Rozczarowanie planami Rezerwy Federalnej, europejski kryzys finansów publicznych oraz spowolnienie chińskiej gospodarki to czynniki odpowiedzialne za napiętą atmosferę na rynkach finansowych. Awersja do ryzyka mocno uderza w notowania złotego.
Złoty jest wrażliwy na sytuację panującą na rynkach finansowych. Tanieje, kiedy atmosfera jest nerwowa oraz zyskuje, kiedy na rynkach przeważają optymiści. Tymczasem ostatnie dni mijają pod znakiem nerwowości, dlatego polska waluta znajduje się pod presją sprzedających.
Eskalację nerwowości na rynkach przyniosły ostatnie posunięcia Rezerwy Federalnej. Amerykański bank centralny rozpocznie operację Twist, która polega na zamianie obligacji krótkoterminowych na długoterminowe. Chociaż działania Rezerwy Federalnej nie stanowiły zaskoczenia, to wywołały silny zawód na rynkach. Inwestorzy mieli bowiem nadzieję, że Fed pozostawi otwartą drogę do kolejnego dodruku pieniądza, który przed rokiem przyniósł wielomiesięczną hossę na rynkach akcji i surowców. Jednak Ben Bernanke w obliczu wysokiej inflacji oraz silnej opozycji wewnątrz Komitetu Otwartego Rynku nie zdołał przeforsować kolejnego poluzowania polityki pieniężnej.

Tłem dla działań Rezerwy Federalnej jest spowolnienie gospodarcze. Indeks koniunktury dla chińskiego sektora przemysłowego od trzech miesięcy pozostaje poniżej 50 p., co jest charakterystyczne dla okresów spowolnienia wzrostu. We wrześniu wskaźnik PMI wyniósł zaledwie 49,4 p. Spowolnienie chińskiej gospodarki to konsekwencja zacieśniania polityki pieniężnej przez Ludowy Bank Chin.
Zobacz też: Rezerwa Federalna zaordynowała „operację Twist”
Tymczasem Unia Europejska zmaga się z kryzysem finansów publicznych. Grecja przedstawiła wczoraj radykalny plan oszczędności, który zakłada obniżki emerytur i wynagrodzeń dla urzędników. Projekt zakłada ponadto przedłużenia obowiązywania nadzwyczajnego podatku od nieruchomości. Jednak mimo wysiłków Aten ukierunkowanych na zdobycie zaufania europejskich partnerów, wypłata szóstej transzy pomocy nie jest przesądzona. Jednocześnie, chociaż na razie na uboczu, coraz większe kłopoty dotykają Włochy. W ostatnich dniach agencje ratingowy obniżyły ocenę wiarygodności najważniejszych banków oraz rządu, co nie rokuje nic dobrego na przyszłość.
Napięta atmosfera uderza w notowania złotego. Polski pieniądz tracił dzisiaj wobec wszystkich najważniejszych par walutowych. Za euro płacono 4,4617 złotego a za franka szwajcarskiego 3,6485 złotego. Złoty najmocniej tracił wobec dolara, za którego płacono 3,2931 złotego, czyli najwięcej od lipca 2010 roku.
Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl
Zobacz też:
» Złoty będzie coraz słabszy
» 5 najczęstszych kłamstw o kryzysie
» Fundusze inwestycyjne - umorzeniowy kataklizm
» Złoty będzie coraz słabszy
» 5 najczęstszych kłamstw o kryzysie
» Fundusze inwestycyjne - umorzeniowy kataklizm






















































