REKLAMA

Japonia zamiast Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ? Biden jest za

2022-05-23 08:16, akt.2022-05-23 08:34
publikacja
2022-05-23 08:16
aktualizacja
2022-05-23 08:34
Japonia zamiast Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ? Biden jest za
Japonia zamiast Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ? Biden jest za
fot. JOSHUA ROBERTS / / Reuters

Prezydent USA Joe Biden, który przebywa z wizytą w Tokio, wyraził w poniedziałek poparcie dla idei włączenia Japonii do Rady Bezpieczeństwa ONZ jako stałego członka tego organu – podały japońskie media.

Jak pisze agencja Reutera, w ostatnich miesiącach pojawiają się coraz głośniejsze apele o reformę Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której stałymi członkami są obecnie między innymi Rosja i Chiny.

Biden z zadowoleniem przyjął również zapowiedzi premiera Japonii Fumio Kishidy dotyczące wzmocnienia zdolności obronnych Japonii. Obaj przywódcy zobowiązali się też do współpracy w obliczu rosnących wpływów Chin w Azji.

Kishida powiedział Bidenowi, że Japonia przystąpi do proponowanego przez USA nowego mechanizmu współpracy ekonomicznej, Struktury Gospodarczej Indo-Pacyfiku (Indo-Pacific Economic Framework - IPEF) – podała agencja Kyodo. Według komentatorów nowa inicjatywa jest próbą zwiększenia obecności gospodarczej Stanów Zjednoczonych w regionie.

Premier Japonii oświadczył również, że zdecydował o organizacji w przyszłym roku szczytu przywódców państw grupy G7 w Hiroszimie, a prezydent USA wyraził poparcie dla tej decyzji – podała japońska stacja NHK.

Prezydent USA zapewnił, że jest skłonny użyć siły w obronie Tajwanu

Prezydent USA oświadczył w poniedziałek w Tokio, że byłby skłonny do użycia siły, by bronić Tajwanu, a Stany Zjednoczone wspólnie z innymi krajami starają się zapewnić, że Chiny nie będą mogły użyć siły przeciwko wyspie – podała agencja Reutera.

Przebywający z wizytą w Japonii prezydent USA ocenił, że Chiny ryzykują, wysyłając swoje samoloty wojskowe w pobliże Tajwanu.

Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za część ChRL i dążą do przejęcia nad nim kontroli, nie wykluczając możliwości zbrojnej inwazji. USA, podobnie jak większość państw świata, nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, ale uznawane są za jego największego sprzymierzeńca i dostawcę broni.

USA sprzeciwiają się też możliwości jednostronnej zmiany statusu quo, a wewnętrzne prawo zobowiązuje je do pomocy Tajwanowi w samoobronie. Waszyngton od lat stosuje zasadę „strategicznej niejednoznaczności” i nie deklaruje wprost, czy wysłałby wojsko do obrony Tajwanu w razie chińskiego ataku.

(PAP)

anb/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj aż 360 zł premii z kontem Millennium 360°

Zyskaj aż 360 zł premii z kontem Millennium 360°

Komentarze (6)

dodaj komentarz
adrian08051
Szczerze to Chiny lepiej by wyszły na tym, żeby dogadać się z Tajwanem. Mogliby podpisać dokument, który uznawałby niepodległość Tajwanu, ale żeby nie mógł rozmieszczać broni dalekiego zasięgu oraz dołączyć do NATO czy AKUS. Z Japonią również mogliby się w końcu dogadać i mogliby razem podbić część Rosji. Bo Japonia Kuryli czy Sachalinu Szczerze to Chiny lepiej by wyszły na tym, żeby dogadać się z Tajwanem. Mogliby podpisać dokument, który uznawałby niepodległość Tajwanu, ale żeby nie mógł rozmieszczać broni dalekiego zasięgu oraz dołączyć do NATO czy AKUS. Z Japonią również mogliby się w końcu dogadać i mogliby razem podbić część Rosji. Bo Japonia Kuryli czy Sachalinu nie zapomniała i tylko czeka cierpliwie na wykrwawienie się Rosji.
barysza51
A po kiego diała jak Ameryka robi i tak co chce. Listek figowy im nie jest potrzebny.
jakslo23
To musiałby jeszcze Chiny z tej Rady wyrzucić. Czyli w sumie anulować ONZ i zrobić nowe, złożone z połowy państw świata pod egidą USA ze wspólnotą interesów. A Chiny zrobią wtedy swoje ONZ i mamy nowy system dwubiegunowy. Właściwie to nie jest to wcale jakieś nierealne i nie byłoby też takie złe - skończyłby się obecny, chaotyczny To musiałby jeszcze Chiny z tej Rady wyrzucić. Czyli w sumie anulować ONZ i zrobić nowe, złożone z połowy państw świata pod egidą USA ze wspólnotą interesów. A Chiny zrobią wtedy swoje ONZ i mamy nowy system dwubiegunowy. Właściwie to nie jest to wcale jakieś nierealne i nie byłoby też takie złe - skończyłby się obecny, chaotyczny okres przejściowy pomiędzy kształtowaniem się nowego układu mocarstw, obfitujący w kryzysy wszelkiej maści.
jakslo23
Zwykle nowy układ poprzedzała duża wojna, ale być może z uwagi, że mamy broń nuklearną i duża wojna skończyłaby się pewnie końcem świata - rolę dużej wojny przejęła wojna na Ukrainie. Szczególnie, że gospodarczo jesteśmy już praktycznie w stanie globalnej wojny.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Inwazja Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki