Maj przyniósł dalszą poprawę nastrojów w niemieckim biznesie. Wskaźnik Ifo osiągnął najwyższą wartość od dwóch lat, sygnalizując zakończenie recesji będącej konsekwencją polityki antycovidowych lockdownów.


W maju indeks Ifo mierzący nastroje wśród liczącej ok. 9 000 osób próby niemieckich menedżerów w maju wzrósł do 99,2 pkt. wobec 96,6 pkt. odnotowanych w kwietniu. Był to najwyższy odczyt od maja 2019 roku i sygnał, że nastroje w gospodarce naszych zachodnich sąsiadów powróciły do stanu sprzed koronakryzysu.
Złagodzenie antycovidowych restrykcji, które z różnym natężeniem obowiązywały od listopada, sprawiło, że poprawie uległa ocena bieżącej koniunktury. Wskaźnik ten podniósł się z 94,2 pkt. do 95,7 pkt., podczas gdy jeszcze w lutym wynosił zaledwie 90,7 pkt. Jeszcze silniejszej poprawie uległy oczekiwania względem nadchodzących miesięcy. Subindeks oczekiwań wzrósł z 99,2 pkt. do 102,9 pkt., osiągając najwyższą wartość od 4 lat – czyli od szczytu poprzedniego cyklu koniunkturalnego.
W dalszym ciągu utrzymuje się jednak wyraźne zróżnicowanie między poszczególnymi sektorami gospodarki. Wciąż na bardzo wysokim poziomie utrzymują się nastroje w przemyśle, w którym od kilku miesięcy trwa postcovidowy boom. W kwietniu i w maju wyraźnie poprawiły się nastroje w usługach, ale w tym sektorze daleko jeszcze to stanu sprzed marca 2020.
Nieco lepiej jest też w handlu, który u naszych zachodnich sąsiadów był sparaliżowany zwłaszcza na początku 2021 roku. Interesująca sytuacja panuje w niemieckim budownictwie, gdzie dość wysokiej ocenie bieżącej koniunktury towarzyszą bardzo niskie oczekiwania na przyszłość.
KK



























































