Kredyt hipoteczny: na 20, 30 czy prawie 50 lat?

Najniższe w historii stawki Wibor sprawiają, że zwiększają się możliwości kredytowe klientów banków. Osoba, która wcześniej mogła liczyć jedynie na kredyt z okresem spłaty 30 lat, dziś może zaciągnąć zobowiązanie na krótszy termin. Sprawdzamy, czy takie rozwiązanie opłaca się bardziej niż zobowiązanie długoterminowe.

kredyt hipoteczny na 20 lat czy na 30 lat
kredyt hipoteczny na 20 lat czy na 40 lat
kredyt hipoteczny na 20 lat czy na prawie 50 lat

Wybór okresu spłaty przy kredycie hipotecznym jest jedną z kluczowych kwestii w momencie podpisywania umowy z bankiem. Od niej będą zależały bowiem przede wszystkim:

  • wysokość miesięcznej raty,
  • suma spłacanych przez kredytobiorcę odsetek.

Im dłuższy okres kredytowania, tym niższa miesięczna rata, ale większa kwota odsetek oddanych w sumie bankowi. Dlatego instytucje chętniej udzielają kredytów na jak najdłuższe terminy. Najczęściej rekomendowany przez bankowców jest 30-letni okres trwania umowy kredytu hipotecznego. Ponieważ obecnie mamy do czynienia z najniższymi w historii stawkami Wibor, które przekładają się na niższe raty wyliczane przez bank, dla wielu klientów w zasięgu ręki będą też kredyty na krótsze okresy. Porównaliśmy opłacalność wyboru krótszego okresu kredytowania dla kilku różnych wariantów.

Sprawdź szczegóły:

Kredyt hipoteczny: 20 vs 30 lat

Kredyt hipoteczny: 20 vs 40 lat

Kredyt hipoteczny na 20 czy prawie 50 lat?

Wybór konkretnego okresu spłaty kredytu będzie się sprowadzał do odpowiedzi na pytanie o to, czy stać nas na spłacanie raty dla jak najkrótszego terminu. Pod względem ogólnych kosztów im krótszy termin, tym lepiej, ponieważ kredyt jest tańszy. Jeżeli jednak wyższa miesięczna rata byłaby sporym obciążeniem dla domowego budżetu, a kredyt w danej wysokości jedynym sposobem na spełnienie marzeń o własnym M, warto rozważyć nieco dłuższy okres spłaty. Raty będą mniejsze, a życie z kredytem nieco lżejsze. Niestety, nastąpi to kosztem dużo droższego w sumie kredytu.

Kierując się wysokością raty, warto mieć jednak na uwadze, że obecnie są one bardzo niskie. W kolejnych latach trwania podpisywanych dziś umów nieuniknione są zmiany stóp procentowych, w tym również ich podwyżki. A wtedy zwiększy się miesięczne obciążenie kredytobiorców.

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz

Bankier.pl

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~wiesz jak jest

nie rozumiem jak można wpaśc w ręce kredytowych żmij

! Odpowiedz
1 2 ~Sebastian

Prawdą jest, że kredyt hipoteczny jest najtańszym finansowaniem na rynku i faktycznie REGULARNIE inwestując nadwyżkę między ratą kredytu z 30-tu i z 10-ciu lat, możemy po 30 latach uzbierać bardzo pokaźna sumę pieniędzy, dzięki magii procentu składanego.

Jednak powyższe założenie ma rację bytu jakby każdy kredytobiorca dowiedział się jaka mu przysługuje zdolność kredytowa na 10 lat i zaciągnął tą kwotę na lat 30. Bo w tym przypadku kredytobiorca stwarza sobie bufor, który może sobie inwestować i reinwestować.

W rzeczywiści 95 % ludzi biorących kredyt maksymalnie wykorzystuje swoją zdolność finansową, kupując większe mieszkanie niż powinno i znajdują się w sytuacji, w której ledwo są w stanie spłacać ratę rozłożoną na 30 lat, będąc jeszcze w sile wieku (25-35 lat).
Po 35-roku życia, na rynku pracy nie są już tak atrakcyjni jak byli wcześniej, wiec będą zmuszeni oddać mieszkanie do banku i zacząć wynajmować.

I takie są właśnie statystyki w europie zachodniej, że kłopoty ze spłatą kredytu zaczynają się po 7-8 latach. Przy założeniu, że weźmiemy kredyt na 10 lat i pojawieniu się problemów, gdy zostanie nam do zakończeniu kredytu 2 lata, zrobimy wszystko, by ten kredyt spłacić. Po 10- ciu latach mamy już wypracowany jakiś majątek. W sytuacji, której wzięliśmy kredyt na 30 lat i gdy zaczynają pojawiać się problemy, a do końca kredytu zostają 22 lata, rezygnujemy z kredytu i zostajemy w takim samym punkcie wyjścia w jakim byliśmy 8 lat wcześniej.

Reasumując, każdemu kredytobiorcy proponuję zrobić test i poprosić swoich rodziców by powysyłali swoje cv do różnych agencji pracy, by sprawdzić jak chętnie są rozrywani i jeśli faktycznie są, to za jaką stawkę. Jeśli ta kwota wystarczy na pokrycie kredytu, nie widzę przeciwwskazań, by wziąć kredyt na 30 lat, w przeciwnym razie MAKSYMALNY i powinno nawet prawo zabraniać, zaciągania kredytów na okres dłuższy niż 10- 15 lat.

Pozdrawiam.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~lukasz

Jeden z niewielu madrych wpisow na tym forum.

! Odpowiedz
1 0 ~Mandos the Ainur

Jako komentarz dedykuję - ku rozwadze - wszystkim, a w szczególności zwolennikom kredytów wieloletnich i miłośnikom niebezpiecznych zabaw z inżynierią finansową, następujący, jakże mądry (zwłaszcza końcówka) cytat:

"Złoto jest pieniądzem królów, srebro jest pieniądzem dobrze urodzonych, barter jest pieniądzem chłopów, a dług jest pieniądzem niewolników"
(w oryginale: "Gold is the money of kings; silver is the money of gentlemen; barter is the money of peasants; but debt is the money of slaves” - autor: Norm Franz w książce: "Money and Wealth in the New Millennium", 2001).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~Robsi

Jak to mądrze mądrego poczytać :) Kredyt na 20-30 lat, gdy nie wiemy co będzie z nami i pracą za rok jest niewolniczym zadłużeniem się. ... Ryzko czasami mocno boli....

! Odpowiedz
1 0 ~max

Tylko naiwny i nieodpowiedzialny daje się nabrać naganiaczom bankowym. No ale kasa
dawców kapitału musi pokryć milionowe zarobki bankierów.

! Odpowiedz
1 1 ~hirek

Kredyt hipoteczny w PLN wziąłem na początku 2007r. z marżą 0,78% i całościowym oprocentowaniem 4,99%. Przez ostatnie 6 lat z racji "wędrującego" wiboru3m oprocentowanie raz dochodziło do prawie 7%, spadało do 4,5%, znowu rosło, teraz znowu spada. Dlatego sugerowanie się obecnym trendem wiboru przy braniu kredytu na kilkadziesiąt lat to czysta głupota. No chyba, że wiemy, że kredyt będziemy w stanie spłacić znacznie wcześniej, np. za 5-6 lat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~komornik

Od 2016 kosimy nabitych w RNS. Po zakończeniu dopłat ratka nawet 50% w górę. Około 178 tysięcy rodzin. Większość RNSowców przez te 8 lat ledwo skubnęła kapitał, a ich obecne raty to niemal w całości część odsetkowa. Dodatkowo niektóre banki tak kombinowały umowy, że kredyt w RNS miał wyższą marżę i to do tego stopnia, że zwykły kredyt hipoteczny mógł mieć niższą ratę przez 30 lat niż kredyt RNS w pierwszych 8, a jak już wiadomo po 8 latach rata w górę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~polak

jak nikt nie weżmie kredytu to mieszkania będą tańsze-proste

! Odpowiedz
0 0 ~kedziorsc

A gdyby wziąć kredyt np. na 30 i spłacić go wcześniej (np. w okresie 20 lat)? W wielu bankach już po upływie pierwszych 3 lat prowizja od wcześniejszej spłaty wynosi 0%. Podpisujemy sobie kredyt na dłuższy okres z mniejszą ratą, jak WIBOR jest niski to spłacamy więcej kapitału, a jak WIBOR idzie w górę to spłacamy tyle ile wynosi rata kredytu :-) Może redakcja przeprowadziła by symulację dla takiego rozwiązania?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne