Indeks Dow Jones obniżył się na wczorajszym zamknięciu o 0,38% (do 10854,86 pkt). Nasdaq Composite spadł o 1% do 2279,64 pkt, a S&P 500 stracił 0,39% do 1277.93 pkt.
Kontrakt na lutową dostawę baryłki ropy crude był na wczorajszym zamknięciu notowań na nowojorskiej giełdzie NYMEX wyceniany na 65,73 USD - o 58 centów mniej niż dzień wcześniej.
Giełda w Tokio zamknęła wczoraj notowania o 20 minut wcześniej niż zwykle - lawina zleceń sprzedaży akcji przerosła możliwości systemów notowań. Indeks Nikkei znalazł się na zamknięciu prawie 3% pod kreską.
Rynki niecierpliwie wyczekiwały wczorajszego odczytu grudniowej inflacji CPI w USA. Jak się okazało, ceny płacone przez konsumentów w USA spadły w grudniu o 0,1%. To drugi ujemny odczyt z rzędu - w listopadzie zanotowano spadek cen o 0,6%.
Inflacja bazowa, tak jak się spodziewano, utrzymała się na niezmienionym od listopada poziomie 0,2%. Tak niski wzrost cen może być zwiastunem końca prowadzonej przez FED polityki odmierzonych podwyżek stóp procentowych, która ma na celu walkę z inflacją.
Już po zamknięciu giełd w USA generalnie rozczarowujące sprawozdania finansowe opublikowali we wtorek trzej giganci nowych technologii - koncerny Intel, IBM i Yahoo. Notowania Intela i Yahoo poleciały wczoraj w dół o odpowiednio 11% i 12%. W wynikach koncernu IBM z kolei inwestorzy dopatrzyli się dość pozytywów, by wywindować notowania spółki o 80 centów w górę do 83,80 USD.
BaP



























































