REKLAMA
»

Inflacyjny galimatias w Niemczech

Maciej Kalwasiński2022-07-28 14:30analityk Bankier.pl
publikacja
2022-07-28 14:30

Inflacja w Niemczech wzrosła albo spadła. Wszystko zależy od tego, który wskaźnik uznamy za lepiej oddający gospodarczą rzeczywistość za naszą zachodnią granicą.

Inflacyjny galimatias w Niemczech
Inflacyjny galimatias w Niemczech
fot. THILO SCHMUELGEN / / Reuters

W lipcu inflacja CPI w Niemczech wyniosła 7,5 proc. - wynika ze wstępnych szacunków opublikowanych przed Destatis. Dynamika roczna wzrostu cen była nieznacznie mniejsza niż w czerwcu (7,6 proc.) i maju (7,9 proc.), choć minimalnie wyższa niż przewidywał konsensus rynkowy (7,4 proc.).

Bankier.pl na podstawie danych Destatis

W porównaniu do poprzednich miesięcy nieco wyhamowała roczna dynamika wzrostów cen paliw i energii (35,7 proc. wobec 38 proc. w czerwcu), przyspieszył za to wzrost cen żywności (14,8 proc. wobec 12,7 proc. w czerwcu). Nieznacznie wolniej niż w poprzednich miesiącach drożały usługi (2 proc. wobec 2,1 proc.), a minimalnie szybciej - czynsze (1,8 proc. wobec 1,7 proc.). Opublikowane dane mają charakter wstępny, finalny odczyt poznamy 10 sierpnia.

Wśród czynników napędzających wysoką inflację niemieccy statystycy wskazują wpływ wojny w Ukrainie na ceny energii, dynamicznie rosnące ceny producentów (inflacja PPI wyniosła w maju 33,6 proc.) oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw wywołane przez pandemię Covid-19. Z kolei na obniżenie wskaźnika CPI oddziałuje niemiecka "tarcza antyinflacyjna": nieznaczna redukcja danin od paliw czy wprowadzenie taniego biletu kolejowego, pozwalającego podróżować za 9 euro miesięcznie po całym kraju. Warto o tym pamiętać, zestawiając odczyty inflacji pomiędzy państwami - ich władze w różnym stopniu oddziałują na ceny dóbr i wskaźniki makroekonomiczne, tymczasowo zaburzając ich porównywalność.

O ile w ujęciu rocznym inflacja nieco wyhamowała, to w ujęciu miesięcznym przyspieszyła mocniej, niż oczekiwali analitycy. W porównaniu do czerwca wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 0,9 proc. wobec 0,1 proc. mdm przed miesiącem i 0,6 proc. spodziewanych przez ekspertów.

Przyspieszenie inflacji pokazuje również wskaźnik HICP, czyli zharmonizowana miara dla wszystkich państw UE. Według tej miary inflacja wzrosła do 8,5 proc. wobec oczekiwanego spadku do 8,1 proc. z 8,2 proc. w czerwcu. Zaskoczeniem jest również przyspieszenie wzrostu cen dóbr z koszyka HICP w ujęciu miesięcznym o 0,8 proc. wobec spodziewanego wyniku na poziomie 0,5 proc. i minimalnie ujemnej dynamiki w czerwcu.

O różnicach między wskaźnikami CPI i HICP pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków. Teoretycznie to CPI powinno celniej oddawać zmianę cen odczuwaną przez krajowych konsumentów, ponieważ to ten koszyk produktów i usług jest bardziej reprezentatywny dla ich zwyczajów zakupów. Jednak w obliczu najwyższej od dekad inflacji kupujący dostosowują decyzje do zmieniającej się rzeczywistości cenowej, a wskaźniki inflacji niekoniecznie oddają wzrost kosztów życia w takiej samej mierze jak wcześniej. Warto w tym kontekście pamiętać, że "każdy ma własną inflację".

Mimo że roczna dynamika inflacji CPI nieznacznie zwolniła w ostatnich miesiącach, pozostaje na poziomach nienotowanych w historii zjednoczonych Niemiec. Podobna jest sytuacja w innych państwach eurolandu. Na bardzo wysokie tempo wzrostu cen w końcu zdecydowały się zareagować władze Europejskiego Banku Centralnego. Z końcem czerwca EBC zakończył programu skupu aktywów APP, a na posiedzeniu w lipcu Rada Prezesów podniosła stopy procentowe nie o 25 pb., jak zapowiadała miesiąc wcześniej, lecz o 50 pb. Koszt pieniądza w banku centralnym strefy euro pozostaje jednak wyjątkowo niski, a sama decyzja o zacieśnieniu polityki pieniężnej jest dramatycznie spóźniona. 

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (8)

dodaj komentarz
ministerprawdy
W Niemczech 7,5% i spada, u nas 15% i rośnie. Czysta morawieckoflacja.
freebo2000
Czyli jesteśmy lepsi od Niemców, my mamy wyższą inflację. Nie dogonią nas.
inwestor.pl
Czyli jastrząb miał rację kiedy mówił, że jak rośnie to spada, a jak spada to rośnie?
olmert
Wszechobecny Kij coraz mocniej i mocniej nienasyconej, bezwzględnej, bez skrupułów zachłanności rynkowej bez umiaru, Kij nieodpowiedzialnego, bezmyślnego od dawna zadłużania po uszy krajów, społeczeństw oraz kij wyzysku i żerowania latami najtaniej jak się tylko da i uda na pracy ludzkiej większości % osób w wielu krajach w coraz Wszechobecny Kij coraz mocniej i mocniej nienasyconej, bezwzględnej, bez skrupułów zachłanności rynkowej bez umiaru, Kij nieodpowiedzialnego, bezmyślnego od dawna zadłużania po uszy krajów, społeczeństw oraz kij wyzysku i żerowania latami najtaniej jak się tylko da i uda na pracy ludzkiej większości % osób w wielu krajach w coraz większym ogromie branż i zawodów - ma zawsze dwa końce. Z coraz szerzej i szerzej, mocniej i mocniej zadłużanego i pustego portfela, konta, debetu i Salomon w końcu więcej nie naleje!

Dajcie mi ten Kij zwykł mawiać Kijower z KODy :)
prs odpowiada olmert
lol..

bha zachowuje sie jak rasowy troll..
jaroslaw_kaczynski
Mili Państwo, przed chwilą Pan Prezes Adam Glapiński zameldował mi wykonanie zadania dotyczącego niemieckiej inflacji.

Misja zakończona pełnym sukcesem, czy jesteście zadowoleni, że wreszcie oni również mają kłopoty?
karbinadel
Dzięki Panu, Panie Prezesie, nasza inflacja już dawno przegoniła ich inflację, tym samym dołączając do kiełbasy. Niech Panu Bozia w dzieciach wynagrodzi!

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki