REKLAMA

Kurczak w kąpieli

2007-07-19 06:00
publikacja
2007-07-19 06:00
Nieświeże, zzieleniałe mięso myje się w ludwiku, jagodzianki robi z buraków, a ketchupy z ziemniaków... wśród klientów naszych sklepów krążą różne plotki na temat sprzedawanych w nich produktów. Mitów jest już tyle, że tak naprawdę nie wiadomo, które są prawdziwe, a które nie.

– Przynajmniej kilka razy w tygodniu od klientów kupujących Coca-Colę słyszę żartobliwe „poproszę odrdzewiacz” – mówi pani Renata, sprzedawczyni w małym sklepiku w centrum Warszawy. Mit dotyczący odrdzewiających właściwości najpopularniejszego gazowanego napoju na świecie jest już tak znany, że nikogo nie szokuje i wszyscy nadal go piją. Jaka jest jednak prawda? Czy Coca-Cola, zamiast w lodówce w sklepie spożywczym, nie powinna stać na regale w zakładzie mechanicznym?

Niezły kwas

– Nigdy nie walczyliśmy z tym mitem, bo z mitami się nie walczy – mówi Iwona Jacaszek, Rzecznik Coca-Cola. Sama nie potrafi wskazać, skąd ten mit się wziął. Przypuszcza, że jego geneza może leżeć w samym składzie napoju. Zawiera on kwas ortofosforowy. Taki sam jaki znajdziemy w składzie naturalnego soku pomarańczowego. Kwas jednak w świadomości wielu z nas odbierany jest jako coś złego i szkodliwego. Tymczasem napój zawiera całkowicie bezpieczną jego dawkę. Przedstawicielka Coca-Coli, choć nigdy nie odrdzewiała napojem gwoździ, przypuszcza, że nadaje się on do tego jak każdy inny napój... czyli wcale. To jednak nie jedyny z mitów krążących pomiędzy sklepowymi regałami, powtarzany z ucha do ucha.

– Pani, te kurczaki to pewnie ludwikiem umyli, bo coś za dobrze wyglądają – szepczą kupujące panie. Czy takie praktyki stosuje się naprawdę? Oczywiście żaden ze sprzedawców się do nich nie przyznaje, choć mówi, że słyszał o takiej technice. Wszyscy jednak zgodnie pytają, po co myć kurczaki, skoro zepsuty towar można oddać producentowi. Niewielu miałoby ochotę w dzisiejszych trudnych czasach konkurencji ryzykować dobrą opinię dla kilku nieświeżych kurczaków.

MIT: Coca-Cola rozpuszcza rdzę
Iwona Jacaszek, Rzecznik Coca-Cola:
– Coca-Cola zawiera kwas ortofosforowy, podobnie jak inne napoje tego typu. Kwas ten zawiera nawet sok pomarańczowy. Nie sprawdzaliśmy tego, czy cola rozpuszcza rdzę. Jeśli tak, to inne napoje tego typu też i pewnie sok również. Poza tym błędnie zakładamy, że jak pada słowo kwas, to musi to być coś strasznego. Nawet jeśli w napojach są kwasy, to nie są to stężenia, które są szkodliwe dla człowieka. Kwas jest przecież naturalnie w owocach, jest w żołądku. I jak widać, można z nim żyć. Nigdy nie walczyliśmy z tym mitem, bo z mitami się nie walczy.










Sos pomidorowy bez pomidorów

Najciekawsze historie przekazywane z ust do ust niczym historia o potworze z Loch Ness dotyczą składu niektórych produktów. Mówi się, że są w sprzedaży sosy pomidorowe zwane ketchupami, które w składzie nie mają... pomidorów. To akurat prawda, wcale nie tak trudna do odkrycia. Decydując się na zakup ketchupu, zwłaszcza tego tańszego, ze zgrozą możemy odkryć, że oprócz mączki ziemniaczanej składa się on głównie z koncentratu z dyni. Zdaniem konsumentów to jawne oszustwo. Jednak nie istnieją żadne normy, które określałyby to, co ketchupem jest, a co nim nie jest. I choć dynia jest bardzo zdrowa, większość klientów zaczyna zgrzytać zębami na myśl, że dali się zrobić w balona. Na ogół jednak ketchupy dyniowe skład mają wypisany drobnym drukiem, który mało komu chce się czytać. Składu wypisanego nie mają za to wcale jagodzianki. Zwłaszcza te zbyt tanie mają „modyfikowane” nadzienie. Tak przynajmniej głosi kolejny mit. Czy jest on prawdziwy? To niestety prawda. Drogie jagody zastępowane są niekiedy tańszymi porzeczkami, a dla poprawy wyglądu masy dodaje się buraków, by całość zyskała bardziej jagodowy kolor. Stąd też zdziwione miny łasuchów, którzy z trudem rozpoznają w ciastku smak tych wyjątkowych leśnych owoców.

MIT: Można zrobić ketchup bez pomidorów
Patrycja Hatalska, Rzecznik Prasowy firmy Pudliszki:
– Oczywiście, można. Sami robiliśmy kiedyś ketchup zielony, który wcale nie zawierał pomidorów, a zielone jabłka. A czy pomidorowy można zrobić bez pomidorów? Myślę, że można. Są różne substancje, barwniki. Ale nasz ketchup zawiera prawie same pomidory.







Mitologia w puszce?

Do grona produktów „mitologicznych” należy też z pewnością paprykarz szczeciński. Z czego się składa? Zdaniem niektórych to rybie łby i ogony zmielone z cebulą i innymi zabijającymi smak dodatkami. Jak jest naprawdę? Producentów paprykarzu jest w Polsce przynajmniej kilku. Rybny przysmak od każdego z nich smakuje nieco inaczej, co może świadczyć o tym, że nie ma jednej receptury na przygotowanie paprykarzu szczecińskiego. Co więc kryją jego puszki? – Z pewnością nie znajdziemy w nim odpadków – mówi Marek Miłosz, Szef Produkcji w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Handlowo-Usługowym B.M.C. Władysławowo wytwarzającym konserwy rybne. Zdaniem producentów używanie innego surowca niż pełnowartościowe mięso byłoby szybko wykryte przez odpowiednie służby, a zakład zamknięty. Wygląda na to, że paprykarz możemy jeść bezpiecznie i bez obrzydzenia... oczywiście jeśli tylko lubimy ryby. Niestety, zdarzają się jednak i mity, które znajdują swoje potwierdzenie w rzeczywistości. Jest tak np. z miodem dosładzanym cukrem, który niekiedy można dostać na targowisku. Samemu trudno odróżnić prawdziwy miód od takiego dosładzanego. Nieprawdą bowiem jest, że tylko „podrabiany” ulega krystalizacji. W rzeczywistości prawdziwy miód też po pewnym czasie traci płynną konsystencję. Jedyna rada to taka, by kupować miód od sprawdzonych i renomowanych producentów. I ta zasada dotyczyć powinna także i innych zakupów. Tym, którzy długo pracowali na swoją markę, trudniej ryzykować utratę dobrego imienia.

MIT: Paprykarz robiony jest z odpadków ryb
Marek Miłosz, Szef Produkcji w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Handlowo- -Usługowym B.M.C.
- Władysławowo, w którym produkuje się konserwy rybne: – Paprykarz robiony jest z ryby, cebuli, ryżu i koncentratu z dodatkiem przypraw do smaku. Absolutnie nieprawdą jest, że wrzuca się tam odpadki. Przecież to widać, co jest w paprykarzu. Gdyby były tam odpadki, nikt by tego nie jadł.







Lidia Majdecka
Marek Jerzak
Źródło:
Tematy
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Galamoth
"Paprykarz szczecinski" is Soylent Orange, and Soylent Orange is...
~max
Zauważyliście kiedyś w trakcie jedzenia paprykarzu małe białe kuleczki? Zapewniam że nie jest to gorczyca, ani inna przyprawa. To nic innego jak ugotowane oczy rybie. Jeżeli ktoś nie wierzy, może to bardzo prosto sprawdzić, wystarczy usmażyć rybę razem z łbem, a później przyjrzeć się zawartości oczodołu. Smacznego.
~R-2oor
Działy PR zadziałały hehe. Pudliszki to prawie same pomidory taaaaa.... jasne... Inne już przedmówcy wyśmiali. W Polsce tak wygląda media relations. Dziennikarz bez mózgu używający CTRL+C i CTRL+V. Jeszcze się podpisze pod tym jeden z drugim. Brawo!
~SET
No a z miodem to już dali nieźle ciała. Właśnie miód NATURALNY bez dodatków się krystalizuje a sztuczny czy konkretnie dosładzany i rozwadniany pozostaje płynny.
Chyba mały sponsoring tutaj był.
~szef kuchni
zapytajcie np. w zakładzie cukierniczym jakie stosują wypełniacze?
Odp. Dynia i marchew
wypełniacz do dżemów np wiśniowych, ananasowych? - dynia
wypełniacz do parówek: białko sojowe pewnie min 20%, tłuszcz 30-40% itp składniki odzywcze

I TO Są OFICJALNE RECEPTURY

~Pinio
Zgadzam się z tym że tak się odświeża kurczaki żeby ładnie wyglądały.
Koleżanka pracuje na stoisku mięsnym i płynem do mycia naczyń odświeża wędliny i mięsa.
Nie jest to mit tylko prawda, a człowiek to świnia - wszystko zje.
Klienci przychodzili do mojej koleżanki i nie raz zachwalali że wyjątkowo smaczna jakaś tam kiełbasa
Zgadzam się z tym że tak się odświeża kurczaki żeby ładnie wyglądały.
Koleżanka pracuje na stoisku mięsnym i płynem do mycia naczyń odświeża wędliny i mięsa.
Nie jest to mit tylko prawda, a człowiek to świnia - wszystko zje.
Klienci przychodzili do mojej koleżanki i nie raz zachwalali że wyjątkowo smaczna jakaś tam kiełbasa była, niewiedząc że była tak stara że była odświeżana płynem do mycia naczyń.
Był przypadek złapania jednego właściciela który sprzedawał kurczaki z rożna gdzie wcześniej je odświeżał w betoniarce z różnymi specyfikami jak płyny do mycia i wybielacze.
No i tak to jest, to jest tylko POLSKA.
~maxx
jak komus smakuje to dlaczego ma nie jesc

w porowkach delikatesowych tez potrafia swinskiego poznokcia skrecic

i ponoc dodaje to tylko smaku
~mgz
Czy to jest artykuł sponsorowany, ? Co mieli odpowiedzieć producenci/ handlowcy na pytanie o niedozwolone praktyki. Przyznać się, TAK - myjemy kurczaki w Ludwiku .No chyba autorm odebralao rozum wyskakując z takimi pytaniami ?
~Tedi
Jak kiedyś miałem malucha to mechanik odkręcał czujnik paliwa właśnie na cocacolę. Było to jekieś 20 lat temu. Obecnie ten Pan mechanik jest znanym dilerem Toyota Motor Poland.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki