Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się minimalnymi spadkami głównych indeksów, po tym jak S&P 500 przez kilka dni ustanawiał nowe historyczne rekordy.


Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,04 proc. i wyniósł 48.710,97 pkt.
S&P 500 na koniec dnia spadł o 0,03 proc. i wyniósł 6.929,94 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 0,09 proc. do 23.593,1 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 0,54 proc. do 2.534,35 pkt.
Indeks VIX rośnie o 0,97 proc. do 13,60 pkt.
W ciągu tygodnia S&P 500 zyskał 1,4 proc., notując czwarty tygodniowy wzrost w ciągu pięciu tygodni. Dow i Nasdaq również wzrosły o ponad 1 proc. w tym tygodniu.
"Ludzie tu i ówdzie kupują na niskich poziomach, ale informacji jest niewiele. Nie osiągasz zysków korporacyjnych, nie otrzymujesz zbyt wielu danych ekonomicznych, więc prawdopodobnie to tylko więcej technicznych kwestii i pozycjonowania" – powiedział Tom Hainlin, krajowy strateg inwestycyjny w U.S. Bank Asset Management.
Strateg podkreślił, że wzrost indeksu S&P 500 do nowych rekordów w środę nie był napędzany sektorem technologicznym, lecz finansami i przemysłem – dwoma cyklicznymi obszarami gospodarki USA.
"To dodaje pewności przed 2026 rokiem, że nie chodzi tylko o technologię. Rynek korzysta z ustawy podatkowej podpisanej w lipcu, obniżek stawek w czwartym kwartale tego roku" – kontynuował.
Do końca 2025 roku pozostały już tylko trzy sesje handlowe, a główne indeksy zmierzają ku rekordowym maksimom.
Nie brakuje obaw, które rynek będzie musiał przezwyciężyć w nadchodzącym roku. Badanie CNBC Market Strategist Survey 2026 pokazuje, że S&P 500 ma zanotować kolejny dwucyfrowy wzrost, biorąc pod uwagę wsparcie ze strony łagodnej polityki monetarnej, bodźców fiskalnych i sztucznej inteligencji, które mają zapewnić wzrost zysków firm.
Inwestrzy czekają, czy tzw, rajd Świętego Mikołaja, czyli sezonowe zjawisko, w którym indeks S&P 500 notuje wzrosty w ciągu ostatnich pięciu dni handlowych roku i pierwszych dwóch stycznia, tym razem będzie mieć miejsce. Okres ten rozpoczął się w środę i potrwa do 5 stycznia.
Obroty były niskie, bowiem wiele głównych rynków nie działało, m.in. w Europie, Australii i Hongkongu z powodu świąt.
„Przewaga z pewnością jest po stronie byków. Pomijając jakiekolwiek zewnętrzne czynniki, ścieżka najmniejszego oporu dla akcji, moim zdaniem prowadzi w górę” – powiedział Paul Nolte, starszy doradca ds. majątku i strateg rynkowy w Murphy & Sylvest Wealth Management.
„Rok 2025 dobiega końca, przynosząc więcej pozytywów niż negatywów. Chociaż obecna narracja krąży wokół bańki AI i obaw o cła, a także zmienności związanej z ewentualnym kolejnym zamknięciem rządu i inflacją, amerykańskie akcje jak dotąd w dużej mierze ignorowały wszystkie te obawy w miarę upływu czasu” – napisał w raporcie Mark Newton, dyrektor ds. strategii technicznej w Fundstrat.
Indeks S&P 500 wzrósł w 2025 roku o ponad 17 proc., napędzany przez większość roku przez spółki technologiczne o dużej kapitalizacji. Ostatnio jednak wzrost ten się rozszerzył, bowiem inwestorzy inwestują w branże cykliczne, takie jak sektor finansowy i surowcowy.
Akcje Nvidii wzrosły o 1 proc., po tym jak projektant układów AI pozyskał licencję na technologię od startupu Groq i zatrudnił jej prezesa.
Akcje Micron Technology spadły niespełna 1 proc., po wzroście o ok. 22 proc. od początku miesiąca, napędzany silnymi prognozami zysków.
Akcje notowanych na giełdzie w USA spółek wydobywczych metali szlachetnych, takich jak First Majestic, Coeur Mining i Endeavour Silver, rosły, ponieważ ceny srebra i złota ponownie pobiły nowe rekordy.
Na rynku ropy kontrakty na WTI na styczeń zniżkują o 2,54 proc. do 56,87 USD za baryłkę, a lutowe futures na Brent spadają o 2,31 proc. do 60,80 USD/b. (PAP Biznes)
pr/


























































