Kurs euro zawrócił spod poziomu 4,60 zł, choć nadal nie jest wykluczone, że znów się tam znajdzie. Wiele zależeć może od popołudniowego komunikatu EBC oraz konferencji prasowej prezes Lagarde.


Po 09:45 kurs euro wynosi 4,576 zł. To wyraźnie mniej niż jeszcze wczoraj, gdy momentami naruszał okrągły poziom 4,60 zł. Jak pisaliśmy we wczorajszej depeszy walutowej, euro było najdroższe od marca i kwietnia, gdy w szczycie obserwowaliśmy kursy na poziomie 4,67 zł.
Zauważalnie niższy niż wczoraj jest także kurs dolara – 3,88 zł wobec 3,91 zł wczoraj przed południem. Wtorek przynosi natomiast wzrost kursu franka szwajcarskiego (do 4,23 zł) oraz kursu funta brytyjskiego (do 5,33 zł). Na najważniejszej parze walutowej świata wyczekiwanie na EBC upływa pod znakiem oscylowania wokół 1,18 USD za jedno euro.
ReklamaZobacz także
- EUR/PLN nie zareagował na dane o sprzedaży detalicznej, większość dnia był stabilny i nawet próbował się wybić powyżej 4,600, co mu się ostatecznie nie udało a zamknął dzień po 4,590. Uważamy, że szybkie odbicie apetytu na ryzyko po poniedziałkowych spadkach może być krótkotrwałe i tym samym istnieje spora szansa na osłabienie złotego w najbliższych dniach" - napisali ekonomiści banku Santander.
Zdaniem analityków banku Pekao, dalsze próby przekroczenia przez EUR/PLN poziomu 4,60 mogą skutkować korektą kursu do poziomu 4,565.
- Jeżeli będziemy w czwartek świadkami kolejnych nieudanych prób sforsowania oporu na poziomie 4,60, to rośnie prawdopodobieństwo korekty w postaci umocnienia złotego w stronę 4,5650. W dłuższej perspektywie wciąż bardziej prawdopodobne wydaje się osłabienie złotego powyżej 4,60/EUR - oceniono w biuletynie dziennym banku.
Ekonomiści Pekao zwrócili uwagę, że ryzykiem dla kursu pozostają doniesienia w kwestii implementacji lipcowego wyroku TSUE przez Polskę oraz decyzje KE w sprawie Krajowego Programu Odbudowy.
EBC w centrum uwagi
Z globalnej perspektywy wydarzeniem numer jeden będzie dziś ogłoszenie decyzji Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego (13:45) oraz konferencja prasowa prezes Christine Lagarde (14:30). Dzisiejsze posiedzenie jest pierwszym od ogłoszenia przez bank centralny strefy euro pierwszej od 18 lat zmiany w strategii.
Przypomnijmy - EBC będzie od tej pory kształtować swoją politykę pieniężną tak, żeby zapewnić stabilizację inflacji na poziomie 2 proc. w średnim okresie, a do tego celu będzie podchodzić symetrycznie. Oznacza to, że EBC uważa odchylenie od celu w górę za równie niepożądane, co odchylenie w dół. Poprzednio cel był definiowany jako: inflacja blisko, ale poniżej 2 proc.
Przełożenie nowego celu inflacyjnego na politykę monetarną oznacza, że pozostanie ona zapewne łagodna na dłużej (w porównaniu do polityki starego celu). W związku z tym prezeska EBC Christine Lagarde zapowiedziała, że na najbliższym posiedzeniu (a więc dziś) dokona rewizji „forward guidance” czyli słownych zapowiedzi banku centralnego mających kształtować oczekiwania rynku względem stóp procentowych w przyszłości. Rewizji może ulec także pandemiczny skup aktywów.
MZ/PAP

























































