We wtorek wynikami za 2015 rok pochwalił się kolejny z surowcowych gigantów. Strata netto Glencore przekroczyła 8 mld dolarów.


Skonsolidowany wynik netto spółki spadł z 2,4 mld dolarów w 2014 do -8,1 mld dolarów w 2015 roku. Na akcjonariuszy jednostki dominującej przypadło 5 mld dolarów z tej straty. Tak słaby wynik to przede wszystkim konsekwencja taniejących surowców. Glencore musiało dokonać także odpisów aktualizujących m.in. na aktywach niklowych w Nowej Kaledonii (Koniambo) czy paliwowych w Czadzie.
Spółka informuje, że bez tych wszystkich obciążeń zysk przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósłby 1,3 mld dolarów. Oczyszczony EBIT wyniósł 2,2 mld dolarów, oczyszczona EBITDA 8,7 mld dolarów. To i tak zdecydowanie niższe poziomy niż te z 2014 roku. Wspomniane dwa wskaźniki wynosiły wówczas odpowiednio 6,7 mld dolarów oraz 12,6 mld dolarów.
Glencore to spółka specyficzna, zajmuje się nie tylko wydobywaniem surowców, ale także nimi handluje (i nie chodzi tu tylko o sprzedaż własnych wyrobów). Segment handlowy w 2015 roku wypracował oczyszczony EBIT na poziomie 2,5 mld dolarów, wobec 2,8 mld dolarów rok wcześniej. Segment wydobywczy zanotował z kolei ujemny oczyszczony EBIT na poziomie 0,3 mld dolarów. W 2014 roku na tym polu spółka zarobiła 3,9 mld dolarów. Różnica wynosi więc aż 4,2 mld dolarów.
Dziura mniejsza, jednak wciąż groźna
Kryzys na Glencore to nic nowego. Spółka to jeden z dwóch najgorszych komponentów indeksu FTSE 100 w zeszłym roku (-70%). W 2015 roku pojawiły się głosy, mówiące że Glencore będzie pierwszą ofiarą surowcowej bessy, pojawiła się nawet rekomendacja, według której majątek spółki jest wart równe zero. Od tamtego czasu spółka próbuje wyjść z kryzysu.
W raporcie za 2015 rok spółka pokazała spadek długu netto z 30,5 mld dolarów do 25,9 mld dolarów. Spółka chce dalej ciąć zadłużenie, na koniec 2017 roku dług netto ma wynieść 15 mld dolarów. Od postępów na tym polu spółka uzależnia powrót do polityki wypłacania dywidendy.
| Liderzy światowego rynku miedzi w 2014 roku | ||
|---|---|---|
| Spółka | Produkcja w mln ton | |
| 1 | Codelco | 1,84 |
| 2 | Freeport-McMoRan | 1,47 |
| 3 | Glencore | 1,29 |
| 4 | BHP Billiton | 1,20 |
| 5 | Southern Copper | 0,67 |
| 6 | Rio Tinto | 0,64 |
| 7 | KGHM | 0,51 |
| 8 | Anglo American | 0,50 |
| 9 | Antofagasta | 0,46 |
| 10 | First Quantum Minerals | 0,38 |
| Źródło: Thomson Reuters GFMS Copper Survey |
||
Oprócz wstrzymania dywidendy, źródłem pieniędzy do pokrycia dziury mają być program oszczędnościowy oraz program sprzedaży aktywów. Dla tego ostatniego kluczowym będzie drugi kwartał 2016 roku, kiedy to pod młotek trafić ma segment agro.
Glencore to nie pierwszy surowcowy gigant, który w 2015 roku zaraportował stratę. Pod kreską znalazły się kolejno Rio Tinto, BHP Billiton oraz uznawany za największą górniczą spółkę świata Anglo American. Ten ostatni otrzymał od trójki największych agencji ratingowych śmieciową ocenę kredytową. W połowie marca raport za 2015 rok opublikuje KGHM. Spółka poinformowała już, że wyniki obciążone będą przez odpisy sięgające 0,5 mld dolarów.
Zbliża się szczyt sezonu wynikowego. Te daty warto zapamiętać

Sezon wynikowy na warszawskiej GPW wchodzi w kluczową fazę. Na Bankier.pl postanowiliśmy sprawdzić, kiedy raporty pokażą największe i najpopularniejsze spółki.

























































