrutacje

Weronika Szkwarek2021-04-09 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-04-09 06:00
fot. kofana12 / Shutterstock

Luty 2021 r. był miesiącem, kiedy odnotowano lepsze od oczekiwań wyniki, jeśli chodzi o przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. Jak podawał Główny Urząd Statystyczny, było to wynikiem np. przejęć w jednostkach oraz zwiększeniem wymiaru etatów pracowników do poziomu sprzed pandemii. Z kolei w wojewódzkich urzędach pracy do wiosennego ożywienia jeszcze daleko.

Jedynie województwa lubuskie, świętokrzyskie, łódzkie i podkarpackie zanotowały wzrost wolnych i nowo utworzonych miejsc pracy w miesiącu w porównaniu do lutego 2020 roku. Nie były to jednak znaczne różnice. Dla przykładu w województwie podkarpackim w lutym 2021 pracodawcy zgłosili 4169 miejsc pracy, a w lutym 2020 roku – 4002, w łódzkim z kolei – 10 843, a w 2020 r. – 9 894. W pozostałych województwach dominował trend spadkowy.

Wolne i nowo utworzone miejsca pracy w miesiącu

Województwo

II 2021

II 2020

Podlaskie

1699

2446

Kujawsko-pomorskie

5058

5444

Pomorskie

Brak danych

8075

Lubuskie

4509

3319

Śląskie

12 209

Brak danych

Świętokrzyskie

3077

3013

Małopolskie

7200

8200

Lubelskie

4107

4407

Łódzkie

10 843

9 894

Warmińsko-mazurskie

3713

4340

Opolskie

2698

3721

Wielkopolskie

8279

8606

Podkarpackie

4169

4002

Zachodniopomorskie

6281

7059

Mazowieckie

14 151

14693

Dolnośląskie

9 487

 12 528

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych wojewódzkich urzędów pracy

Jednocześnie w drugim miesiącu roku zgłoszono do WUP-ów niewiele zwolnień grupowych, w województwach podlaskim i lubuskim nie odnotowano takich zapowiedzi. Nie więcej niż sto osób objęły zwolnienia grupowe w województwach: świętokrzyskim (3), małopolskim (94), opolskim (53). Redukcje, które mogły objąć więcej niż 100 osób w miesiącu odnotowano na Śląsku (222), w Wielkopolsce (591) czy na Mazowszu (1660).

Oferty na portalach ogłoszeniowych

Jak wynika z badania Grant Thornton i system rekrutacyjny Element, w lutym liczba ogłoszeń o pracę na najpopularniejszych serwisach rekrutacyjnych była o 12 proc. niższa w porównaniu do drugiego miesiąca przed rokiem. „Polski rynek pracy został mocno poturbowany przez pandemię koronawirusa. Nagły lockdown gospodarki w pierwszej, wiosennej fali sprawił, że polscy pracodawcy – zwłaszcza z sektora usług – zaczęli masowo mrozić procesy rekrutacyjne. W kwietniu 2020 roku liczba nowych ofert pracy publikowanych na 50 największych portalach rekrutacyjnych spadła o ponad 50 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku”, podają autorzy raportu.

W lutym pracodawcy opublikowali 234,6 tys. ofert pracy – był to drugi po wrześniowym najmniejszy spadek ofert od początku pandemii. Przedłużający się lockdown, trzecia fala epidemii mogą jednak zahamować optymizm i zamrozić ponownie procesy rekrutacyjne.

Na 10 badanych aglomeracji najgorzej radzi sobie Poznań, to tam odnotowano o 48 proc. mniej ofert pracy niż w analogicznym okresie rok temu. Podobnie sytuacja przedstawia się w Łodzi, gdzie spadki sięgnęły 44 proc. W największych miastach na 1000 mieszkańców przypadało w lutym 2021 roku 7,6 oferty pracy wobec 8,6 rok temu. Dla Warszawy wynik ten wynosi 12,0, Krakowa 11,8, Wrocławia 10,4, a dla Gdańska – 5,8, Łodzi 4,5 i Poznania – 2,7.

Jeśli chodzi o popyt na zawody, to w lutym szukano przede wszystkim kandydatów na stanowiska biurowe – głównie w obszarze HR, marketingu czy prawa. „Niektóre branże nie są w stanie wręcz przewidzieć, czy w kolejnym tygodniu będą mogły działać, czy nie. Po tak niepewnym gruncie polskie firmy jeszcze nie stąpały. Trudno się więc dziwić, że pracodawcy w mniejszym stopniu niż przed pandemią myślą o tworzeniu miejsc pracy. Z tej perspektywy szczególnie cieszy fakt, że w lutym spadek liczby ofert pracy w stosunku do stanu sprzed pandemii był relatywnie niewielki”, komentuje Maciej Michalewski, CEO Element.

Perspektywy na wiosnę

Według raportu „Barometr ManpowerGroup Perspektywy Zatrudnienia”, redukcje w okresie od kwietnia do czerwca planuje tylko 3 proc. przedsiębiorców. 83 proc. nie planuje zmian w kadrach, a 10 proc, chce przeprowadzić rekrutacje. Po korekcie sezonowej prognoza zatrudnienia netto w Polsce (różnica procentowa pomiędzy liczbą pracodawców przewidujących wzrost całkowitego zatrudnienia a liczba pracodawców spodziewających się spadku całkowitego zatrudnienia w swoim oddziale w najbliższym kwartale) w II kwartale 2021 roku wyniesie +6 proc.

Prognoza netto zatrudnienia w podziale na regiony Polski

Region

Prognoza dla II kw. 2021 r.

Prognoza dla II kw. 2020 r.

Południowo-zachodni

+10 proc.

+8 proc.

Wschodni

+9 proc.

+5 proc.

Południowy

0 proc.

+4 proc.

Centralny

+2 proc.

+3 proc.

Północno-zachodni

+6 proc.

0 proc.

Północny

+5 proc.

- 1 proc.

Źródło: Barometr ManpowerGroup Perspektywy Zatrudnienia dla II kw. 2021 r.

– Widzimy pozytywny trend na rynku w postaci wzrostu prognoz zatrudnienia polskich pracodawców, zarówno w ujęciu kwartalnym jak i rocznym. Pozytywna zmiana, jaką obserwujemy w wynikach naszego badania to również rosnąca przewaga firm, które chcą zwiększać zatrudnienie, nad tymi, które planują redukcje etatów. Mamy też relatywnie niski odsetek przedsiębiorstw, które nie znają swoich planów personalnych na najbliższe trzy miesiące, co może potwierdzać, że wiele polskich organizacji nauczyło się funkcjonować w pandemii a skala niepewności i dynamiki zmian na rynku jest mniejsza niż wiosną i latem ubiegłego roku – mówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup w Polsce.

Zgoła inne wyniki prezentuje Barometr Polskiego Rynku Pracy przygotowany przez Personnel Service, z którego wynika, że przedsiębiorcy spodziewają się osłabienia gospodarki w tym roku. 45 proc. badanych jest zdania, że osłabienie w tym roku będzie większe niż rok wcześniej, co piąty jest zdania, że utrzyma się sytuacja z 2020 roku, a co czwarty liczy na poprawę. Jakie wyzwania czekają pracodawców w najbliższych miesiącach? Dla 47 proc. jest to niepewność związana z koronawirusem (47 proc.), wyższe koszty prowadzenia działalności (43 proc.), spowolnienie gospodarcze (37 proc.) i kolejne obostrzenia rządowe (33 proc.). Firmy nie boją się natomiast deficytu kadrowego, co, zdaniem autorów raportów, jest sygnałem przechylania się szali z rynku pracownika w stronę rynku pracodawcy.

Jak wynika z badania, zaledwie 9 proc. przedsiębiorców planuje w 2021 roku szukać nowych pracowników. Niemal połowa utrzyma stan kadrowy, a 24 proc. planuje redukcję etatów, co może być związane z końcem obowiązywania tarcz antykryzysowych

– Stopniowo na rynku pracy dochodzi do konsolidacji. To, że pod wpływem pandemii rynek zmienił się z rynku pracownika w rynek pracodawcy, widać w danych pokazujących popyt na pracę. Według GUS liczba nieobsadzonych miejsc pracy zmalała w IV kwartale 2020 roku o 7,4% w porównaniu do wcześniejszych miesięcy. Jednocześnie, mimo mniejszego popytu na pracę, nie dochodzi do masowej likwidacji etatów. W czwartym kwartale 2020 roku zniknęło 53,9 tys. miejsc pracy, czyli o 13,6% mniej niż w trzecim kwartale 2020 roku i o 12,1% mniej rok do roku. Można także zaobserwować zjawisko konsolidacji związane z wyczekiwaniem na pomyślne efekty szczepień i zasadniczo lepsze czasy po pandemii – mówi Paweł Wojciechowski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Otwórz iKonto Biznes w Alior Banku, spełnij warunki promocji i zgarnij 300 zł od Bankier.pl i do 1500 zł od Alior Banku.

Otwórz iKonto Biznes w Alior Banku, spełnij warunki promocji i zgarnij 300 zł od Bankier.pl i do 1500 zł od Alior Banku.

Komentarze (3)

dodaj komentarz
demeryt_69
Oby tylko to nie zaskutowało spadkiem liczby 'powołań' do zakonów.
bt5
W wielu zakładach menedżment wywalczył sobie pobory na poziomach zachodnich . A że finanse firm nie sa z gumy to się szuka oszczędności i robi listy osób do zwolnienia. W pewnych zakładach nawet po kilkaset osób. To zreszta nawet widać po tym że agencje wtryniajce do fabryk statystów zza granicy bezskutecznie wkółko W wielu zakładach menedżment wywalczył sobie pobory na poziomach zachodnich . A że finanse firm nie sa z gumy to się szuka oszczędności i robi listy osób do zwolnienia. W pewnych zakładach nawet po kilkaset osób. To zreszta nawet widać po tym że agencje wtryniajce do fabryk statystów zza granicy bezskutecznie wkółko się ogłaszaja z killkunastotysięcznymi prowizjami za przyjęcie obcokrajowców. Na logikę obecnie taki menadżer woli 15.000 zł podwyżki na miesiac niż jednorazowa prowizje za przyjecie grupki obcokrajowców.
demeryt_69
Czy "menedżment" to dawna wierchuszka?

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki