REKLAMA

Ekspertka: TSUE wskazał, że nieważność umowy nie może penalizować konsumenta

2021-04-29 14:14
publikacja
2021-04-29 14:14
fot. marekusz / Shutterstock

TSUE wskazał, że nieważność umowy nie może penalizować konsumenta, a tak byłoby, gdyby banki po stwierdzeniu nieważności miały prawo do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału - oceniła mec. Barbara Garlacz, która reprezentowała polskich frankowiczów przed Trybunałem.

W czwartek TSUE wydał orzeczenie w sprawie pięciu pytań prejudycjalnych Sądu Okręgowego w Gdańsku w związku ze sprawą kredytobiorców i banku BPH.

Mec. Garlacz wskazała w komentarzu przesłanym PAP, iż TSUE uznał, że nie ma możliwości uzupełnienia umowy poprzez zmianę jej warunków na podstawie przepisów dyspozytywnych, a sąd krajowy ma obowiązek informowania kredytobiorcy o ewentualnych roszczeniach restytucyjnych wynikających z nieważności umowy, jednak taka nieważność nie może penalizować konsumenta i musi przywracać stan faktyczny i prawny taki jakby nie było w umowie postanowień nieuczciwych.

Ekspertka: Wyrok TSUE wskazuje na możliwość stwierdzenia nieważności umów od ich początku

Czwartkowy wyrok TSUE wskazuje na możliwość stwierdzenia nieważności umów kredytowych w CHF od początku ich trwania, co daje podstawy do orzeczenia przez Sąd Najwyższy, że roszczenia banków wobec klientów przedawniły się - ocenia radca prawny Barbara Garlacz, która reprezentowała klientów w sprawie, w której wyrok wydał TSUE.

Ponadto - jak opisywała - według TSUE nieważność umowy zależy od czynników obiektywnych tj. sprzeczności umowy z prawem krajowym, co ocenia sąd, a nie od żądania konsumenta, przy czym konsument będąc poinformowanym o skutkach nieważności może zrzec się systemu ochrony tj. nieważności umowy.

W jej ocenie TSUE orzekł także, iż nie ma możliwości usunięcia z umowy tylko części nieuczciwej warunku umownego, jak np. marży kupna/sprzedaży w umowach byłego GE Money banku, jeśli doprowadziłoby to do zmiany istoty całego warunku, a ponadto, jeśli taki warunek nie stanowi odrębnego zobowiązania umownego.

Z kolei - podkreśliła - w opinii TSUE samo podpisanie aneksu dotyczącego spłaty w walucie CHF, w chwili podpisywania którego konsument nie był świadom nieuczciwego charakteru warunków umownych, nie przeszkadza w stwierdzeniu nieuczciwości warunków umownych w pierwotnym brzmieniu i w konsekwencji nieważności umowy, zwłaszcza, jeśli zmiana warunku umownego aneksem nie usunęła wad umowy.

Jest frankowe orzeczenie. TSUE zdaje się na sądy krajowe

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który wydał w czwartek wyrok dotyczący kredytów we frankach szwajcarskich, uznał, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w takiej umowie podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana przez sąd krajowy - podał w czwartek w komunikacie prasowym TSUE.

"Wyrok TSUE jest korzystny dla tzw. frankowiczów, gdyż wytrąca argumenty banków. TSUE wskazał, że nieważność umowy nie może penalizować konsumenta, a tak byłoby gdyby banki po stwierdzeniu nieważności miały prawo do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału" - oceniła Garlacz.

Jej zdaniem wyrok TSUE stawia pod znakiem zapytania dotychczasową linię orzeczniczą, zgodnie z którą konsument musi się na nieważność powołać, a roszczenia banków przedawniają się z upływem 3 lat od chwili, gdy konsument wyrazi wolną i świadomą zgodę na nieważność.

"TSUE w wyroku wskazał wielokrotnie, że konsument nie musi się powoływać na system ochrony tj. także na nieważność, lecz może się jej zrzec, może z tego systemu ochrony zrezygnować. TSUE wskazał też, że umowa jest nieważna, jeśli od chwili wykreślenia z niej postanowień nieuczciwych nie może obowiązywać dalej" - podkreśliła.

Według Garlacz sugeruje to przyjęcie, że sankcja nieważności umowy działa od początku umowy, a roszczenia banków o zwrot kapitału przedawniają się od chwili udostępnienia kapitału.

"Ponadto, TSUE raz jeszcze podkreślił, że sąd krajowy nie ma możliwości uzupełnienia umowy, choć sąd gdański o to nie pytał. Jeśli idzie o możliwość rozdzielenia marży banku i pozostawienia w umowie kursu średniego NBP, to TSUE wykluczył taką opcję, gdy sąd krajowy uzna, że jest to istotna zmiana tego warunku, a tak właśnie uznał sąd gdański, uzasadniając swoje pytania" - zaznaczyła.

Wskazała, iż TSUE ograniczył ponadto możliwość usunięcia marży tylko do przypadków, gdyby takie postanowienie stanowiło odrębne zobowiązanie umowne, a tak nie jest ani w przypadku umowy byłego GE Money Banku ani w przypadku mechanizmu indeksacji, który Sąd Najwyższy dostrzega jako jednolity mechanizm umowy składający się z indeksacji i odesłań do tabel kursowych.

"Wyrok zatem powiela prokonsumencką linię orzeczniczą i daje zielone światło do stwierdzania nieważności" - uznała mec. Garlacz.

11 maja br. Izba Cywilna Sądu Najwyższego w pełnym składzie ma wydać orzeczenie, które powinno w kompleksowy sposób rozstrzygnąć najpoważniejsze kontrowersje, jakie ujawniły się na tle praktyki orzeczniczej w kwestii kredytów walutowych.

Garlacz wskazuje, że wyrok TSUE będzie miał wpływ na odpowiedzi na pytania zadane do Sądu Najwyższego, o których Sąd Najwyższy będzie rozstrzygał 7 oraz 11 maja 2021 roku, w ramach których Sąd Najwyższy będzie wypowiadał się w kwestii nieważności umowy oraz skutków z niej wynikających. (PAP)

autorka: Małgorzata Werner-Woś

mww/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt balonowy na samochód. Wszystko, co musisz wiedzieć.

Kredyt balonowy na samochód. Wszystko, co musisz wiedzieć.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
devnull
ekspertka z kancelarii frankowej, padłem :)

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki