Przypomnijmy, koszty te należą się twórcom: - z tytułu zapłaty twórcy za przeniesienie prawa własności wynalazku, topografii układu scalonego, wzoru użytkowego, wzoru przemysłowego, znaku towarowego lub wzoru zdobniczego - w wysokości 50 % uzyskanego przychodu; - z tytułu opłaty licencyjnej za przeniesienie prawa stosowania wynalazku, topografii układu scalonego, wzoru użytkowego, wzoru przemysłowego, znaku towarowego lub wzoru zdobniczego, otrzymanej w pierwszym roku trwania licencji od pierwszej jednostki, z którą zawarto umowę licencyjną - w wysokości 50 % uzyskanego przychodu;
- z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami - w wysokości 50% uzyskanego przychodu, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia społeczne, których podstawę wymiaru stanowi ten przychód.
Warto w tym miejscu przypomnieć wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 1988 r. w sprawie II CR 178/88, zgodnie z którym przedmiotem prawa autorskiego są utwory nie tylko ostatecznie wykonane, lecz także ich plany, zarysy, szkice, rysunki, modele i projekty - w tym m.in. przeznaczone dla przemysłowego produkowania określonego dzieła. Zatem również szkic, plan czy zarys ostatecznego utworu, nawet nie nadający się w takim stanie do wykorzystania, może stanowić utwór, a jako taki daje prawo do stosowania 50% kosztów uzyskania przychodu.
W sumie można zatem uwzględnić koszty uzyskania przychodu 50% w przypadku zapłaty za "byle co", jeżeli tylko będzie to honorarium dla twórcy za prawa czy licencję. Jest to zatem 50% kosztów nie tyle bez utworu, ile w związku z utworem wymagającym dalszego opracowania.
Warto pamiętać przy tym o wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 31 lipca 2003r. (sygn.akt. III SA 1050/2002), zgodnie z którym kosztowne usługi muszą być w jakiś sposób zmaterializowane (udokumentowane). Muszą istnieć dowody, że dana umowa została wykonana. Warto zatem owo "byle co" zachować w szkicu czy jako wydruk albo plik elektroniczny.





























































