REKLAMA

Komu służy drukowanie pieniędzy?

Krzysztof Kolany2014-07-02 12:20główny analityk Bankier.pl
publikacja
2014-07-02 12:20
Komu służy drukowanie pieniędzy?
Komu służy drukowanie pieniędzy?
fot. iStock / Thinkstock / / Thinkstock

Fakt kreacji pieniądza na bezprecedensową skalę zawsze ma skutki dla ludzi i gospodarki. Rzut oka na liczby bezsprzecznie wskazuje, kto na tym procederze póki co korzysta najbardziej. Ale dopiero czas pokaże, kto najwięcej straci.

Pierwszą rundkę „ilościowego poluzowania polityki monetarnej”  (quantitative easing – QE) Rezerwa Federalna zaordynowała w marcu 2009 roku. QE polega na tym, że bank centralny kupuje aktywa finansowe, płacąc za nie świeżo wykreowanymi pieniędzmi. W praktyce po prostu zwiększa saldo gotówkowe odpowiedniego banku, w zamian księgując obligacje w swoim bilansie.

W ten sposób przez ponad 5 lat Fed „dodrukował” niemal 3,5 biliona dolarów (ściśle mówiąc o tyle zwiększyła się suma bilansowa Rezerwy Federalnej). W tym czasie nominalny wzrost produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych wyniósł 2,67 biliona USD. Z jednego dolara wpompowanego do sektora finansowego gospodarka USA otrzymała wzrost dochodu tylko o 76 centów.

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych Rezerwy Federalnej i rządowego  Bureau of Economic Analysis. Dane w mln USD.

Obrońcy Rezerwy Federalnej mówią, że potężny „dodruk” pieniądza uratował system finansowy przed katastrofą i dobrze przysłużył się gospodarce. Co do pierwszego zapewne mają rację. Co do drugiego się mylą. Wykreowanie blisko 3,5 biliona dolarów nie przełożyło się (bo niby czemu miałoby) na zauważalną poprawę kondycji rynku pracy – liczba zatrudnionych w amerykańskiej gospodarce dopiero w maju 2014 roku powróciła do stanu z grudnia 2007 roku. To najdłuższy w powojennej historii USA okres odbudowy rynku pracy.

Wciąż wysokie (choć oficjalnie malejące) bezrobocie sprawia, że wynagrodzenia Amerykanów od sześciu lat praktycznie stoją w miejscu. Szeregowi pracownicy nie żądają podwyżek z powodu silnej konkurencji o pracę. Równocześnie podczas recesji ubyło sporo dobrze płatnych miejsc pracy w sektorze finansowym, budownictwie i przemyśle. Po recesji zatrudnienie wzrastało głównie w niskopłatnych sektorach gospodarki. Za sprawą polityki drukowania pieniądza cały czas rosły też koszty życia. Dla przypomnienia: w momencie uruchomienia pierwszej rundy QE ropa kosztowała ok. 40 dolarów za baryłkę, a sto dolarów można było wymienić na ok. 3,4 grama złota. Teraz za baryłkę ropy trzeba zapłacić ponad sto dolarów, a sto dolarów warte jest 2,3 grama złota.

Dobitnym potwierdzeniem szkodliwości programów QE jest statystyka dochodów. Mediana realnego dochodu gospodarstw domowych w USA spada nieprzerwanie od 2008 roku i w 2012 roku cofnęła się do poziomu z roku 1995.

Mediana realnego dochodu rocznego gospodarstw domowych w USA

Źródło: Fed z St. Louis.

Kto zatem korzysta na działaniach Fedu? Zgodnie z teorią na nowo wykreowanym pieniądzu najwięcej korzystają jego pierwsi posiadacze, którzy mogą kupić dobra po starych, niższych cenach. W kryzysowym 2008 roku amerykański sektor finansowy odnotował bezprecedensową stratę, zamykając rok wynikiem -101,5 mld dolarów. Wraz z rozpoczęciem QE zyski banków i innych firm finansowych zaczęły szybko rosnąć i już w trzecim kwartale 2010 roku pobiły rekord sprzed kryzysu.

Zyski sektora finansowego w relacji do krajowych zysków sektora niefinansowego. Dane skorygowane o wycenę zapasów i konsumpcję kapitału

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych Rezerwy Federalnej z St. Louis.

Od tamtej pory zyski sektora finansowego stanowią od 30% do 40% wszystkich zysków amerykańskich przedsiębiorstw wypracowanych na terenie USA. Polityka Fedu pomogła utrzymać hegemonię branży finansowej, która pozostaje najbardziej dochodowym sektorem gospodarki.   

Przytoczone powyżej statystyki są potwierdzeniem opinii, że Fed działa w interesie kartelu bankowego, a nie w interesie Amerykanów i realnej gospodarki. Pompując kolejne bańki spekulacyjne, bank centralny USA destabilizuje gospodarkę i system finansowy oraz prowadzi do nieuzasadnionego ekonomicznie transferu bogactwa i dochodu od biednych i klasy średniej do najbogatszych.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

Tematy
Szybki kredyt dla firm online. Wniosek złożysz bez wizyty w placówce

Szybki kredyt dla firm online. Wniosek złożysz bez wizyty w placówce

Komentarze (39)

dodaj komentarz
~abc
Jak mówił jeden mądry żyd:Dobry interes jest wtedy gdy zarabiają obie strony, gdy zarabia jedna to nie jest interes, to jakiś geszeft.
~przedwojennelata
Ciekawe co mówiło w latach 30 tych dwóch żydów w Polsce?Jak doprowadzić do bankructwa Polaka i przejąc jego dochody.
~jasnowidz
Bankierzy, którzy nie wytwarzają jakichkolwiek dóbr, a jedynie udostępniają pieniądze, są jednymi z najbogatszych ludzi na ziemi. My natomiast, którzy wytwarzamy realne dobra (projektujemy i budujemy domy/drogi, zajmujemy się uprawą ziemi, wypiekamy chleb, nauczamy kolejne pokolenia, leczymy ludzi, dbamy o dobre wychowanie naszych Bankierzy, którzy nie wytwarzają jakichkolwiek dóbr, a jedynie udostępniają pieniądze, są jednymi z najbogatszych ludzi na ziemi. My natomiast, którzy wytwarzamy realne dobra (projektujemy i budujemy domy/drogi, zajmujemy się uprawą ziemi, wypiekamy chleb, nauczamy kolejne pokolenia, leczymy ludzi, dbamy o dobre wychowanie naszych dzieci, zostaliśmy postawieni w roli ich służących. Bo nie umiemy zarządzać naszymi finansami. A wszystko przez trzy proste równania 1/ Osioł = pożyczkobiorca 2/= Marchewka przed osłem = pożyczka 3/ Postać z wędką i marchewką przed pyskiem osła siedzący na nim = bankier.
~jasnowidz
" Komu służy drukowanie pieniędzy?" Hahahha.Odpowiedz jest prosta - panu Prezydentowi czytaj link http://biznes.pl/wiadomosci/kraj/prezydent-podpisal-ustawe-obnizajaca-progi-ostrozn,5645103,news-detal.html
~Oszukiwany
Ludzie opamiętajcie się ,nie słuchajcie tych pajaców,to nie są pieniądze ,to kartki papieru.Pieniądz musi mieć oparcie albo w tzw towarze albo złocie.Nowa ekonomia idiotów.
~Beata
"it is not important what backs the money, it is who prints its quantity"Nie wazne jakie aktywa pokrywaja pieniadz, wazne jest kto drukuje ten pieniadz. Innymi slowy, czy jest zaufanie do wladzy lub jednostki drukujacej walute.I pamietaj tez o prawie Greshama/ Kopernika - pieniadz gorszy zawsze wypiera pieniadz lepszy."it is not important what backs the money, it is who prints its quantity"Nie wazne jakie aktywa pokrywaja pieniadz, wazne jest kto drukuje ten pieniadz. Innymi slowy, czy jest zaufanie do wladzy lub jednostki drukujacej walute.I pamietaj tez o prawie Greshama/ Kopernika - pieniadz gorszy zawsze wypiera pieniadz lepszy. Tak na marginesie' czy wyobrazasz sobie ile kosztowaloby zloto, gdyby politycy chcieli pokryc walute w tym kruszcu? No wlasnie, dlatego kosmicznie wysoko, bo ilosc zlota odkrytego jest bardzo mala i niewystarczajaca .
~California odpowiada ~Beata
Ale tak jest cały czas :) Kto ma największe rezewy złota ? Odpowiedz jest oczywistaUSD nigdy nie straci pozycji lidera walutowego.... a jeśli by stracił to była by apokalipsa na maksa :/Chyba nie wierzycie tez ze nikt nie wiedzial ze Grecja pozornie pogrąży EUR?To było celowe działanie - Amerykanów i też po części EBCDlaczego Amerykanów?Ale tak jest cały czas :) Kto ma największe rezewy złota ? Odpowiedz jest oczywistaUSD nigdy nie straci pozycji lidera walutowego.... a jeśli by stracił to była by apokalipsa na maksa :/Chyba nie wierzycie tez ze nikt nie wiedzial ze Grecja pozornie pogrąży EUR?To było celowe działanie - Amerykanów i też po części EBCDlaczego Amerykanów? Zeby nie oschodzono od $ ku EUREuropie to na rękę bo osłąbiło się EUR a tym samym zwiększyłą konkurencyjnośc ExpCo bedzie w Polsce? Dobre pytanie :? Na pewno zeka nas oscylacja wybuchowa.... zwiększenie długu.... podniesienie podatków i obecność w Euro ZonieCo Pani na to Pani Beato?
~Toman
akurat ropa była po 40$ po spadku ze 140$ w 2008 (to akurat byla banka spekulacyjna i miala miejsce przed dodrukiem FED), wiec bylo naturalne, ze przy odbudowie popytu po kryzysie musiala odrobic straty i nie widze zadnego związku z dodrukiem
~Łukasz
Strasznie zastanawia mnie skąd u Państwa (komentujących) takie "dekadenckie" patrzenie na rzeczywistość - banki działają jak działały zawsze, cały sektor finansowy działa na zasadzie, że abo ktoś mógł zarobić inny musi stracić. Liczba pieniądze w gospodarce jest względnie stała zatem jeśli jedna instytucja zgarnie większą Strasznie zastanawia mnie skąd u Państwa (komentujących) takie "dekadenckie" patrzenie na rzeczywistość - banki działają jak działały zawsze, cały sektor finansowy działa na zasadzie, że abo ktoś mógł zarobić inny musi stracić. Liczba pieniądze w gospodarce jest względnie stała zatem jeśli jedna instytucja zgarnie większą część tego pieniądza to innym (my, konsumenci) musi siłą rzeczy zabraknąć. Osobiście uważam (wiem, że to podejście co najmniej rewolucyjne względem teorii ekonomii), że dodruk pieniądza może być in plus dla gospodarki ale tylko i wyłącznie pod warunkiem że odbywa się to w sposób kontrolowany a co najważniejsze przemyślany a nie tak jak to bywa obecnie w najprostszy sposób - poprzez banki które i tak zgarniają całą marżę. Wystarczyłoby uruchomić odpowiednie programy inwestycyjne, dokapitalizować ośrodki naukowo badawcze (zdaje się że nasi naukowcy mają niesamowity potencjał, niestety marnowany od lat), uruchomić programy aktywizujące, przeznaczyć środki na inwestycje w drogi, przemysł itp, itd - skierować je do tych którzy realnie ich potrzebują a nie do tych którzy potrzebują ich więcej i więcej. To wszystko da się zrobić, ale niestety problemem są ludzie - zawsze gdzieś po drodze trafi sie pazerna świnia - i ot cały problem. Wszystko da się zrobić tylko wystarczy użyć mózgu i zdrowego rozsądku.co do artykułu to warto aby autor pokusił się o mini analizę co by się stało gdyby FED nie dodrukował wspomnianej kwoty pieniędzy i jaki miałoby to skutek na gospodarkę globalną?? ale to zdaje się każdy z podstawową wiedzą ekonomiczną potrafi sobie wyobrazić. pozdrawiam

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki