REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Kryptowalutowa gorączka w USA. Kolejny stan chce kupować bitcoina za publiczne pieniądze

    Michał Misiura2025-02-11 09:10redaktor Bankier.pl
    publikacja
    2025-02-11 09:10

    Coraz więcej amerykańskich stanów pochyla się nad ustawami umożliwiającymi inwestowanie publicznych pieniędzy w kryptowaluty - podaje portal CoinDesk. Niektóre z proponowanych przepisów przypominają pomysł federalnej rezerwy bitcoinów Donalda Trumpa.

    Kryptowalutowa gorączka w USA. Kolejny stan chce kupować bitcoina za publiczne pieniądze
    Kryptowalutowa gorączka w USA. Kolejny stan chce kupować bitcoina za publiczne pieniądze
    fot. Alim Yakubov / / Shutterstock

    Karolina Północna stała się 20. stan USA, który rozważa wprowadzenie ustawy dotyczącej publicznych inwestycji w kryptowaluty. Przedstawiona w poniedziałek inicjatywa uzyskała poparcie przewodniczącego stanowej Izby Reprezentantów, Destina Halla, który należy do Partii Republikańskiej.

    "Inwestowanie w aktywa cyfrowe, takie jak bitcoin, nie tylko ma potencjał generowania dodatnich zysków dla naszego stanowego funduszu inwestycyjnego, ale także pozycjonuje Karolinę Północną jako lidera w zakresie wdrażania technologii i innowacji” — przekazał Hall w oświadczeniu, przytaczanym przez CoinDesk.

    Zgodnie z proponowaną ustawą Karolina Północna miałaby możliwość inwestowania w kryptowaluty, których kapitalizacja rynkowa przekraczała 750 mld dolarów przez co najmniej 12 miesięcy wstecz. Ponadto inwestycja mogłaby być dokonana wyłącznie za pośrednictwem regulowanego produktu notowanego na giełdzie.

    Tym samym warunki, żeby dołączyć do skarbca Północnej Karoliny, spełniałby w tym momencie jedynie bitcoin, którego kapitalizacja wynosi w momencie pisania tego tekstu 1,95 bln dolarów. Drugie pod względem wielkości cyfrowe aktywo - ethereum posiada aktualnie kapitalizację na poziomie 330 mld dolarów.

    Według projektu ustawy skarbnik stanu Karolina Północna mógłby inwestować w kryptowaluty za pośrednictwem Funduszu Ogólnego, Funduszu Autostradowego i 24 fundusze specjalne podlegających jego nadzorowi nie więcej niż 10 proc. znajdujących się w nich środków.

    Dwadzieścia i dwa stany

    Stany USA pracujące nad ustawami umożliwiającymi inwestowanie publicznych pieniędzy w kryptowaluty (czerwony) i te gdzie jest to już możliwe (zielony) (MapChart)

    Stanowe eksperymenty z kupowaniem kryptowalut za publiczne pieniądze nie rozpoczęły się wraz z prezydenturą Donalda Trumpa, który otwarcie popiera ten rynek i wydał własnego memecoina (którego kurs stracił w ciągu kilku tygodni od premiery 77 proc.).

    Wśród postulatów wyborczych Trumpa znalazło się także utworzenie strategicznej bitcoinowej rezerwy Stanów Zjednoczonych, którą w pierwszej kolejności zasiliłoby 210 000 BTC znajdujących się w rękach amerykańskich służb (w większości są to zajęte środki z przestępstw). 

    Niektóre stany sięgnęły po bitcoiny, zanim Trump stał się zwolennikiem rynku kryptowalut. Już w maju 2024 r. w raporcie złożonym do SEC z inwestycją w wysokości 100 mln dolarów w bitcoinowy fundusz ETF ujawniła się Rada Inwestycyjna stanu Wisconsin. Później w kryptowaluty zainwestował publiczny fundusz emerytalny z sąsiedniego stanu Michigan.

    Obok dwóch stanów, gdzie kupiono już kryptowaluty za publiczne środki, projekty ustaw umożliwiających dokonywanie takich inwestycji pojawiły się już w dwudziestu innych stanach. Ostatnimi z nich przed Karoliną Północną były Floryda i Montana, gdzie odpowiednie inicjatywy zaprezentowano w ubiegłym tygodniu.

    Większość ze stanów zaproponowały bardzo podobne rozwiązania (inwestowanie w kryptowaluty o kapitalizacji powyżej 750 mld dolarów lub tylko w bitcoina i jedynie do 10 proc. rezerw). Pojawiają się też jednak inne propozycje. Przykładowo w stanie Maryland zaproponowano utworzenie strategicznych rezerw bitcoina, które miałaby zasilać częściowo środki uzyskane z tytułu egzekwowania naruszeń prawa hazardowego. 

    Źródło:
    Michał Misiura
    Michał Misiura
    redaktor Bankier.pl

    Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych. tel: 532 803 384

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (7)

    dodaj komentarz
    zoomek
    Rotszyldosi Żydoto to ma wpływy qsu--syn!
    peluquero
    Publiczne pieniążki w jeden z instrumentów podtrzymujących płynność na rynkach finansowych (a już niedługo prawdopodobnie lider w tej funkcji) pomagającej utrzymać przepływ korzyści wynikajacych z niebotycznego dodruku w kierunku finansjery i skutków dodruku w kierunku społeczeństw :)

    Taki bail-in tylko nieco zmodyfikowany
    Publiczne pieniążki w jeden z instrumentów podtrzymujących płynność na rynkach finansowych (a już niedługo prawdopodobnie lider w tej funkcji) pomagającej utrzymać przepływ korzyści wynikajacych z niebotycznego dodruku w kierunku finansjery i skutków dodruku w kierunku społeczeństw :)

    Taki bail-in tylko nieco zmodyfikowany :) bo nie ratujemy banków bezpośrednio, tylko poprzez utrzymanie płynności, gdyby tej zaczęło brakować przy dużo droższym pieniądzu, domino by się posypało momentalnie, nie mówię tu nawet o jednym kwartale, i w tej chwili mielibyśmy już recesję o jakiej nawet nikomu się nie śni, a więc i upadłości zamiast preferencyjnych wykupów, przejęć, konsolidacji i brak czasu na skuteczne przeniesienie i ochrona kapitału przez największe instytucje finansowe. Ściśnięcie za gardło takiej Rosji celem dobrania się do Chin w ogóle nie wchodziłoby w grę. Nie wchodziłaby też w grę zabawa z cłami jako kolejny element wzbudzania inflacji (a tak naprawdę zawieszony) po fundemii, konflikcie na Ukrainie i numerach typu bliski wschód, numer z kanałem sueskim, czy za chwile numer z kanałem panamskim.
    holden7
    Bo żeby kupić bitcoina trzeba być rekinem finansjery :-)
    peluquero odpowiada holden7
    Wybacz ja nie piszę o Antku z Wilanowa ;)
    Nie chodzi o kupno, a akumulację, jesteś w stanie akumulować BTC? Nie jednego czy nawet 10^3 ^4
    Po to lekkiego klapsa od MFW dostał Bukele, żeby BTC przestał pałetać się po tym rynku, po to BLR ujawniło >5% w Strategy Inc.które będzie teraz jeszcze mocniej drukować akcje żeby robic
    Wybacz ja nie piszę o Antku z Wilanowa ;)
    Nie chodzi o kupno, a akumulację, jesteś w stanie akumulować BTC? Nie jednego czy nawet 10^3 ^4
    Po to lekkiego klapsa od MFW dostał Bukele, żeby BTC przestał pałetać się po tym rynku, po to BLR ujawniło >5% w Strategy Inc.które będzie teraz jeszcze mocniej drukować akcje żeby robic wykup, dopływ kapitału do ETF by robić wykup, zadłużenie publiczne i banki centralne by robić wykup, wykup czegoś co fundamentalnie nie ma żadnej wartości, wartość jest w funkcji zapewniania płynności, i jest dopóki ta jest użyteczna.
    Masz maksymalną podaż, malejący dopływ podaży przy coraz wyższym koszcie jej zapewnienia, i coraz mniejszą efektywną podaż ze względu na akumulację przez fundusze i wehikuły będące w ich kontroli, a 95% transakcji z pozostałych na rynku BTC dzięki przejściu przez giełdy jest monitorowana.
    niestety
    Kiedyś inwestowali w CDO CDSy i syntetyczne CDO... czym się skończyło to szaleństwo pamiętamy. Teraz chcą spekulować na cyfrowych bitach. Ciekawe ile to potrwa do krachu... 2-3 lata?
    lightning_network
    ech, ile już tych "krachów na Bitcoinie" było...
    holden7 odpowiada lightning_network
    To już pięćdziesiąty krach bitcoina w moim życiu.
    Z czego dwa ostateczne.

    Powiązane: Kryptowaluty

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki