IKE i IKZE po 60. roku życia, czyli konta emerytalne dla seniorów

główny analityk Bankier.pl

Przyjęło się uważać, że dobrowolne konta emerytalne są przeznaczone tylko dla ludzi młodych i w średnim wieku. Nikt jednak nie zabrania skorzystania z IKE i IKZE osobom, które już przeszły na emeryturę lub niedługo osiągną wiek emerytalny.

Za sprawą trwających zmian w polskim systemie emerytalnym (wprowadzenie PPK i likwidacja OFE) oraz malejącej stopy zastąpienia z ZUS powoli rośnie popularność IKE oraz IKZE. Czyli Indywidualnych Kont Emerytalnych oraz Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego. Są to swoiste wehikuły inwestycyjne, które ustawowo i w określonych limitach oferują pewne ulgi podatkowe.

IKE i IKZE zapewniają fundamentalną sprawę: zwolnienie z podatku Belki. Oznacza to, że otrzymasz pełną wartość naliczonych odsetek (np. od lokat lub obligacji), pełną dywidendę i nie oddasz państwu 19% od osiągniętych zysków kapitałowych. To w skali kilku dekad oszczędzania i inwestowania wymierna korzyść, liczona w dziesiątkach (albo i setkach) tysięcy złotych. Dodatkowo w ramach IKZE państwo oferuje ulgę w podatku PIT. Dzięki niej możesz wyrwać ze szponów fiskusa ok. tysiąc złotych rocznie. Lub nawet 1800 zł, jeśli wpadasz w drugi próg podatkowy.

Dla kogo są IKE i IKZE?

Zarówno w IKE, jak i IKZE istnieją dwa limity wiekowe. Jeden to minimalny wiek uczestnika, w obu wynoszący 16 lat (przy zastrzeżeniu, że niepełnoletni może wpłacić tylko tyle, ile zarobił z tytułu legalnej umowy o pracę). Drugi limit dotyczy wieku, po osiągnięciu którego nabywasz przywilej do wypłacenia zaoszczędzonych pieniędzy bez konieczności zapłacenia podatku (od zysków kapitałowych w przypadku IKE, a w IKZE podatku dochodowego), wynoszący odpowiednio 60 lat w IKE i 65 lat w IKZE. Nie istnieje jednak górny limit wieku, w którym można założyć konta IKE oraz IKZE.

Dla osób, które ukończyły już 60 lat, to potencjalnie bardzo korzystna sytuacja. Można bowiem uzyskać zwolnienie od podatku już po 5 latach oszczędzania. To zupełnie inna perspektywa niż w przypadku np. 25-latka, który na realizację tego przywileju musi czekać 35-40 lat.

(fot. Krzysztof Serafin / FORUM)

Istnieją jednak dwa dodatkowe warunki, które trzeba spełnić, aby nie zapłacić podatku od naszych oszczędności. W przypadku IKE wpłaty muszą być dokonane przynajmniej w 5 latach kalendarzowych albo ponad połowa wszystkich wpłat na IKE musi być dokonana nie później niż na 5 lat przed dniem złożenia wniosku o wypłatę. Jeśli masz więcej niż 55 lat i trochę oszczędności, to warto przez następne 5 lat wykorzystać pełny limit na IKE (wynoszący 3-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, w 2019 r. wynosi on 14 295 zł). Dzięki temu już po 5 latach będziesz mógł wypłacić wszystkie pieniądze bez płacenia podatku Belki. Możesz też oszczędzać dalej i wciąż korzystać ze zwolnienia podatkowego.

Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku IKZE. Po pierwsze, w tym przypadku limit wiekowy uprawniający do preferencji podatkowych wynosi 65 lat. Po drugie, w IKZE nie ma możliwości wypłaty części pieniędzy (ustawodawca nazywa to „zwrotem środków”) – możesz tylko zlikwidować konto i podjąć cały kapitał. Po trzecie, nawet po osiągnięciu 65. roku życia całość wypłaty zostanie opodatkowana stawką 10%. Po czwarte, przepisy słono karzą za wcześniejszą likwidację IKZE – zwrot pieniędzy przed osiągnięciem limitu 65 lat skutkuje naliczeniem PIT-u od całej kwoty wypłaty. Może to być więc 18% albo 32%, jeśli twoje łączne przychody z pracy i wypłaty z IKZE przekroczą 85 528 zł.

W zmian za to IKZE oferuje cenną – choć nominalnie niezbyt wielką – ulgę podatkową. 100% wpłaty na IKZE (ale tylko do wysokości rocznego limitu, który w 2019 r. wynosi 5 718 zł) można odpisać od „dochodu” w podatku PIT. W praktyce oznacza to, że 18% (albo 32%) z wpłaconej na IKZE kwoty refunduje ci skarb państwa. To podstawowa przewaga IKZE nad IKE. Drugą jest bezwarunkowe zwolnienie z podatku Belki, okupione jednak bardziej restrykcyjnymi warunkami zarówno wcześniejszej, jak i „regulaminowej” wypłaty uzbieranych pieniędzy.

Można mieć tylko jedno konto IKE i tylko jedno konto IKZE. Problem w tym, że każde z nich może być prowadzone tylko w jednej formie. IKE możemy założyć w banku, towarzystwie funduszy inwestycyjnych (TFI), zakładzie ubezpieczeń lub domu maklerskim. Takie rozwiązanie ma dwie zasadnicze wady. Po pierwsze, ogranicza nas do korzystania z usług tylko jednej firmy finansowej (na szczęście można przenieść rachunek IKE do innej firmy). Po drugie, zawęża możliwości inwestycyjne do jednej grupy instrumentów finansowych: w banku tylko do lokat, w TFI do jednostek funduszy inwestycyjnych jednego towarzystwa, a w zakładzie ubezpieczeń do drogich i skomplikowanych polis inwestycyjnych. Mając w pamięci doświadczenia tzw. polisolokat (czyli UFG), odradzałbym założenie IKE „ubezpieczeniowych”.

Jakie IKE dla emeryta?

Jeśli masz na karku 60 lub 65 lat, to raczej nie myślisz już o ryzykownych inwestycjach, które przyniosą wysokie stopy zwrotu. Zwykle zastanawiasz się, jak bezpiecznie ulokować zgromadzony już kapitał, aby rozpocząć jego konsumpcję po zakończeniu aktywności zawodowej. Zatem Twój horyzont inwestycyjny jest stosunkowo krótki (ok. 5 lat), a tolerancja na ryzyko praktycznie zerowa.

Dlatego w grę wchodzą tylko najbardziej konserwatywne sposoby lokowania pieniędzy: obligacje skarbowe, lokaty bankowe i ewentualnie (zwłaszcza obecnie) fundusze dłużne i pieniężne. Niestety, domyślna oferta instytucji finansowych prowadzących IKE oraz IKZE skrojona jest raczej z myślą o 30- i 40-latkach, a nie osobach w wieku przedemerytalnym bądź emerytalnym.

Jeśli nie tolerujesz ryzyka lub nie znasz się zbyt dobrze na finansach, to odpada rachunek IKE/IKZE założony w biurze maklerskim. Czyli opcja, która dla średnio zaawansowanym inwestorów jest jak najbardziej godna polecenia. Ale to oferta dla tych, którzy mają choć trochę doświadczenia (albo są jeszcze młodzi i mają czas, aby go nabrać) i nie boją się ryzyka inwestycyjnego związanego z rynkiem kapitałowym.

Dla pozostałych pozostają oferty banków, TFI oraz mój faworyt, jeśli chodzi o bezpieczne inwestowanie – konto IKE-Obligacje (o którym za chwilę). Problem z IKE bankowym jest taki, że pozostawia jego posiadacza na łasce jednego banku. To zarząd banku ustala oprocentowanie lokat i może się okazać, że konto (lokata) atrakcyjne dziś, za rok czy dwa stanie się bardzo nieatrakcyjne. Rzecz jasna możemy wtedy przenieść nasze IKE do innego banku, ale według aktualnych stawek możemy liczyć na maksymalnie 2-3% rocznie. To rezultat średnio satysfakcjonujący.

Wyższych stóp zwrotu można poszukać w funduszach inwestycyjnych, ale trzeba pamiętać, że wyższy zysk zawsze łączy się z wyższym ryzykiem. Zakładając ultrakonserwatywny profil inwestora, w grę wchodzą tylko fundusze pieniężne i dłużne, czyli inwestujące w krótko bądź długoterminowe obligacje skarbu państwa. Ale nawet w tym przypadku ryzyko nie jest zerowe! Fundusze dłużne są wrażliwe na wzrost stóp procentowych i w skrajnych sytuacjach także mogą przynieść straty. Ponadto obecnie (stan na sierpie 2019 r.) ceny polskich obligacji wzrosły do rekordowo wysokich poziomów, co zapewne odbije się negatywnie na przyszłych stopach zwrotu (zwłaszcza że historyczne stopy zwrotu prezentują się bardzo obiecująco). Ponadto zarządzający tymi funduszami zwykle policzy sobie całkiem sporą prowizję - z reguły ponad 1% wartości aktywów rocznie.

IKE-Obligacje

Gdy oprocentowanie lokat oraz rentowność obligacji skarbowych nie przewyższa bieżącej inflacji CPI, mówimy o „represji finansowej”. Czyli zamierzonych działaniach banków centralnych, które utrzymują stopy procentowe poniżej poziomu inflacji, aby wspomóc dłużników kosztem oszczędzających. Obrona oszczędności przed inflacją nie jest więc łatwa. Ale nie jest niemożliwa.

Opcję uzyskania odsetek wyższych od inflacji CPI przy stosunkowo niskim ryzyku wciąż oferują detaliczne obligacje Skarbu Państwa indeksowane inflacją. Choć nie jest to oferta, która urywałaby portfel, to w obecnej sytuacji trudno o coś lepszego i równocześnie względnie bezpiecznego. Tym bardziej, że ustawodawca przewidział sposób uniknięcia podatku Belki od obligacji skarbowych.

Chodzi o konto IKE-Obligacje, prowadzone tylko przez DM PKO BP. W przypadku obligacji 4- i 10-letnich mamy bardzo wysokie prawdopodobieństwo osiągnięcia stóp zwrotu przewyższających inflację CPI (choć niekoniecznie w pierwszym roku oszczędzania). To wszystko pod własną kontrolą, z dość niską prowizją i oprocentowaniem z przewyższającym większość dostępnych obecnie lokat bankowych. No i najważniejsze, że bez podatku!

Kłopotliwa kwestia IKZE

O ile w ramach IKE paleta bezpiecznych inwestycji emerytalnych jest średnio rozbudowana, to w przypadku IKZE jest znacznie gorzej. Sektor finansowy kusi tu klientów przede wszystkim ulgą w podatku „dochodowym” (tj. w PIT) i chyba uważa, że z tego względu nie musi już dodać nic od siebie. Oferta IKZE w ramach lokaty bankowej praktycznie nie istnieje. Nie ma też konta IKZE-Obligacje. Polisolokaty z definicji omijamy szerokim łukiem. Polecana aktywnym inwestorom opcja IKZE jako rachunku maklerskiego raczej nie wchodzi w rachubę dla osób o krótkim horyzoncie inwestycyjnym, skrajnej awersji do ryzyka i niewielkiej wiedzy o rynku kapitałowym.

Na placu boju pozostają więc tylko produkty TFI opakowane w IKZE. Żadnego z nich nie jestem w stanie polecić z czystym sumieniem – głównie za sprawą nieakceptowalnie wysokich prowizji „za zarządzanie”. Niestety, w Polsce wciąż mamy zbyt słabo rozwinięty rynek funduszy ETF, które na Zachodzie pozwalają nawet niewyspecjalizowanym inwestorom osiągać rynkowe stopy zwrotu przy niskich (poniżej 0,2% rocznie) lub bardzo niskich opłatach. Nie zmienia to jednak faktu, że IKZE po 60 roku życia jest opcją bardzo kuszącą ze względu na natychmiastową ulgę w PIT i stosunkowo krótki czas realizacji tego przywileju podatkowego.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
9 3 barnabka

Ja akurat jestem w takim wieku ze chyba bardziej mi się opłaca zostać w PPK. Pisze zostac bo moja firma już przystąpiła i raczej zostanę i poczekam jak to będzie działało w dalszej perspektywie.

! Odpowiedz
4 2 jes

Litości, kto ma się dać nabrać na taki wpis?

! Odpowiedz
2 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 19 marianpazdzioch

Jest to obecnie jedna z sensownych opcji ucieczki przed inflacją, ale trzeba przez wiele lat wrzucać tam maksymalne kwoty żeby to odczuć.

! Odpowiedz
10 49 zenonn

Łaskawcy niedobici
Zbrojna grupa rozbójnicza ustami swoich zawodowych oszustów pinokio kartoffel kura bredzi że coś ludowi daje.
Zlodzieje dawno temu obiecały znieść tymczasowy podatek Belki i tymczasowe podniesienie podatku VAT. Ferajna nadal na to liczy, "ciemny lud to kupi".

! Odpowiedz
13 11 grim_reaper

Panie Krzysztofie, dla osoby na emeryturze interesujący jest „Pakiet Emerytalny IKE/IKZE/WPI” w PKO TFI w wariancie „Zabezpieczenia emerytalnego 2020” . Od początku zerowy udział akcji, stosunkowo mało funduszu funduszy w składzie, koszty zarządzania najniższe na rynku z racji kombajnu inwestycyjnego, MOŻNA ZAŁOŻYĆ W CAŁOŚCI PRZEZ INTERNET, podział środków limity IKE/IKZE robi za nas system bo przelewamy na jedno konto, reinwestując wszystkie zwroty podatku osiągamy najwyższą stopę zwrotu.

Ponad to takie konto można założyć na rodziców lub „seniora” w rodzinie i zbierać tam nieopodatkowany fundusz (np. Posagowy dla dzieci lub z krótszym horyzontem inwestycyjnym). Pieniądze dostępne są od ręki gdyż zawsze „senior” może zlikwidować pakiet bez podatku. W przypadku śmierci wystarczy ustanowiona wcześniej dyspozycja i środki do około 100tys złotych wypłacają od ręki uposażonemu bez podatków, a reszta się dziedziczy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 14 uczen_manueli_g

Rozumiem że w Twojej rodzinie wszyscy seniorzy, emeryci a nawet sąsiedzi z klatki schodowej już liczą zyski.

! Odpowiedz
2 14 rafal8012

Jest jeszcze IKZE w rachunku maklerskim ;).
Ale GPW ?!?
Wybór zostawiam dla "wolnych finansowo" 60-cio latków.

! Odpowiedz
0 4 gerth

Gra pasywna i kupno kilku dywidendowych spółek typu PZU, Kęty, Pekao, Asseco itp nie powinno być błędem a przynieść relatywnie stabilny a 2x wyższy niż typowa lokata zysk.
Poza tym na IKZE maklerskim można kupować ETFy na SP500 i DAX (Bossa) albo akcje zagranicznych spółek (IKZE maklerskie mBanku)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne