Fińskie linie lotnicze Finnair podniosły prognozy przychodów i zysku operacyjnego na cały rok. Przewoźnik korzysta z większego od oczekiwań popytu na podróże, który pozwala mu rekompensować rosnące koszty paliwa podwyżkami cen biletów. Nie oznacza to jednak, że problemy branży lotniczej dobiegły końca.


Finnair spodziewa się, że w bieżącym roku fiskalnym osiągnie od 3,5 do 3,6 mld euro przychodów. Wcześniejsza prognoza zakładała wynik na poziomie 3,4–3,5 mld euro.
Przewoźnik podwyższył również oczekiwania dotyczące zysku operacyjnego. Obecnie prognozuje od 175 do 220 mln euro, podczas gdy w lipcu zakładał przedział 120–190 mln euro.
Pasażerowie latają, bilety drożeją
Jak wskazuje Finnair, poprawa prognoz wynika przede wszystkim z większego od oczekiwań zainteresowania podróżami. Przewoźnik wykorzystał popyt, podnosząc ceny biletów, co pomogło mu zrównoważyć wpływ droższego paliwa.
Dobre wyniki ma potwierdzić również trzeci kwartał. Finnair oczekuje w tym okresie 953 mln euro przychodów ze sprzedaży wobec 834,9 mln euro rok wcześniej. Prognozowany zysk operacyjny ma wynieść 84 mln euro, czyli o 33,5 mln euro więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Wyniki kwartalne mają zostać opublikowane 27 października.

Ryzyko wciąż pozostaje
Fiński przewoźnik zastrzega jednak, że perspektywy na przyszły rok są niepewne. Jednym z problemów pozostają ceny paliwa, których Finnair nie zabezpiecza za pomocą instrumentów hedgingowych. Dalsze podwyżki mogą więc zwiększyć presję na koszty działalności.
Na wyniki branży mogą wpływać także inflacja, poziom stóp procentowych i inne czynniki zewnętrzne. Przykład Finnaira pokazuje, że silny popyt na podróże może pomóc liniom lotniczym przetrwać okres drogiego paliwa, ale nie eliminuje ryzyka związanego z dalszym rozwojem sytuacji gospodarczej.
Ryanair zmienia zasady odprawy. Pasażerowie będą mieć mniej czasu na nadanie bagażu
Pasażerowie Ryanaira będą musieli wcześniej nadać bagaż rejestrowany na lotnisku. Przewoźnik skróci czas dostępności stanowisk odprawy i nadania bagażu – będą zamykane na 60 minut przed planowanym odlotem, zamiast dotychczasowych 40 minut. Zmiana ma dać podróżnym więcej czasu na przejście kontroli bezpieczeństwa i kontroli paszportowej. Zostanie wprowadzona 10 listopada.
oprac. KWS
































































