Choć ogółem ceny mieszkań pozostają stabilne, to najpopularniejsze metraże drożeją dziś zauważalnie szybciej od pensji. W efekcie o własne „M” jest trudniej niż rok temu. Z jednym wyjątkiem, w największych polskich miastach dostępność lokali i tak jest wyższa niż po erze Bezpiecznego Kredytu 2 proc. Sprawdzamy, kto i ile musi pracować, by kupić mieszkanie.


Pierwsza połowa 2026 r. stała pod znakiem wahań cen na największych rynkach mieszkaniowych w Polsce. O ile pierwsze trzy miesiące stały pod znakiem korekty, o tyle II kw. 2026 r. przyniósł powrót wzrostów. I choć ogółem w największych miastach stawki pozostają stabilne, tak w przypadku najpopularniejszych metraży wzrost cen w ujęciu rocznym wahał się od niespełna 8 do 10 proc.
Przeciętne wynagrodzenie, choć w dalszym ciągu rośnie, to czyni to w wolniejszym tempie niż przed rokiem i dwoma laty. Najnowsze dane GUS za wrzesień 2026 r. wskazują, że wzrost – w analizowanych województwach – wahał się od 4,7 proc. na Dolnym Śląsku do 7,2 proc. w Wielkopolsce.
Ceny najpopularniejszych mieszkań uciekają pensjom
W efekcie, w II kw. 2026 r. kupno 50-metrowego mieszkania za gotówkę, wymagało odłożenia od 78 przeciętnych (dla danego województwa) miesięcznych pensji netto w Łodzi do 102 w Warszawie.
Infogram
Tak skonstruowany współczynnik urósł w każdym z analizowanych miast. Ceny 50-metrowych lokali najmocniej odjechały pensjom w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku.

Wciąż jest jednak pod tym względem lepiej niż przed dwoma laty, gdy pensje rosnące o ok. 10 – 13 proc. r/r i tak nie nadążały wywindowanymi przez „Bezpieczny kredyt 2 proc.” cenami mieszkań.
We Wrocławiu najgorzej od lat
Wyjątkiem jest Wrocław, gdzie obecnie najtrudniej o mieszkanie od dziesięciu lat. Nadal jednak współczynnik liczony dla stolicy woj. dolnośląskiego jest niższy niż w Gdańsku i szczególnie w porównaniu z Krakowem i Warszawą.
Nadal w pobliżu najlepszego wyniku w ostatnich dziesięciu latach znajduje się lubelski rynek, gdzie 50-metrowe mieszkanie kupowane po średniej cenie transakcyjnej dla II kw. 2026 r. wymagało wyłożenia 86 średnich miesięcznych pensji netto.
Pracuj w Warszawie, mieszkaj w Łodzi
Jak długo tymczasem trzeba by odkładać na mieszkanie, gdyby uwzględnić przeciętne wynagrodzenie netto w stolicach województw? Najmocniej różnicę odczuliby pracujący w Poznaniu i Krakowie, dla których współczynnik wyniósł odpowiednio 73 i 76 miesięcznych pensji netto. To o 19 i 17 mniej niż w przypadku średniej pensji w województwie.
Wciąż najwięcej czasu, z uwagi na wywindowane i odstające od reszty miast ceny mieszkań, pochłonęłoby odłożenie na własne „M” w Warszawie. Co ciekawe jednak, gdyby pracujący (np. zdalnie) za przeciętną warszawską pensję chciał kupić mieszkanie w Łodzi, potrzebowałby na to nie 96 a 43 średnich miesięcznych pensji netto.
IT vs HoReCa
Spore dysproporcje można zauważyć także pomiędzy poszczególnymi sektorami gospodarki. Pracujący w IT za średnie miesięczne wynagrodzenie mogą kupić 50-metrowe mieszkanie już za 53 pensje (Łódź) a w najgorszym przypadku za 67 (Warszawa).
|
Liczba średnich miesięcznych pensji netto równa średniej cenie transakcyjnej 50-metrowego mieszkania |
||||
|---|---|---|---|---|
|
Miasto |
Sektor gospodarki |
|||
|
Sektor przedsiębiorstw |
Przemysł |
Zakwaterowanie i gastronomia |
Informacja i komunikacja |
|
|
Warszawa |
102 |
106 |
142 |
67 |
|
Poznań |
92 |
90 |
118 |
56 |
|
Łódź |
78 |
76 |
110 |
53 |
|
Kraków |
100 |
110 |
145 |
58 |
|
Wrocław |
94 |
90 |
120 |
58 |
|
Gdańsk |
95 |
96 |
127 |
59 |
|
Lublin |
86 |
80 |
109 |
59 |
|
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych Cenatorium i Głównego Urzędu Statystycznego |
||||
Zatrudnieni w przemyśle potrzebują na to od 76 do 106 pensji. Z kolei w przypadku zatrudnionych w hotelarstwie i gastronomii współczynnik waha się od 109 (Lublin) do 142 (Warszawa).
W naszej analizie posłużyliśmy się uproszczonym współczynnikiem wskazującym, ile miesięcznych pensji netto trzeba by w całości odłożyć, by kupić 50-metrowe mieszkanie. Wykorzystaliśmy dane o przeciętnych cenach transakcyjnych mieszkań w II kw. 2026 r. udostępnione Bankier.pl przez Cenatorium oraz dane Głównego Urzędu Statystycznego o średnim wynagrodzeniu w poszczególnych sektorach w województwach.

































































