To koniec Subaru w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata.
Firma Fuji Heavy Industries, producent samochodów marki Subaru, zadecydowała o wycofaniu fabrycznego zespołu Subaru z Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata. Decyzja ta została podjęta w odpowiedzi na - jakżeby inaczej - kryzys finansowy. Pośredni wpływ na nią miało także wczorajsze oświadczenie o wstrzymaniu startów marki Suzuki. Z zespołem Subaru przez 20 lat ściśle związana była brytyjska firma Prodrive. W czasie tej współpracy Subaru zdobyło 6 tytułów mistrzowskich w klasyfikacji konstruktorów, a trzech kierowców (Colin McRae, Richard Burns i Petter Solberg) zdobyło tytuły indywidualne. Dzięki rajdowym sukcesom Subaru stało się marką rozpoznawalną na całym świecie. Decyzja o rezygnacji jest nie tylko smutną wiadomością dla Subaru czy też członków zespołu, ale także dla milionów kibiców na całym świecie. „Odchodzi jedna z rajdowych ikon”, powiedział szef Prodrive, David Richards. Trudno nie zgodzić się z tym słowami.
Prodrive, który przez cały okres trwania współpracy z Subaru zbudował ponad 500 rajdowych samochodów (większa ich część została sprzedana prywatnym zespołom rajdowym), nadal będzie kontynuował współpracę z japońską marką. Kierowcy za sterami stworzonych przez nich samochodów zdobyli pięć tytułów mistrzowskich w kategorii PCWRC oraz wiele tytułów w krajowych i międzynarodowych czempionatach. Między innymi jednym z nich był Krzysztof Hołowczyc, który w 1997 roku zdobył tytuł Mistrza Europy, jadąc A-grupowym Subaru Imprezy 555.
Mimo to Prodrive optymistycznie patrzy w przyszłość, a konkretnie na rok 2010, w którym to wejdą w życie nowe regulacje budowy samochodów klasy WRC. Stwarza to szansę dla firmy na powrót z nowym zespołem do walki o najwyższe laury.
(ps)




























































