REKLAMA
PALIWA

Jasna doktryna użycia broni jądrowej. To gwarancja bezpieczeństwa UE

2025-05-20 20:00, akt.2025-05-20 20:30
publikacja
2025-05-20 20:00
aktualizacja
2025-05-20 20:30

W obliczu zagrożenia ze strony Rosji i niepewności ze strony USA, Europa nie będzie bezpieczna bez broni jądrowej i jasnej doktryny jej użycia - ocenił ekspert Francois Heisbourg we wtorkowym artykule dla portalu analitycznego Le Grand Continent.

Jasna doktryna użycia broni jądrowej. To gwarancja bezpieczeństwa UE
Jasna doktryna użycia broni jądrowej. To gwarancja bezpieczeństwa UE
fot. Alones / / Shutterstock

Portal zwrócił uwagę, że w obliczu wystąpień przedstawicieli administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, którzy jasno powiedzieli, że Stany Zjednoczone będą coraz mniej angażować się w bezpieczeństwo Europy, Stary Kontynent musi sam zdecydować, jak się obronić. Środkiem do tego musi być arsenał jądrowy - zaznaczył Heisbourg.

Autor zwrócił uwagę, że istniejąca do tej pory strategia odstraszania nuklearnego opierała się na Stanach Zjednoczonych i ich arsenale. W ramach NATO część arsenału jądrowego USA jest zarezerwowana do wypełnienia zadań sojuszniczych.

Innym rozwiązaniem jest rozwój krajowego programu jądrowego, jednak taki projekt byłby wbrew traktatowi o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT). W Europie jedynymi posiadaczami arsenału jądrowego są Francja i Wielka Brytania. Heisbourg zwrócił uwagę, że wśród państw Starego Kontynentu, w ostatnim czasie, jedynie Polska nie wykluczyła możliwości rozważenia narodowego programu broni jądrowej. Autor powołuje się na wypowiedź premiera Donalda Tuska z 7 marca 2025 roku.

Tusk powiedział wówczas w Sejmie, że Polska poważnie rozmawia z Francuzami na temat ich idei parasola nuklearnego nad Europą. Ocenił przy tym, że czas najwyższy, żebyśmy "odważnie spojrzeli na nasze możliwości dotyczące najnowocześniejszych broni". "Czeka nas bardzo poważny wyścig. I to jest wyścig o bezpieczeństwo, nie wyścig do wojny" - powiedział.

Według Heisbourga trzecią opcją byłoby rozszerzenie francuskiego parasola nuklearnego na inne kraje europejskie. Celem takiego projektu byłoby przeciwstawienie się możliwemu przeciwnikowi, który posiada arsenał jądrowy oraz zabezpieczenie innych partnerów w Europie, z którymi Francja jest związana artykułem 5 traktatu Północnoatlantyckiego i art. 42-7 Unii Europejskiej.

Autor analizy zaznaczył, że najważniejsze jest pokazanie przeciwnikowi, w tym przypadku Rosji, iż europejska siła odstraszania jądrowego nie jest mrzonką. Aby do tego doprowadzić należałoby zwiększyć francuski arsenał - ponieważ w jego skład wchodzą rakiety ASMP-A z głowicami jądrowymi podczepianymi pod samoloty typu Rafale, to może być on łatwo użyty poza terytorium Francji.

Zdaniem analityka problem leży w ustaleniu doktryny użycia arsenału. W ramach NATO zależy ona od państw partnerskich (Belgii, Niemiec, Włoch i Holandii), na których terytorium przechowywany jest arsenał, a ich samoloty są odpowiedzialne za transport broni. Stany Zjednoczone mogą również zdalnie zablokować aktywowanie danej bomby. Ponadto każda misja w ramach NATO musi zostać zatwierdzona przez dowódcę tzw. SACEUR.

W przypadku Francji doktryna jest państwowa i zależy wyłącznie od Paryża. Prezydent Francji Emmanuel Macron w marcu odniósł się do możliwości poszerzenia parasola jądrowego na inne kraje europejskie, jednak wstępna debata w Zgromadzeniu Narodowym (niższa izba parlamentu) pokazała, że reszta sceny politycznej nie podziela poglądów głowy państwa.

Zarazem Macron podkreślił, że ostateczne decyzje podejmowałaby Francja, ale w ramach państwowej doktryny istnieje aspekt europejski, który wprowadził generał Charles de Gaulle i to doprecyzowanie tej cześci miał na myśli francuski prezydent - napisał Heisbourg.

Autor zasugerował, że rozwój francuskiego arsenału w celu stworzenia europejskiej siły odstraszania nuklearnego mógłby zostać przeprowadzony z udziałem Wielkiej Brytanii, która również dysponuje tego rodzaju bronią. Zapisy dające umocowanie prawne dla tej współpracy zostały zawarte w traktacie z Lancaster House zawartym w 2010 roku. Ponadto taki projekt europejski musiałby włączyć też inne państwa przy okazji ćwiczeń. Heisbourg zauważył, że w tym obszarze doszło już do precedensu, kiedy włoski samolot uczestniczył w ćwiczeniach "Poker" z udziałem wojsk nuklearnych. Wszystko to wymaga jednak wiele pracy i systematyzacji - zaznaczył autor.

Francois Heisbourg jest ekspertem International Institute for Strategic Studies (IISS) i Foundation pour la Recherche Strategique. Wcześniej pracował m.in. w francuskim ministerstwie spraw zagranicznych i resorcie obrony. Został wielokrotnie odznaczony, w tym Narodowym Orderem Legii Honorowej IV klasy.(PAP)

awm/ mal/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Broń atomowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki