REKLAMA
PALIWA

Kreml o zarzutach naruszenia przestrzeni powietrznej krajów NATO: to histeria

2025-09-24 14:23
publikacja
2025-09-24 14:23

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił w środę jako „histerię” zarzuty naruszenia przez Rosję przestrzeni powietrznej krajów NATO i oświadczył, że są one nieuzasadnione.

Kreml o zarzutach naruszenia przestrzeni powietrznej krajów NATO: to histeria
Kreml o zarzutach naruszenia przestrzeni powietrznej krajów NATO: to histeria
fot. Vladimir Smirnov / / FORUM/Zuma Press

- Jest straszna histeria wokół naszych pilotów wojskowych, którzy rzekomo naruszyli niektóre przepisy i wdarli się w jakąś przestrzeń powietrzną – powiedział Pieskow i dodał, że oskarżenia te są „nieuzasadnione”.

- Nasze lotnictwo wojskowe przestrzega wszystkich zasad i przepisów lotniczych – zapewnił.

We wtorek prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wyraził pogląd, że kraje NATO powinny zestrzeliwać rosyjskie samoloty naruszające ich przestrzeń powietrzną.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni drony lub samoloty rosyjskie trzykrotnie wleciały w przestrzeń powietrzną krajów NATO. Rosja za każdym razem dementowała doniesienia, by do tego doszło. We wtorek NATO ostrzegło Moskwę, że ta eskalacja musi się zakończyć, i zapewniło, że jest gotowe się bronić.

W poniedziałek Dania musiała zamknąć na kilka godzin lotnisko w Kopenhadze po przelocie dronów nieznanego pochodzenia. W nocy z 9 na 10 września do Polski wleciało około 20 dronów; sojusznicze myśliwce zestrzeliły trzy z nich. Naruszenie przestrzeni powietrznej zgłosiły też Rumunia i Estonia.(PAP)

mw/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (25)

dodaj komentarz
prs
Nie tylko powietrze..

..kosmos takze..

..lol..
hgjj
Polecam film: The Day After (1983), polski tytuł to Nazajutrz, stary ale jakże aktualny, wiadro zimnej wody na gorące łby dążące do wojny. Czy tego chcemy?
prs
Wojna..
..ostatnia deska ratunku kriemla..

..lol..
prs
putler nietknalby Ukrainy..
..gdyby mial taka gospodarke jak Polska..
oklahoma_kid
podoba mi się ten wąs Pieskowa, taki w sumie polski
od_redakcji
Niema obawy, zachód jest na dobrej drodze. Idzie "pokój" na 100%
niederfurzdorf odpowiada (usunięty)
Masz na myśli strategię obrony "na linii Wisły"?
minekminka134 odpowiada niederfurzdorf
Nie.Ma na myśli braci banderowców którzy chcą,,historycznie ukraińskich ziem"
po_co odpowiada (usunięty)
Wschodnia część kraju to najtrudniejszy w Polsce obszar pod względem prowadzenia jakichkolwiek działań zbrojnych.
Sławny przesmyk Suwalski to w zasadzie teren, który jest niemożliwy do zdobycia przez żaden ciężki sprzęt, chyba że będzie wyposażony w piły tarczowe bo mniej więcej 1/3 tego terenu to lasy.

Zobacz jak skomunikowana
Wschodnia część kraju to najtrudniejszy w Polsce obszar pod względem prowadzenia jakichkolwiek działań zbrojnych.
Sławny przesmyk Suwalski to w zasadzie teren, który jest niemożliwy do zdobycia przez żaden ciężki sprzęt, chyba że będzie wyposażony w piły tarczowe bo mniej więcej 1/3 tego terenu to lasy.

Zobacz jak skomunikowana jest w tym regionie Białoruś, a jak skomunikowana jest Polska jest tam kilka dróg krajowych po których może poruszać się ciężki sprzęt, a dookoła nierówny teren i głównie lasy lub pola.
Przeprowadzenie wojska w takim terenie jest trudne bo łatwo jest z daleka artylerią likwidować kolumny poruszające się głównymi trasami, a przedzieranie się lasem potrwa tygodnie.

Plan obrony na Wiśle nie jest pozbawiony sensu bo zanim ewentualny atak poprze logistyka to skończy się jak w pierwszych dniach na Ukrainie, część sprzętu dotrze zbyt głęboko i albo zostanie zatrzymane przez ostrzał z powietrza albo stanie gdzieś w polu w oczekiwaniu na dostarczenie zapasów paliwa i amunicji.
Rozciąganie linii natarcia przy jednoczesnym jej fragmentowaniu na główne trasy to proszenie się o kłopoty.

I można między bajki włożyć romantyczną wizję czołgu jadącego 200 km przez bezdroża po to aby zatknąć flagę w Warszawie. To nie Mission Impossible, każde natarcie musi być właściwie zaopatrzone inaczej wystrzelają to co mają i będą w pośpiechu, na piechotę wracać na granicę bo nie pozostanie im nic innego.

Bierz też pod uwagę, że Polska posiada lub zakupiła systemy zdolne razić na średnich i dalekich odległościach do 300 km, a nawet 900 km (JASMM).
To sprawia, że nawet głęboko za granicą Białoruską istnieje możliwość rażenia i eliminowania celów, jednocześnie ustalając pozycję naszych systemów na granicy możliwości rażenia wroga.

Im bliżej granicy postawimy wojsko tym większe możliwości rażenia wroga, jeżeli zmusimy w domyśle Rosję, do wejścia głębiej w nasz kraj, możemy atakować wojska systemami umieszczonymi w Łodzi, Bydgoszczy, Toruniu, daleko poza zasięgiem większości Rosyjskich systemów. Mając względne panowanie w powietrzu i zdolności kontrolowania strefy 200 km w głąb naszego kraju i tyle samo w głąb Białorusi praktycznie czynimy atak na Polskę bardzo krwawym zadaniem.

Być może nie jesteśmy w stanie odeprzeć ataku i być może w dłuższym okresie stracimy kontrolę nad tym regionem ale jeżeli Rosja zdecydowałaby się na frontalny atak - czego dziś po prostu się nie robi - to odbyła by się tam naprawdę krwawa jatka.
Natomiast jeżeli Rosja nie chce atakować nas frontalnie to czy nasze wojsko będzie stało na granicy czy za linią Wisły ma diametralne znaczenie jeżeli chodzi o obronę, działania dywersyjne i najważniejsze czyli logistykę.

Jeżeli wróg ma problem dostać się do centrum kraju, to nasza logistyka ma taki sam problem dostarczyć zasoby na granicę.

Reasumując, jeżeli ten plan obrony na linii Wisły jest jakkolwiek przemyślany, a mimo wszystko zakładam że tak jest, to ma on jak najbardziej ręce i nogi.

Powiązane: NATO

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki