REKLAMA
WAŻNE

Wojskowy dron nad domem. W razie uderzenia ubezpieczenie nie pomoże

Aldona Derdziak2025-09-10 14:23redaktorka Bankier.pl
publikacja
2025-09-10 14:23

Nocne działania wojskowe z użyciem dronów w pobliżu polskiej granicy przestają być odległym zagrożeniem. Po tym, jak maszyny naruszyły naszą przestrzeń powietrzną, a ich szczątki spadły na pola, a nawet na budynek mieszkalny, pojawia się pytanie o rekompensaty. Czy poszkodowani mogą liczyć na ochronę z polisy mieszkaniowej? Jakie wsparcie im przysługuje?

Wojskowy dron nad domem. W razie uderzenia ubezpieczenie nie pomoże
Wojskowy dron nad domem. W razie uderzenia ubezpieczenie nie pomoże
fot. seeasign / / Shutterstock

Działania wojenne za wschodnią granicą wpływają nie tylko na obywateli Ukrainy, ale także na bezpieczeństwo mieszkańców Polski. Ostatni atak dronów skończył się zestrzeleniem maszyn, ale ich szczątki wciąż są poszukiwane. W Wyrykach w powiecie włodawskim resztki drona spadły na budynek mieszkalny. Ofiar nie było, ale zniszczenia pozostały, pozostaje zatem pytanie: do kogo zwrócić się o odszkodowanie?

Polisy mieszkaniowe teoretycznie chronią przed dronami

W przypadku odszkodowania za zniszczenie domu czy mieszkania pierwszą myślą jest zgłoszenie roszczenia z ubezpieczenia nieruchomości od ognia i zdarzeń losowych. Polisa chroni nie tylko przed skutkami zjawisk atmosferycznych czy pożarów, ale w zależności od jej zakresu może także obejmować np. uderzenie pojazdu, eksplozję czy upadek statku powietrznego. Do tej ostatniej kategorii zaliczane są np. samoloty czy szybowce, ale także urządzenia latające takie jak drony. W standardowych warunkach, jeśli maszyna uderzy w nasz dom albo elementy posesji, powodując konkretne uszkodzenia, powinniśmy zgłosić szkodę do ubezpieczyciela i otrzymać należne świadczenie. Okazuje się jednak, że ochrona nie działa w każdym przypadku.

Reklama

Działania wojenne to bezwzględne wyłączenie odpowiedzialności

Ostatnie wydarzenia związane z działaniami wojskowymi w Ukrainie słusznie skłaniają do pytań, czy polisy mieszkaniowe uwzględniają uderzenie wojskowego drona (lub jego szczątków), który z różnych przyczyn przekroczył polską granicę. Niestety, z informacji zawartych w warunkach ubezpieczeń wynika, że upadek drona w wyniku działań wojennych, także obcych państw, traktowany jest jako wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela i uniemożliwia uzyskanie odszkodowania. W OWU w PZU czytamy, że ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody, które powstały w wyniku „aktów terroryzmu; działań wojennych (również bez formalnego wypowiedzenia wojny), stanu wojennego, stanu wyjątkowego, strajków, niepokojów społecznych”, pozostałe zakłady ubezpieczeń z kolei stosują podobne wykluczenia.

W praktyce nawet polisy „all risk”, które powinny obejmować wszystkie zdarzenia, np. takie jak powódź, kradzież, zalanie czy uderzenie pojazdu bądź statku powietrznego, tu nie pomogą. Jeśli dron znalazł się na naszym terenie przypadkowo na skutek konfliktu zbrojnego za granicą, ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania, ponieważ działania wojskowe są generalnym wyłączeniem jego odpowiedzialności.

Wsparcie od państwa

Skoro ubezpieczenie domu nie gwarantuje odszkodowania w przypadku uderzenia drona, to czy poszkodowani w praktyce mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc? W takich sytuacjach odpowiedzialność przejmuje państwo, a właściciel nieruchomości może wystąpić z wnioskiem o rekompensatę od Skarbu Państwa. Praktyka pokazuje, że w przypadkach np. zabłąkanej rakiety obcego kraju polskie władze mogą uruchomić środki z budżetu w trybie nadzwyczajnym, które są potem uruchamiane przez samorządy.

Na poziomie lokalnym można liczyć na wsparcie ze strony gminy, która może zorganizować tymczasowy lokal zastępczy na czas usuwania zniszczeń, zapewnić pomoc psychologiczną a także pośredniczyć w sprawie wypłat rekompensat od państwa.

Uderzenie drona wojskowego: od razu wezwij służby

Warto przypomnieć, że w przypadku zabłąkanego drona wojskowego, a tym bardziej jego uderzenia, powinniśmy od razu zadzwonić na numer alarmowy 112 lub osobiście powiadomić służby mundurowe.

Nawet jeśli urządzenie zostało strącone i pozostały tylko szczątki, należy zachować bezpieczną odległość. Nie wolno dotykać ani samodzielnie usuwać czy przenosić elementów drona, ponieważ muszą zostać sprawdzone przez saperów. Warto także wykonać zdjęcia zniszczeń, a po unieszkodliwieniu maszyny sporządzić protokół szkody.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Aldona Derdziak
redaktorka Bankier.pl

Redaktorka Bankier.pl. Absolwentka wrocławskiej polonistyki, ukończyła także studia licencjackie na kierunku ekonomia. Od początku drogi zawodowej związana z finansami, gdzie łączy wiedzę praktyczną z własnymi doświadczeniami. Na Bankier.pl pisze o ubezpieczeniach, śledzi aktualności ze świata bankowości, ze szczególnym uwzględnieniem kart kredytowych i kont premium.

Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (10)

dodaj komentarz
jan888
Błaszczak i Kamysz powinni właśnie być zamykani w areszcie i stawać przed sądem - za to, że przez całe lata przymykali oko na patologię w polskiej armii i doprowadzili obronę przeciwwietrzną do kompletnego rozsypania się. Na co poszły te setki miliardów, które miały unowocześnić polską armię? Bo na pewno nie na armię i nie na nowoczesną obronę.
jan888
Ruscy od lat testowali polską obronę powietrzną (balonami, rakietami) i odkryli, że Polska nie ma żadnej obrony powietrznej, bo figuranci u władzy w Polsce nie znają się na obronie powietrznej i kupowali w przetargach (i do tego na kredyt) tylko to, na czym mogli się najwięcej nachapać, a co nie służy w dzisiejszych czasach do obrony Ruscy od lat testowali polską obronę powietrzną (balonami, rakietami) i odkryli, że Polska nie ma żadnej obrony powietrznej, bo figuranci u władzy w Polsce nie znają się na obronie powietrznej i kupowali w przetargach (i do tego na kredyt) tylko to, na czym mogli się najwięcej nachapać, a co nie służy w dzisiejszych czasach do obrony i prowadzenia wojen (czyli czołgi, haubice, etc.). A do tego żaden Błaszczak, żaden Kamysz, żaden generał nie beknęli za to, że polska obrona nie działa i rakiety/drony/balony atakują ją jak chcą. Powoli zaczyna się walić to państwo z kartonu.
hotei
najwyzsza pora wprowadzic ubezpieczenia od rosyjskich dronow, zamrozone aktywa rosyjskie w brukseli powinny to finansowac
zoomek
A kto pomógł zabitym w Przewodowie?
Kogoś ukarano za zabicie Polaków?
Co na to NATO?
waldek1944
skoro tak, to powinien odpowiadać resort obrony, wydajemy 5% opłacamy z podatków utrzymanie a oni dopuszczaja do takich incydentów - z ich kasy powinno iść
dodam że przecież drony zazwyczaj są sterowane radiowo wystarczy zakłócać sygnał by przejać kontrolę - wydaje sieto proste , w realu jest to trudne ale wykonalne.
zbiggi
Jezeli nie ma wypowiedzianej wojny to wlasciciel drona, w tym przypadku Rosja powinna wyplacic odszkodowanie. W przypadku braku checi współpracy koszty powinny byc potracone z majatku Rosji znajdujacego sie na terenie Polski.
zoomek
Skąd przekonanie że to Rosja? Przewodów już wyparłeś?
hotei odpowiada zoomek
skąd przekonanie, że to nie Rosja?

Powiązane: Rosyjskie drony nad terytorium Polski

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki